Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Powracam myślą w te czasy
jak co roku w porze jesieni

kłosy zbóż znów się latem
jak ze złota się złocą
na tych polach
gdzie ziarno się urodzi

gwiazdy srebrzą się cichą
już spokojną nocą
bo przecież i słońce
radosne też wschodzi

kiedy dzień co każde rano
budzi się od nowa
i jak ogień płonie
gdy zachodzi czerwienią

orzeł rozpostarł skrzydła
już leci w stronę nieba
to rocznica jest polska
nasza listopadowa

raduje się bardzo serce
poety natchnione
bo krwawiło tyle razy
aż pozostały blizny

na stole pachnie znowu
bochen chleba
zasnęli tylko snem
wiecznym nasi bohaterowie

pochowani w grobach
u matki ojczyzny
historia dzisiaj ich oceni
i za nich wszystko opowie

Bóg w święty dzwon w dzień
oznaczony uderzy
dziękczynienia hymn
dzisiaj za to śpiewamy

nowe obrazy poświęcimy
w rzeźbione misternie ramy
za wiekowe ziemie
które wróciły do Macierzy

i na zawsze tu pozostaną
gdzie polskie powstało plemię 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mylisz chyba Powstania Śląskie i Powstanie Wielkopolskie oraz wojnę polsko-radziecką i najad na Wilno z aktem odrodzenia się Polski po 123 latach nieistnienia na mapie Europy. Powstania przesunęły granice odrodzonego państwa na zachód, a wojny na wschodzie przyłączyły ziemie za linią Bugu - Curzona, którą w łaskawości swej politycy brytyjscy i francuscy wyznaczyli jako kresy wschodnie nowej Polski. Mimo wszystko nasz kraj został okrojony w stosunku do tego obszaru jaki zajmował przed rozbiorami. Tyle o prawdzie historycznej, natomiast jeśli chodzi o warsztat, nie mogę nic miłego powiedzieć. Widziałem bardziej dopracowane i lepsze utwory spod Twojego pióra. Czuć tutaj pisanie na siłę, a niewyszukaność i przypadkowość rymów jest przygnębiająca. W zasadzie, ze względu na poziom, ten utwór nie powinien się tutaj znaleźć. Sorry.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przykro pisze się takie komentarze jak mój. Oczywiście, nie ja decyduję co może ujrzeć światło dzienne, a co nie.  Co prawda znalazł się ktoś, komu wiersz się spodobał, a więc nie musisz się przejmować moim komentarzem. Nie można zrobić dobrze wszystkim.

Co do faktów, są dla mnie bardzo istotne, bo rzutują na to co stało się z naszym krajem po 1945 roku. Idea Polski na Bugu zrodziła się w mózgownicach urzędasów Foreign Office na przełomie 2 i 3 dziesięciolecia ub. wieku. I Stalin ją tylko wyegzekwował w Jałcie. W czasie boju pod Radzyminem, nieposłuszeństwem wobec naczelnego dowódcy armii czerwonej przyczynił się walnie do klęski rosyjskiej z 15 sierpnia.

Co do warsztatu, warto zawsze odczekać z publikacją utworu jakiś czas po napisaniu, bo świeżo po akcie twórczym nie mamy do niego żadnego dystansu. Nie jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić, co tak naprawdę się stworzyło. 
Ale jak już napisałem, są tacy, którzy lajkują takie wiersze, więc mój subiektywny komentarz możesz olać. Jest cała masa ludzi, którzy nie potrafią napisać tak jak Ty. Pozdrawiam

Opublikowano

Ja się wcale Andrzeju na Ciebie nie gniewam

masz rację

stać mnie na lepsze teksty -ten rzeczywiście pisałem ,, na kolanie,,

a co do historii naszego kraju też znam wiele faktów

i wiem o co ci chodzi

 

pozdrawiam odświętnie

Maciej

Opublikowano

Mi się podoba, nie jest patetyczny, a wiersze rocznicowe mają to do siebie.

Nie widzę w nim żadnego nawiązania do granic Polski ani Powstań.

Spokojny, refleksyjny wiersz.

