Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzień dobry,

forum odziały nowe szaty, teraz czas na odrobinę wytężenia umysłów.


"Ratunku! Ratunku!

Na Pomoc ginącej miłości"

 

Ułóż i opublikuj w dziale Fraszki 1.05.2017          fraszkę odwołującą się do powyższego cytatu. Pula nagród w konkursie to 230 zł (brutto), a także wyróżnienie utworu przez 2 tygodnie na stronie głównej poezja.org. Do zakończenia konkursu z dniem 20 maja 2017 roku, utwór może być dowolnie zmieniany / edytowany. Każdy uczestnik konkursu ma prawo złożyć JEDEN utwór, nie ma możliwości zgłaszania prac zbiorowych. W przypadku, gdy uczestnik założy wiele kont i z nich zgłosi wiele prac, każda z nich zostanie zdyskwalifikowana.

 

Każdy z opublikowanych utworów może być komentowany przez innych użytkowników. Dla najbardziej merytorycznie / aktywnie komentującego użytkownika komisja przyzna nagrodę dodatkową w wysokości 40 zł (brutto).

 

Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do wykorzystania utworów w okolicznościowym tomiku wydanym na podstawie utworów z konkursu, jednak żaden z nich nie zostanie wykorzystany przez Organizatora w celach zarobkowych.

 

Dyskutować nad samym konkursem można w następującym wątku:

 

Regulamin konkursu:

I. Organizator.

1. Organizatorem konkursu jest firma Lion Project z siedzibą we Wrocławiu, pl. Solny 14 lok. 3 sprawująca opiekę nad portalem poezja.org, ewentualne reklamacje można kierować na adres e-mail: [email protected] do dwóch tygodni po zakończeniu konkursu.

2. Konkurs ma charakter otwarty. Mogą w nim wziąć udział osoby mieszkający zarówno w Polsce jak i poza jej granicami, jedynym warunkiem jest konto w serwisie poezja.org i opublikowanie utworu we wskazanym dziale.

3. Administratorem danych osobowych uczestników Konkursu jest Organizator. Dane osobowe przekazane Organizatorowi przez uczestników Konkursu będą przetwarzane w celu realizacji Konkursu. Dane osobowe mogą być także przetwarzane, gdy jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów administratora. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak ich nie podanie uniemożliwi laureatom otrzymanie nagród.

 

II. Konkurs

1. Konkurs „Na Pomoc ginącej miłości” rozpoczyna się 01.05.2017 i trwa do 20.05.2017 lub do jednostronnego odwołania przez Organizatora.

2. Konkurs polega na wykonaniu przez uczestnika następujących działań:

I. Opublikowania utworu - fraszki - w dziale Fraszki 1.05.2017;

II. W przypadku wyróżnienia pracy uczestnika, kontakt z przedstawicielem firmy Lion Project za pomocą wiadomości prywatnej na forum poezja.org;

3. Komisja powołana przez Organizatora wyłania zwycięzców w terminie 10 dni roboczych od zakończenia konkursu kierując się subiektywną oceną pracy.

4. Każdy uczestnik konkursu ma prawo złożyć JEDEN utwór, nie ma możliwości zgłaszania prac zbiorowych. W przypadku, gdy uczestnik założy wiele kont i z nich zgłosi wiele prac, każda z nich zostanie zdyskwalifikowana.

5. Skład komisji konkursowej jest utajniony przez organizatora, jednak został powołany spośród członków forum poezja.org.

6. Zwycięzca traci prawo do nagrody, a Organizator zobowiązany jest do przyznania nagrody uczestnikowi, którego praca jest kolejną najlepszą wg. Komisji w przypadku:

a) niepodania przez zwycięzcę pełnych danych wymaganych do doręczenia nagrody w terminie 3 dni roboczych od wiadomości o wygranej;

b) podania fałszywych danych;

7. Organizator zastrzega sobie prawo do zdyskwalifikowania pracy, gdy ta nie będzie spełniać jego wewnętrznych norm (będąc wulgarna, złośliwa, obraźliwa, uznana zostanie za „trolling” bądź plagiat) lub zachodzi uzasadnione podejrzenie co do wielokrotnego zgłoszenia utworu przez autora.

 

III. Nagrody

1. Zestawienie nagród dla Zwycięzców wyłonionych poprzez komisję:

a) Główną nagrodą w konkursie jest 150 zł brutto przekazane przez Organizatora na konto bankowe wskazane przez uczestnika konkursu.

b) Nagrodą za drugie miejsce w konkursie jest 80 zł brutto przekazane przez Organizatora na konto bankowe wskazane przez uczestnika konkursu.

