Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Poznałem Cię zwyczajnie, właściwie normalnie
Na początku nie widziałem Cię, ale to chyba jak zawsze
Poznałem Cię przy wódce, wspominam to miło
Tamtego dnia jeszcze nic się nie zmieniło

Nie pierwszy raz przecież kogoś poznałem
i nie ostatni raz
Miałem trochę lat, żeby poznać się ze światem

Znam Twoje imię
Twoje nazwisko
Twoich znajomych
poznaję szybko
Znam Twoje plany
Znam Twój samochód
Nie znam Cię Skarbie
ni chu chu

Poznałem Cię przy rozmowach o głupotach
Nie chcieliśmy rozmawiać o swoich kłopotach
Poznałem Cię w ciemności, w świetle, suchą, mokrą
Przez ostatnie dni nie grzeszyliśmy cnotą

Nie pierwszy raz przecież kogoś dotykałem
i nie ostatni raz
Miałem kilka lat, żeby poznać się ze światem

Znam Twoje oczy
Znam Twoje usta
Znam Twoje dłonie
Dotykam biustu
Znam Twoją szyję
zmarszczki od śmiechu
Nie znam Cię Skarbie
ni chu chu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • 1. Akt oskarżenia:   Chcesz, by była:    substytutem,   zamienną częścią,   plastrem na Twoje rany.   opcją gotową do wymiany.   niemym   cieniem na ścianie.   alibi dla rąk, co drżą nad stołem,   i win Twoich.     Nie chcesz :   zobaczyć   jej własnych pięści   zaciśniętych na kruchym gardle.   Ma własne wojny prowadzone szeptem.     2. Sygnatura:   Jej „nie” odbija Ci się echem,   bo między Wami nie ma ścian.   Jest przepaść.   A Ty wciąż ciągniesz ją w otchłań   i niszczysz.     A ona oddaje Ci wszystkie Twoje imiona.   Koniec. Brak zamienników.     3. Przesłuchanie:   J.w. Zgodnie z treścią punktu 1.     To cały dowód w sprawie.     4. Wyrok:   Brak zamienników.     Wykonanie: natychmiast.   Skazany: ty.   Ocalona: Ona.   Bez możliwości apelacji.
    • Ona   Dostojnie urzęduje pod podstawówką, kalkuluje gramy dziecięcej heroiny — rozliczając z Bogiem taryfę ulgową.   Dziewictwo wytarzała w cudzym moczu. Ludzie szepczą że utopiła dziecko w wódce — oślepieni odblaskiem jej mokrego makijażu.   Znajomi stoją murem pod drzwiami, by nie targnęła się po MDMA. Co ranek gasi więc błysk w oczach — modlitwą, by wreszcie zniknęła.  
    • @MIROSŁAW C. - zostałaby...a wtedy podzieliłaby los tamtej...  
    • @Jacek_Suchowicz @viola arvensis @Berenika97 Dziękuję bardzo za dobre słowo. Pozdrawiam.  @Waldemar_Talar_Talar U nas deszcz był skromny, ale zawsze coś... Dziękuję za komentarz, pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Pochodnie nocy już się wypaliły, I dzień się wspina raźnie na gór szczyty, Chcąc żyć, iść muszę lub zostając umrzeć.   Myślę, że to może być  - po scriptum. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...