GreD Opublikowano 21 Maja 2017 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2017 (edytowane) Serce i dzwon. Dłoni fantazją oczu nadzieją niniejsze twarze Wysmukłe podłużne w bieli śliniące jak mgławice ranki jak mroki spływające zza figur stojących u pełni księżyca tych tarcz srebrzystych Jak krople mżawki świecące nocą a w dzień kolorem tęcz połyskliwe oczom chłodne lub ciepłe jak pory roku Twarze które dwie skrywa Jednakże oczy jego niczym twoje miłością triumfem śmiercią Śmiercią konaniem uroczystych niebios oczu Boga czerwonych słońc spływających z panoramy horyzontu jak ten atrament po piórze gęstwiną słów piszący; (...) Życie ulotne nietrwałe na ziemi w tym półświetle mrokach i w porankach tych dnia słonecznych (...) Pamiętaj spłoniemy w opatrznościach nieba błękitnych płomieni z tęsknoty miłości jak Adam do Ewy jak grzech w boleści jak rozkosz smak śmierci w katedrach na ziemi pamięcią tchnięci. GreD. Aleksander Jan Zaręba. Edytowane 21 Maja 2017 przez GreD (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się