2. Komisja przyzna również nagrodę dla najbardziej merytorycznie komentującego użytkownika w wysokości 40 zł brutto.

3. Nagroda nie podlega wymianie na inną nagrodę.

4. Zwycięzca nie może przenieść prawa do nagrody na inne osoby. Zakaz nie dotyczy przeniesienia prawa do nagrody na przedstawiciela ustawowego albo opiekuna prawnego
 

IV Prawa autorskie

1. Uczestnik publikując Dzieło w dziale Fraszki 1.05.2017 oświadcza, że:

- utwór jest oryginalny, nie narusza praw autorskich osób trzecich, jest wolny od jakichkolwiek zapożyczeń oraz nie mają miejsca żadne inne okoliczności, które mogłyby narazić Organizatora na odpowiedzialność wobec osób trzecich z tytułu korzystania lub rozpowszechniania wiersza,
2. Zwycięzca konkursu po kontakcie z Organizatorem przenosi autorskie prawa majątkowe do Dzieła, bez ograniczeń czasowych i terytorialnych. Wraz z przeniesieniem praw autorskich na Organizatora przechodzi prawo do rozporządzania, korzystania i dalszego zezwalania na korzystanie z opracowań, o których mowa w art. 2 Prawa Autorskiego

 

  • Mateusz zablokował(a) ten utwór
  • 3 tygodnie później...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio w Warsztacie

    • SŁOWA, W KTÓRE CIĘ KOCHAM JUŻ NIE

      reż. Serge Gainsbourg

      MINITEL: 6996
      (Hier Schiphol Port)

      Kocham cię tak
      O, jak w locie ptak!
      Ja ciebie też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W lędźwie twe 

      Bo ja
      Kocham cię Kocham tak
      O tak, kocham cię!
      Ja też nie
      Och, miła ma...
      Ty to fala,  ja ziemi trud 
      By, wpłynąć na  brzeg
      Mych zeschłych ud

      Więc ja
      Na spotkanie biegnę ci
      Kocham Cię Kocham Cię
      Ja też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W Twój lepki mrok 

      Wstrzymuję krok 
      Ty bijesz o mój szczyt
      Czubek miłości mej 
      Idę, by hołd złożyć ci
      Złożyć perły dżdżu 
      W dolinie Twych ust
      A Ty idziesz w mój ślad 
       - Kocham Cię Kocham Cię
      O tak, kocham na wznak!
      Ja też nie

      Miłośi ciał  zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak 
      Gdzie twego  łona port
      Chcę orczyk ściągnąć, poziom zerr
      Lecz to Ty trzymasz ster 
      Nachodzi, ziemi fort...
      Nie! Terra... terr!
      Terrain ahead, pull up!
      Przyziemienia spaz..

      Je t'aime de pluie
      Moi non plus
      Je te kiffe 
      Même diff...

      RICHARD 1004
      (Tu i tu, i tam)

      Kochał  pałac tak
      (Boga palec mniej)
      Że porwał go żelazny ptak, 
      W las antycznych ciał...
      I w ostry historii cień
      Wbił dziób swój, w ziemi krew

      Więc wzbił się w dech małpiej mgły
      W pagonów, tóg werbli rytm 
      Stary wilk wciąż dzierżył ster, 
      Lecz w dziobie niósł Elbrusu cień

      O konia dam na sławy żer!
      My też nie
      Och, ziemio ma...
      To tylko zakłócenia fal, przecie wciąż kochasz mnie

      Chcę wpłynąć znów w Victorii dal
      Więc zlecę tu, gdzie tylko chcesz,
      By Vox Populi skrył mnie deszcz
      Osiodłam znów mit krwistych burz...
      Czy wyjdziesz na spotkanie  mi?
      Wciąż kocham tak Twój blado-krwawy róż,
      Dam kres swym dniom, by być miłym ci..

      Och, miła ma...
      Na fali twej
      Ulecieć chcę nawet tam,
      Gdzie Aerofłot 
      Wstrzymuje lot

      Biję w wąwozu szczyt,
      Lodowej góry Twej 
      Idę, by hołd złożyć Im
      I łożyć perły  ciał 
      Na ołtarz tronu łez

      O miła ma, zetnę tysiąc brzóz
      By wpiąć je w dolinę Twych ust
      Jeśli Ty też nie trafisz w pas
      W mój kurs i szlak

      "Nie zostawiaj mnie
      Nie zostawiaj w tym tu
      Nie zostawiaj, chcę...
      Nie zostawiaj: Mu

      Obiecuję ci
      Wyssać perły krwi 
      Z ciebie l ziemi tej,
      Gdzie pada żelaza deszcz
      I z najkrwawszej z ziem
      Wycisnąć choć metr 
      Stopę... Stop tlen,
      Skryłem ciało swe
      W całun błót,w martwy liść

      Kocham Cię Kocham Cię
      O daj mi znak
      Kocham je
      Leżę tam, gdzie znak...
      My przez chwilę też tak

      Miłości ciał zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak
      Jak te jedwabne drzwi
      Gdzie mój ostatni port
      Orczyk ściągam, poziom sto 
      Lecz ster trzyma On;
      "Pо правильной дороге.
      Na верном пути"
      Sixty , fifty, fort...
      Nie! Ziemia...ziem!
      Kur!!!
      Uniżenia dno (w dur)
      Wniebowzięcia dreszcz...
      Pравильнa дорогa.
      Na верно
       Pути..."