Dobrze, że ktoś się pokusił i podjął tak trudny temat

W końcu gdyby nie ten dzień, to nie wiadomo czy dzisiaj pisalibyśmy po polsku.

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ponieważ nieco polemizujesz w swoim komentarzu z moja oceną, więc czuję się wywołany do tablicy. Nie mam problemów z asertywnością i jak mi się coś nie podoba to walę prawdę. Ale nie lubię pisać takich komentarzy, jak ten powyżej, bo wiem, że autor ogłaszając publicznie utwór uważa go za dobry. A tu raptem przychodzi jakieś kocisko i mówi : "o dziura na dupie" (sorry).
Jesteśmy różni, więc dlatego jest tyle gatunków muzyki czy trendów w malarstwie, bo każdy ma nieco inna wrażliwość.

Pomimo mojej nadal niskiej oceny walorów historycznych jak i warsztatowych tego utworu, cieszę się, ze znajdują się dobre serduszka, które dbają, aby autor nie czuł się totalnie skopany.

Ale, ponieważ czytałaś dzisiejszą publikację Maćka, zważ, czy podniesienie poprzeczki nie przyniosło pozytywnych rezultatów?

Chwaląc marnotę, utwierdzamy jej autora w przekonaniu, że wystarczy tak pisać, aby być dobrym. I na dłuższą metę robimy mu wielką krzywdę.

Pozdrawiam
 

Edytowane przez kot szarobury (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Kocie, przecież ja nie polemizuję z Tobą. Masz prawo do swojego odbioru, tak jak i ja do swojego.

Napisałam tylko, że mi się wiersz podoba, chyba mogę?

Nie jestem tutaj od oceniania warsztatu, bo się na tym nie znam.

Wydaje mi się, że starasz się  trochę narzucić swoje zdanie.

Pozdr

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przecież nie kwestionuję Twojej oceny. Nawet przecinkiem czy myślnikiem, Annie.

A to, że są różne oceny wiersza w komentarzach, to chyba nawet dobrze, bo te pozytywne osłabiają trochę wymowę tych negatywnych.

Natomiast słowa :

Korespondują bezpośrednio z tym co napisałem w swoim komentarzu dla Autora :
 

Dlatego tylko pozwoliłem odezwać się do Ciebie bo nie dostrzegam tutaj ftagmentu utworu czy innego komentarza, do których jeszcze można odnieść Twoje słowa.
Mamy prawo do swoich ocen, a ja nie mam zwyczaju stawiać autorom komentarzy takich pytań jak to, które ktoś postawił mi tutaj :

"Poważnie piszesz?"

Nie twierdzę, że jak mi nie przypadło, to już nikt nie ma prawa zagustować :)

 

