Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

...

 

A sława z twardej uzyskana siły 
Do mogił idzie - lecz nie za mogiły 

I było w niebie wielkie uciszenie, 
A jeden anioł krzyknął: Kto zań stanie
Wtenczas duch jeden opuścił promienie 
I spadł... i było wielkie gwiazd spadanie 
I różne piękne malowane cienie 
Mijały w słońcach - leciały w otchłanie, 
Potem jako staw, gdy się ukołysze, 
Świat ducha zaczął zwierciadło - i ciszę.

 

Juliusz Słowacki

 


Nową wam ziemię 



Struny trącane ręką doskonałą 
Z Orfea tonu 
Wzmogły wioliny z naturalnym szałem 
Oddźwięczające wisiały wspaniale 
W przepaściach słońca 
Nad kolumnami wśród świateł Syjonu 
A bałem się końca nad okręgami - 

Szły i wyrwały gdzieś ducha spode mnie 
Jak gdyby promień dźwięk ten otworzył 
Przejrzysty i otwarł się we mnie 
Jak diamentowa gwiazda północy 
Albo piękności 
Z miłością w oczy 
Przy strugach słońca 
W oczy wieczności zagląda z dźwiękiem 

I w głębi duszy w Sebastianowych 
Gajach zielonych - Bogiem wezbranych 
W hosanna duszach 
W progach jasności 

W koronie ducha 

Nową wam świętą zapowiadam ziemię

 


Agamemnon

 



Twej wiernej przyjaźni
 




tak mi dziś potrzeba 
bez płonnych nadziei 
co skrywają prawdę 
(ból zostanie bólem) 
ciepłych rąk co dają 
ulgę i otuchę, 
pragnę - obecności 
ona jest jak balsam 
lęk wypełza nocą 
i nie ma wprost miary 
me ogołocenie 
już jestem tam 
i jeszcze jestem tutaj 
zanim cię pożegnam 
popraw mi poduszkę 
i nie mów nic (wiem to) 
że będzie bolało… 
tylko bądź 
nie odchodź! 
trzymaj mnie za rękę 
widzisz ja - umieram
 




Barbara Marek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Dark_Apostle_ Ten wiersz byłby świetnym wstępem do mrocznego opowiadania grozy. 
    • "Surrealistyczna podróż" /Przerwa między atomami/   Rozszczelnia się nagle tkanka dnia, niepostrzeżenie, bez zbędnego echa. To nie koniec, to tylko prześwit, gdzie grawitacja przestaje pytać o imię. Jesteśmy z wszystkim co posiadamy, w tej szczelinie, której nie widzą oczy, niesieni prądem, co nie zna brzegów, ku pieśniom, co rodzą się z ciszy.   Nie trzeba krzyku, by pękła szklana ściana powietrza. Wystarczy oddech, miękki jak mech na skraju lasu, gdzie czas nie ma zegarka i nic nie musi się zdarzyć. Rozluźnij dłonie. Pozwól, by niepokój spłynął jak kropla deszczu po szybie, którą noc przemywa oczy.   Tam, gdzie jesteś,  i tu, gdzie ja trzymam rytm, niebo ma ten sam odcień spokoju. Wystarczy być. Bez ciężaru oczekiwań, w tej krótkiej pauzie między jednym a drugim uderzeniem serca. Geometria tęsknoty rozpuszcza się w błękitnym kwadracie.   Punkty bez powrotu stają się liniami, które nie pytają o cel. Pamięć to tylko kurz wirujący w snopie światła, które nie ma źródła. Przesiewamy milczenie przez gęste sita, aż zostanie tylko to, co nieważkie. Słowa to tylko cienie ryb płynących pod taflą nieistniejącego jeziora.   Wszystko jest echem, które zapomniało, kto je wywołał. Jesteś kolorem, którego nie ma na palecie. Czekaniem, które przestało liczyć minuty. Pustka nie jest brakiem, jest tylko najczystszą formą obecności. Rozpryskują się galaktyki pod powiekami, atomy tańczą walca w próżni między myślami.   Jestem pyłem, który śni o byciu słońcem, podczas gdy kręgosłup staje się osią świata. Nie ma góry, nie ma dołu, tylko nieskończone "teraz" rozciągnięte na ranie czasu. Cisza wybuchła supernową w pokoju. Wypijam mrok zamiast herbaty, czując na języku smak miedzi i gwiezdnego wiatru.   Wszystkie mosty stały się horyzontem zdarzeń. Nie szukaj mnie w słowach. Szukaj mnie w przerwie między atomami, tam, gdzie muzyka sfer gra solo na nerwach. Jesteśmy tylko wibracją w wielkim nic, które jest wszystkim.   Zegar wykrwawia się białą farbą na podłogę, z której wyrastają szklane żyrafy o oczach z bursztynu. Twoje imię, wymawiane wspak, zamienia się w klucz do drzwi, których nie ma. Śpimy na grzbietach wielorybów płynących przez piaski pustyni, podczas gdy nasze sny szyją ubrania dla wiatru.   Wszystko jest już napisane w powietrzu, zanim pomyślisz, że w ogóle jesteś. Zgaś światło wewnątrz myśli. Słyszysz? To tylko my, stajemy się światłem, zanim zdążymy o tym zapomnieć.   -Leszek Piotr Laskowski 
    • @KOBIETA Żartujesz  Jeśli tak odebrałaś przepraszam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie pierwsza mówisz, że  mam idiotyczne żarty.  Pozdrawiam 
    • @KOBIETA Och,cóż za odbiór.  Jeśli tak odebrałaś przepraszam.  Kobiece czytanie intencji... to spory problem 
    • @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...