      Wiary dochowałem, ukończyłem lot
      Wzbiłem się w Majestatat Flot
      Wstrzymałem dech
      Wbiłem w wąwozu szczyt
      Zdradzony świt
      Góry Kości tej
      Kur piał (X3)

      Я люблю тебя, туман.
      И я.
      Я сошёл с ума,
      Я сошёл c телa
      Я, туман.

      YFD: 0-911
      (Sullied van)

      Kochał  tak przygody smak
      (I inshallah też)
      Że porwał go żelazny ptak
      W tumult szklanych wież  ...

      "Yes;  the book and orders were onboard,
      Quite quiet men, and riot squads 
      His cutting edge was not stored
      And  came quite handy down the road;
      Tak; księgę i przekaz na pokład wziął,
      Ludy niemyte, i ICE w gorącej krwi,
      I ostry wzrok, co niejeden róg ściął
      I był poręczny w zręcznym locie tym;

      His learning did not go as far
      As safely getting to the quai: 
      He only sought to know how to start;
      The rest, he'll discover on the fly"

      Nauka ma nie zaszła dalej, niż w ten las,
      Nie porywa go, jak znaleźć bezpieczny port
      Chciałem tylko wiedzieć, jak zerwać  czas:
      Nocy nie zrywałem, by wejść w ten lot

      I w szklany sufit  historii się wbić 
      I wyspy podbrzusze spowić w 2x piał Kur
      I Ziemię Zer  zatopić  we krwi 
      I paszczę przymknąć Ul. Mur

      By betonu konkret wspiął się w poezji mgłę 
      Epoletów belki wzniosły w rytm oddechu serc
      Morskiemu wilkowi odebrać ster,
      A rufę mu wszedł  morza Hudson cień

      Wlatuję w dolinę wąwozu wrażych wież
      Tej Sodomy muru, co niesie śmierć.
      Złożę je, jak ściany, gdzie Rzece w paradę wchodzi Brzeg
      Złożę perłę ciała, gdzie króluje Wieprz

      Daj skrzydlatego konia, by los  pożywił się!
      W zero ziemii, jedność z tym co jeden jest

      To tylko wzburzenie fal, jak w majowy dzień
      Uleciałem zburzyć płaczu mur 
      Rozciałem, gdzie On wezwał mnie  
      Żeby Vox Dei deszcz ognia spuścił z chmur

      Czy wyjdzie, by spotkać nas, gdzie seraju próg? Wciąż tak bardzo kocham Twą zieleń i biel,
      Oddam chętnie życie, jeśli tak chce Bóg…

      Panie zielonooki mój spełniłem Twój cel
      Lecz na mych kompanów wciąż czeka Air Virgin 95
      ...


      Na ołtarzu tronu łez. Brzeg
      O, mój drogi, powalę tysiąc wież,
      Aby przywiązać je do doliny twoich ust,
      Na mojej ścieżce i za mną,

      „Nie zostawiaj mnie,
      Nie zostawiaj mnie tutaj,
      Nie zostawiaj mnie, chcę…
      Nie zostawiaj mnie,

      Obiecuję ci,
      Wyssać perły krwi,
      Z ciebie i z tej ziemi,
      Gdzie pada żelazny deszcz,

      I z najkrwawszych krain,
      Utrzymać choćby metr,
      Stopę… Zatrzymać tlen,
      Ukryłem moje ciało,

      W całunie z błota, w martwym liściu.
      Kocham cię, kocham cię
      Och, daj mi znak
      Kocham je


      CHAR 0:  ELEB 1997
      (Paparazzo a Pariggio)

      Tak bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred
      Czy dosiedli Rossiniego niższych sfer
      Czy Rossinanta La Manche
      Czy Rossinskiego plansz 

      Liczy się, że są jak Edam ser
      Ziemia, tu planeta Metal Mars 
      Tu patria Allah en marche
      Tu księstwo  Mówisz i Masz

      Gdziekolwiek, trzy muchomory w barszcz
      Czy podburzone karykatury szkło
      Czy wzburzenie a la Monroe 
      Czy mur zburzony Behemotha czcią

      Non importa, sono senza brio...
      Czy krwawego bata klan 
      Czy czarno-biały ilustracji plan
      Czy arabski z drugiej ręki flan

      Egal, alle sind raus aus dem Lebens Autobahn  
      Ech, życie, kocham cię, kocham cię życie nad
      Och, wskaż mi szlak.
      Kładę się tam, gdzie jest znak…

      Ciała miłości zamknięte są
      Ale i tak ląduję, gdzie jest mój dom
      Jak te  bramy w jedwabny ton
      Gdzie mój ostateczny port?

      Wyciągam kabel pogłębiarki, poziom sto
      Ale to On trzyma ster, poker la pobiera cło
      „Na właściwej drodze. „Wierną Ścieżką swą”
      Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, od i do…

      Nie! Ląd… ląd! Kogut!!! Na dach
      Głębia pokory (durowych shal)
      Dreszcz Wniebowzięcia…i strach
      Ścieżka sprawiedliwości wiedzie w dal 

      Na wiernej ścieżce jak bezpański kot
      Dotrzymałem wiary, ukończyłem lot
      Wzniosłem się w majestacie flot


       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...