Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Przychodzi taki czas 

że człowiek łagodnieje,

przestaje wokół świat

oślepiać kolorami.

 

Przychodzi taki czas,

przynosi zrozumienie 

i jakby mniej się chce

by zapanował spokój.

 

I jakby więcej wiem

i mniej napięcia w głosie. 

Odchodzi cietrzew z trzew.

Dojrzałość to się zowie?

Edytowane przez beta_b (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Przychodzi taki czas

przynosi zrozumienie

i jakby mniej się chce

zanurzać w rozżalenie.

 

I jakby więcej wiem

i mniej napięcia w głosie

odchodzi cietrzew z trzew

swe troski dziś mam w nosie.

 

Wybacz tak sobie dopisałam, bez sugestii. Podobają mi się te przemyślenia o poranku.

:)))

Edytowane przez MaksMara (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witaj. Jest to jakaś teoria, rozumiem, że oparta na obserwacji siebie, ale teraz pytanie jak dorosłość ma się do dojrzałości:D Bo patrząc na tych znacznie ode mnie doroślejszych powiedziałabym, że niektóre cechy wręcz wzmagają - np. te cietrzewie właśnie, mocniejsze opowiadanie się za jedną stroną, więcej rzeczy zaczyna denerwować-szczególnie polityka, itp itd :) Czytając Twój wiersz bardziej czułam, jakby był o łagodnej staruszce, która z rozsądkiem wszystko już akceptuje. 

Zastanawia mnie tylko 2zwrotka, w której piszesz:

Przychodzi taki czas,

przynosi zrozumienie 

i jakby mniej się chce

by zapanował spokój

 

Przez to, że rozmawiałyśmy u mnie w komentach o tym, że zbyt spokojne i łatwe czasy doprowadzają do depresji, samobójstw - od razu pomyślałam, że chodzi o to. Bo inaczej na tle 'wyciszenia się' podm. lir.- ''jakby mniej się chce by zapanował spokój'' -zaskakuje. Chyba, że chodzi o coś jeszcze innego. A, mi osobiście bardziej podoba się oryginalna, autorska wersja:) pozdrawiam

Opublikowano

Ja z kolei rozumiem to tak,

że skoro "świat przestaje oślepiać kolorami"

to Peelka chciałaby czegoś przeciwnego, czyli "mniejsza ochota na spokój"

tutaj pasuje. Ale nie pasuje "odejście cietrzewia".

Nie pasuje pozornie, bo dojrzałość polega przecież na osiągnięciu jakiejś równowagi,

harmonii. Przecież to, że mniej się chce nie oznacza, że nie chce się wcale.

To chcenie staje się umiarkowane i na tym polega dojrzałość (nie mylić z dorosłością,

znam osoby młodsze ode mnie i bardziej dojrzałe, co wyznaję ze wstydem).

 

Wiersz oczywiście się podoba :)

 

Uściski :))

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • zmęczenie, niemy bezwład trochę bólu głowy stąpam po chmurach od spodu roztapiam się w pościeli ...flanelowej w łosie ze złamaną nogą samość jest nudna jak flaki z olejem wiersze mdłe i tak jakoś bez perpektywy chciałoby się odkryć życie na nowo zgrać z hiperprzestrzenią być na nowo
    • Nauczyłem się dostrzegać Albo ktoś mi podpowiedział Patrz - jak wszystko się zmienia Bo prawdziwa miłość nie zawiedzie   Powiedz czy o tym myślałaś Że uczucia mogą zdezerterować Dojrzeć się od niechcenia Potrafią zmienić kolor oczu   Wiesz to dość dziwne jest Gdy wszystko w co wierzyłaś Rozsype się w pył , uleci Zostaje samotność i bezradność   Plany i przyjaciele znikną jak letnia mgła Logika nie ma tu zastosowania Alegorie też nie są nikomu potrzebne Poezja staje zwyczajnie mdłą   Czy to nazywamy prozą życia? Szczęścia jak Jerzyki lub Albatrosy Szybujące nad wypatrującymi oczami A marzenia zbyt ciężkie żeby wzlecieć   A prawdziwa miłość ponoć nie zawiedzie Tu euforia stagnacja nienawiść Jak konflikt zbrojny gdzie nie ma wygranych Wszyscy cierpią i chcą zapomnieć
    • @Marek.zak1

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aż sobie sprawdziłam co AI ma do powiedzenia na ten temat: Godzina Wilka: Czas między drugą a czwartą nad ranem, uważany za moment największej podatności na lęk, ale i największej szczerości wobec samego siebie. Wtedy powstają wiersze najbardziej surowe i pozbawione masek.   Chyba nie ma na to lekarstwa i wiesz co, nie wiem czy bym chciała, Marku. Już wolę być ledwie żywa od wiersza.   Pozdrawiam z uśmiechem :)
    • Wiele pytań gorzkich i trafnych , a na końcu prawda w pytaniu retorycznym, to jest i takie jest właśnie życie. Szczęśliwe są w nim tylko chwilę jak śpiewał Rysiek Riedel  Pozdrawiam serdecznie kredens   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...