Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


Uderza mnie natchnienie
jak piorun ziemię
niczym skamander
tak koloruje głębokie przestrzenie

ten pokój jak cela Konrada
każdej nocy każda ściana
inną improwizacje opowiada

dziś mogę wszystko
każdą myśl zamieniam w rzeczywistość

moje czyny nie dorównują ambicjom
często
i ląduje tak miękko
jak mocniejszy uścisk ziemi ze szklaną butelką

mam górę!
ja chcę mieć większą
z głową w chmurze
widzę samo piękno
a tutaj to Petersburg Dostojewskiego
ciągle poluje
na lichwiarkę robiącą krzywdę dzieciom

jak Kordian
myślę że mogę wszystkiemu sama sprostać
Bóg popada w rozpacz

co dzień zmieniam swoją postać
byleby stoicki spokój nie zamienił się
w hedonistyczny postrach
złoty środek niech brzmi jak Gloria

jestem Prometeuszem dzisiaj
Sokratesem żeby nadać sensu ich życia
jak Cudzoziemka przy księżycu szybciej oddycham

gdzie jest granica?
Dzisiejszego dnia
niech spłonie w ogniu
jak książka Mistrza

niech lepsze jutro
trwa
Ziembiewicz by mi dzisiaj pogratulował
swoją kule pokazał i schował

czuje bunt
i dotykam ziemią czoła
to ta chwila
tnąca ego z kolan







Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar pięknie  dziękuję i odwzajemniam majowe pozdrowienia

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          @LessLove dziękuję,  pozdrawiam serdecznie!      @Sylwester_Lasota spryciarz! Dziekuję, uroczo o tej wiośnie- wersja dla panów   Pzdr.
    • 'Chłoń mnie. Sącz mnie'. brzmi trochę tak, jakby duch późnych lat 90. oglądał nocą Pump Up the Volume i robił notatki na marginesach Kwiatów zła. Jest tu ten rodzaj kontrolowanej przesady, który balansuje między dekadenckim performansem a świadomym kampem - i chyba właśnie dlatego wiersz najlepiej oddycha wtedy, gdy najmocniej pachnie 'purpurą gorączki' i ciężkim kryształem. O włos od estetyki 'wino, aksamit i spleen', ale jeszcze po tej stronie, gdzie da się to czytać bez przewracania oczami.  
    • To poruszające, jak tekst unika monumentalizacji Zagłady i zamiast 'wielkiej historii' wybiera drobiazg -  piżamki, groszki, kołysankę - przez co groza wybrzmiewa mocniej niż w wielu dosłownych lamentach. Jest tu coś z napięcia między czułością a nieobecnością, które przypomina, że po Auschwitz język już nie tyle opisuje cierpienie, co krąży wokół niego ostrożnie, jakby bał się własnej stosowności.
    • @violetta dobry partner powinien być na różne dni. Choć ten na dobre dni jest w porządku.    @Alicja_Wysocka dziękuję kochana.    BB
    • @Poet Ka Dziękuję :) @Jacek_Suchowiczujmę to tak, nie chodzi w wierszu o jakiś tam paradoks lecz o samo słowo paradoks, w znaczeniu słowa paradoks, używamy nieświadomie pojęć, oczywiście treść Leszczyna i szczególnie tytuł był inspiracją, jeśli pomyśleć to tylko z technicznego punktu widzenia jakie są dobre wiersze, i tak spojrzałem, i dostrzegłem, że niedopowiedzenia stwarzają najlepszy klimat do dobrych wierszy, może to rozczarowujące, ale nie ma nic wspólnego z treścią Leszczyma, ale fakt co wymyślamy to nasze :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...