Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

świetny ten fragment tekstu, każda linijka jak slalom myślowy i piękna puenta - jak strzał z liścia.

Pisz takich więcej

;)

Pozdrawiam

PS

aha, wiem, że Cię denerwuje to bujanie przy czytaniu,

więc sorry, że mną tak miota, ale nie poradzę - przyjmij to za kalectwo ;)

Edytowane przez jan_komułzykant (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

T

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Niechlujnosc?

jeszcze mej dyslekcji nieznasz

to dopiero jest turpizm

Teraz jak pisze kometarz to slucham muzyki  

piekna charmonijka, akordeon no i tekst

,,Chociasz puste mam kieszenie

no i wudy czasem brak 

ja juz nigdy sie nie zmienie

zawsze bede zyl juz tak

..........."

no wlasnie jak pisze ten kometarz to dostalem

kometarz od jan_komułzykant.

oczywiscie sdrowia zycze

piosenka sie skonczyla wiec wlaczylem powtorke

najgorsze jest  to ze musze analizowac moj wiersz

wyobras sobie sado-maso

kto tam jest szczesliwy?

kto nie?

,,co kto robi jego zecz"

Zdrowia zycze

 

 

Polecam

Opublikowano

Serduszka minie nie interesuja

zadne

szczegulnie te z ludzi ktozy umarli smiercia kliniczna

Z umiarem to tylko spawacz spawa spawarka

miedzy+ a - tworzy nowa materie

jest to tylko rzemioslo na granicy sztuki

i terz nie obrarzajac spawaczy jest to sztuka

 

A my tu grzebiemy w innej materii

ona nie z metalu ale z literek

,,Zeby cos zrozumiec trzeba to przezyc"

tak ktos kiedys mi powiedzial

Ja wychodze z zalozenia

zrozumiec cos bez przezycia

to jest empatia serca prawdziwego czlowieka

 

Opublikowano

Tylko zmiana swiadomosci z smierci klinicznej na muzgowa

Śmierć mózgu – definicja śmierci utożsamiająca 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 człowieka jako całości z nieodwracalnym ustaniem funkcji mózgu. Obecnie przyjęta w Polsce definicja śmierci jako śmierci całego mózgu obowiązuje od 2007 roku. Rozpoznanie śmierci mózgu pozwala na zaprzestanie dalszego, niecelowego leczenia oraz na pobranie ze zwłok narządów do celów transplantacyjnych.

Sle serduszko i nereczki watrobke(te lubie z cebulka podsmazana na patelni) 

i takie tam inne 

A transfuzja to jest fuzja

Polecam fil z Romanem Wilchelmim ,,Wojna swiatow"

Opublikowano

i oczywiscie korowod

Kto pierwszy szedł przed siebie? 
Kto pierwszy cel wyznaczył? 
Kto pierwszy w nas rozpoznał —
Kto wrogów? Kto przyjaciół?
Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic? 
A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyślił granic? 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dałam Ci serduszko za ostatnie cztery wersy, puenta super. Skoro masz świadomość swojej dysleksji, to pracuj na tym, literówek masz dużo, możesz poprawić, chyba że ci nie zależy? Domyśliłam się od razu że gość z dyslekcją, więc nie zwracam uwagi na orografię tylko na przekaz i zawarte myśli. A jeszcze jedno: pamiętaj, że ta przypadłość wcale nie umniejsza wartości człowieka. Znam kilku dyslektyków bardzo zdolnych.

pozdrawiam

Edytowane przez MaksMara (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dzieki za serduszko 

pracuje nad tym i to bardzo 

ale jeden wiersz kosztuje mnie pracy

nieraz pol nocy i wiecej

a przeciez zeby wiersze pisac

to trzeba miec jakas wiedze merytoryczna

tktora trzeba miec czas by zglebic.

Oczywiscie Zdrowia zycze

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj  -  wracam więc.

Pare razy przeczytałem i dlatego jestem pewien że to dobry odważny wiersz - myślę że wart serduszka.

                                                                                                                                                                                                                    Pozd.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Skrobiesz moje ego

świetny ten fragment tekstu, każda linijka jak slalom myślowy i piękna puenta - jak strzał z liścia.

Pisz takich więcej

;)

Nie chcialem nikomu strzelic z liscia

chcialem tylko swiadomosci

,,tych spotkałem wielu"

to istoty zagubione

nie mozna im strzelac z lisci

trzeba ich uswiadamiac

jak komus strzelimy z liscia

to zadziala 

3 zasada dynamiki

i znow zacznie sie Korowod

Zdrowia zycze

 

  • 2 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję :)
    • @andrew On zauważy każdego deszczem  słońcem  i mrozem da co potrzebne kolego a nawet czasami podpowie   pomoże fartem przypadkiem szczęściem przygodą  i losem i dobra twojego pragnie więc chwal Go  czynem i słowem :))
    • @Marek.zak1 nie zrezygnowałabym z anioła:)
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Wierszopata   łopatą wyrzuca z siebie nagromadzone słowa.   Warstwa po warstwie usuwa je z siebie. Żeby nie powiedzieć — pozbywa się swoich neologizmów, odkładanych przez lata.   Podrzuca je mądrze drzewom. Te potem szumią lasem,   że te wszystkie słowa jakby bledną, że muszą więdnąć, odchodzić i opadać.   Wierszokrata   Łamie kości, rymem rzuca prosto w gości.   Kracze zgodnie, puszcza słowa na przechodnie.   Jak neuropaci, płaci blichtrem.   Rzadko szybko, często za nic.   Jak furiata. Pisze dużo, zwięźle splata.   Jest jakby inny, lecz tak samo obcy.   W świecie, który dopiero się wykuwa.   Pisarzoholik   Wywodzi się z holistycznej wizji pisania.   Z nieuniknionego dążenia do całonocnego pisania właściwego.   Świat przez całą noc jest pochłaniany w ogromnych ilościach.   W postaci obserwacji, obrazów, rozmów i słów,   przyjętych w różnych dawkach.   Po to, by o świcie został przetworzony na użytek swój i wszystkich spragnionych.   Rymokrata   Usychały z suchot klony w parku i skrzeczały czarne wrony we folwarku.   Że świat się kurczy i zawęża. Połykany jest on dziś jak wąż przez głowę węża.   O ziemio spopielona, kraczmy jak i one. O świecie nieskończony, ty masz przecie cztery strony.   Metaforysta   Matematyczno- rytmiczny Rymokrata.   Do niepogody ducha dodałbym gorącego uczucia.   Z ośnieżonych szczytów zimowego lata.   Zastosował wszystkie wzory na ułamek świata,   gdzie święte jęzory palą w grdykę jak metaxa.   Narodził się z popiołu spopielony Feniks i próbuje latać.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...