Pozdrawiam ciepło

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Po zimnym ulewnym deszczu, Gdy spowił okolicę dotkliwy chłód, Ucichł plusk wody w rynsztoku, Zastygać począł ulicznych kałuży brud,   W starego kościoła cieniu, Przystanął bezszelestnie smutny duch, Oblicze jego cienisty krył kaptur, A zamyślił się pogrążony w smutku.   Tyleż posępny co tajemniczy, Choć wicher przeszył go mroźny, W milczeniu stał niewzruszony Starym murom nie mówiąc nic,   Samemu przybywając z przeszłości, Dziwiąc się czasom współczesnym, Choć pozostając niewidzialnym, Skrycie łzy gorzkie uronił.   Niewidzialne jego łzy, Pochmurnemu niebu się skarżyły, A przeraźliwy straszny ich krzyk, Niósł się ludzkim uchem niesłyszalny,   A ich żałosna skarga, Niesłyszalna choć głośna, Zdolna poruszyć każdego anioła, W takie oto ubrana była słowa:   ,,Każda jedna wojna... Tonie we mgle fałszu i kłamstw, Niczym zburzonego kościoła wieża, W opustoszałej wsi zapomnianej przez czas,   Przemilczane, zapomniane bitwy, Niewygodne dla rozdmuchanej propagandy Niekiedy więcej kryją o niej prawdy, Niż historycznych opracowań opasłe tomy…   W cieniu każdej wojny, Wyrastają nowe, niekiedy bezimienne groby, Posępne wdowy w czerni, Pośród szlochów wypłakują swe oczy,   Niezliczone starcia i potyczki Których nie znajdziemy w podręcznikach historii Kryją swoje wielkie sekrety, Strzeżone przez duchy żołnierzy poległych…   W cieniu każdej wojny... Politycy i biznesmeni z czystymi dłońmi, W garniturach nienagannie skrojonych, Brylują w blasku fleszy,   Gdy tymczasem w okopach, Pośród wszechobecnego cuchnącego błota, Każdy kęs chleba i każda konserwa, Na wagę są srebra i złota…   W cieniu każdej wojny, Biznesowi magnaci majątek chcą zbić, Nie licząc się z cierpieniem maluczkich, Milionów matek nie obchodzą ich łzy,   I choć poorana wybuchami ziemia, Nasiąka krwią niczym stara gąbka, Oni liczą zyski w siedmiocyfrowych sumach, Zatajając przed światem prawdziwy ich bilans…”   Gdy spomiędzy gęstej jak mleko mgły, Uliczne latarnie z wolna zaświeciły, A blask ich z początku nikły, Przez szarugę z wolna się przebił,   Duch poległego przed laty  partyzanta, Tonąc w niewidzialnych swych łzach, Nieśpiesznie począł się rozpływać, Zakryła go zmierzchu kurtyna…   Gdy przeminą kolejne wojny, Kolejne poległych żołnierzy duchy, Pochmurnemu niebu wykrzyczą swe skargi, Niesłyszalne uchem ludzkim.   I przez nikogo niezauważone, Rozpłyną się z wolna we mgle, Najcichszym nie zdradzą się szelestem, Czasem gorzką pozostawią łzę…        
    • ______________________________________________________     Puszko! Zbawczynio moja! Ty byłaś i będziesz Zawsze patronem Pio w bogactwie, jak w biedzie Wspominać mi. Zapachem już ulotnych z pomum Adami, by! Wykrzyknąć brokat liter w centrum.   Świętej straży, co dziecku chciała Częstochowa Historią na gałęzi sekrety odchować Przeznaczeniem poznania sahary przez Ojca Po upadku z trzech metrów przy straganach akcją.   Był dotyk papieskiego przepisu w jego chleb Lepiejem pierogów z gwiazd, by powstały z gleby Czas miał na poskładanie po wyparowaniu Element układanki skryty w wykładaniu.   Dzisiaj świadomy w pełni wiedzy od Zbawczyni, Każdą cześć luksu czerpie, co sybilant głębin, Łącząc dzień i noc wyrwą po efekcie chinki, Spojrzał ponownie w życie dzięki polom innym.   Bilokacją z wielu miejsc, mając wpływ na zator, Lekiem żywicy drzewa chciałby zwrócić kolor. W żyły każdym gałęziom oszukanym przez los, Niechciane bóle zniszczy fałsz oddychający las. Zanim spłowieje ziemia, jeszcze ślepym powie: To dopiero początek — więzi w melaninie!   _____________________________________________________   Spis treści: ***Organiczny intranet ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce ***Gniazdo ***Z cieśniny ***Jest ich więcej ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności ***Praktyczny oniryzm — metonimia ***W najprostszy sposób wytłumaczę ***Nad morzem w Rockanje ***Z wyjścia na wejście ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu ***Korektą rzeczywistości ***Jest twoja moczarka kanadyjska ***Z rejonów ***Złączcie kolory jednym oddechem i tą samą krwią
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pięknie i trafne słowa. Dziękuję za komentarz,  Pozdrawiam.
    • @viola arvensis To wiersz bardzo wyciszony, niemal medytacyjny. Porządkuje świat od środka. Najmocniej wybrzmiewa tu motyw granicy, ale nie jako muru wobec ludzi, raczej jako wewnętrznego azylu, miejsca, gdzie można: oswajać potwory, wygaszać burze, odkładać winę, podlewać nadzieję łzami. Bardzo kobiece samoukojenie :)
    • @Gosława to też danse macabre. Pozdrawiam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...