Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Muzyka super, głos powala, tekst jak dla mnie zbyt rockowy i Eurowizji  nim nie podbijesz. Tam są inne rymy np.:

"To nie ja byłam Ewą

to nie ja skradłam drzewo"

  Oni mają tych szwedzkich tekściarzy, którzy opierają się na sondażach i utwór staje się produktem . Nieistotny przekaz, liczą się słupki.

 

 

Ja bym zmienił początek np.:

 

Ten niepokój co żyć słodko nie pozwala
korytarzem idzie, w labiryncie mroku

nie wiem może , jakaś struna nie zagrała

w rozstrojonych skrzypcach naszych wspólnych kroków

obiecałeś że mnie będziesz strzec już zawsze
warkocz marzeń będziesz plótł mi wieczorami
i w tym korowodzie życia szarych zdarzeń
zawsze przy mnie ty i ja do końca   razem

 

Będziesz trzymał w swojej dłoni
Moją dłoń
Bez jej ciepła zbyt nieznośnie ufam snom

Wirujące marzeniami
nasycone złudzeniami
Dostarczają niepokoju zwykłym dniom

 

Sny są różne
A szczególnie moje – wiesz
Sny są piękne, gdy co rano budzisz mnie

Wtedy widzę w nich cukierki, polne kwiaty i sukienki
Kolorowe moje babci, pięć lat wstecz

Będziesz trzymał w swojej dłoni
Moją dłoń
Bez jej ciepła zbyt nieznośni ufam snom

Wirujące marzeniami
nasycone złudzeniami
Dostarczają niepokoju zwykłym dniom

Kiedyś przyjdzie bez wątpienia taki czas
Chce w to wierzyć,
Czym jest życie bez szaleństwa?
Że będziemy piać o świcie
Kochać, tańczyć, siać w zachwycie
Bańki szczęście, polne kwiaty, ułud pęk

 

Ale i tak tekst jest super.

 

PS

 

   Ja się na tym nie znam. Przypadkowo posłuchałem, potem przeczytałem, potem pomyślałem i napisałem , potem posłuchałem płyty "Pragnienie"(nie żałuję).

 

 

 

  • 4 lata później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Ja nie aspiruję do Ciebie, tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę, naprawdę.  Wierz mi, obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-) 
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
    • @Jacek_Suchowiczteż tak wielokrotnie mam, że już nie poprawiam...
    • Link do piosenki:     Odchodzę – może kiedyś wspomnę Że nie było jak chciałem – trudno Wiem, że nigdy nie zapomnę Z Tobą nie było mi nudno   Zbyt dużo dzieli – różne nasze światy Zbyt dużo zgrzytów pomiędzy nami Wiersz na koniec. A kwiaty? Z pocałunkami…   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – bez szczypty żalu Bez złudzeń, bez cierpienia Odchodzę od Ciebie pomału Bez duszy swędzenia   A rozkosz, spotkania nasze? Już nie dumam nad nimi I strumień ciszy w sobie gaszę Złudzeniami czyimi?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – sam łóżko zaścielam Tam gdzie nie ma już Ciebie Sen w zagęszczeniu powielam I zasypiam jak księżyc na niebie   Rano budzę się drżący i cichy Bez śpiewu, zapachu Twojego Zostały jeszcze rozrzucone ciuchy Nie sprzątam ich – dlaczego?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Myślami od Ciebie odchodzę Na nic więcej się nie zgodzę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...