Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
"ci znienawidzą wszetecznicę" **
czyta kto zechce w Słowie Bożym
złożoną z wielu "ladacznicę"
co siedzi na potworze smoczym

oto kolejny tego symptom
medialne larum tak znamienne
kres chcą położyć strasznym aktom
powody wieszczą wszem koronne

spełnienie proroctw następuje
komu pochodnią Boże Słowo
ten widzi jeśli je czytuje
i co dzień głosi czystą mową

jakże szczęśliwi są wierzący
Prawdomównemu Ojcu w niebie
zbawienną prawdę wszem mówiący
ażeby dotrzeć też do ciebie *

ten kto miłuje święte prawdy
kto je poznaje i oznajmia
nie czyni nimi bliźnim krzywdy
chociaż dotyka go anomia ***

* Objawienie 18:4
** Objawienie 17:16
*** Przysłów 1:32 + Rzymian 1:18
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Moje zestroje nie są natchnione, acz opierają się na natchnionych duchem Bożym naukach, utrwalonych w treści Pisma Świętego. Dla jasności jak pojmuję owo natchnienie, zamieszczam (nie tylko Tobie, bo nie tylko Ty możesz przeczytać ten komentarz) wyśmienite opracowanie dotyczące natchnienia, o jakie mnie chodzi...

NATCHNIENIE

Stan wywołany oddziaływaniem ducha pochodzącego z nadludzkiego źródła. Jeśli owym źródłem jest Jehowa, to natchnione wypowiedzi - ustne lub pisemne - są rzeczywiście słowem Bożym. W 2 Tymoteusza 3:16 apostoł Paweł oświadczył: "Całe Pismo jest natchnione przez Boga". Określenie "natchnione przez Boga" stanowi tłumaczenie greckiego wyrazu złożonego theòpneustos, który dosłownie znaczy "tchnięte przez Boga".

Owo greckie określenie występuje w Biblii tylko w tym jednym miejscu i wyraźnie wskazuje, iż Źródłem i Autorem Pisma Świętego jest Bóg. Okoliczność, że zostało ono "tchnięte przez Boga", przywodzi na myśl sformułowanie użyte w Pismach Hebrajskich, w Psalmie 33:6: "Słowem Jehowy zostały uczynione niebiosa, a duchem [inaczej: "tchnieniem"] jego ust cały ich zastęp".

Do natchnienia "całego Pisma" Bóg posłużył się duchem świętym, czyli swą czynną siłą. Duch ten oddziaływał na ludzi, aby nimi pokierować i pobudzić ich do przekazania orędzia Bożego. Dlatego apostoł Piotr powiedział o proroctwach biblijnych: "Przede wszystkim to wiecie, że żadne proroctwo Pisma nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji. Albowiem proroctwo nigdy nie zostało przyniesione z woli człowieka, lecz ludzie mówili od Boga, uniesieni duchem świętym" (2 Piotra 1:20, 21). Fakty dowodzą, iż duch Boży oddziaływał na umysły i serca wszystkich pisarzy biblijnych i prowadził ich do celu wyznaczonego przez Boga. Król Dawid oznajmił: "Mówił przeze mnie duch Jehowy i Jego słowo było na moim języku" (2 Samuela 23:2). Przytaczając Psalm 110, Jezus wspomniał, że Dawid napisał go "pod natchnieniem [dosł. "w duchu"]" (Ew. wg Mateusza 22:43). W równoległym, ewangelicznym sprawozdaniu Marka 12:36 czytamy, że zrobił to "za sprawą ducha świętego".

Duch Jehowy uzdolnił niektórych mężczyzn do spisania Biblii, podobnie jak pobudził czy wykwalifikował ludzi do wykonania innych zadań zleconych przez Boga - np. do sporządzenia szat kapłańskich i sprzętów przybytku (Wyjścia 28:3; 35:30-35), do dźwigania brzemienia władzy (Powtórzonego Prawa 34:9) czy dowodzenia armią (Sędziów 3:9, 10; 6:33, 34). Stosownie do indywidualnych potrzeb obdarzał ich mądrością, zrozumieniem, umiejętnością udzielania rad, wiedzą i mocą w zakresie wykraczającym poza to, co normalne (Izajasza 11:2; Micheasza 3:8; 1 Koryntian 12:7, 8). Dawid "w natchnieniu [dosł. "przez ducha"]" otrzymał plan budowy świątyni (1Kn 28:12). Jezus zapewnił apostołów, że duch Boży będzie im pomagał, pouczał ich i prowadził, że przypomni im wszystko, co usłyszeli od niego, i objawi im przyszłe wydarzenia (Jana 14:26; 16:13). Stanowiło to gwarancję wiarogodności i dokładności ich sprawozdań ewangelicznych, które zawierają m.in. wiele długich wypowiedzi Jezusa - dotyczy to nawet relacji spisanych kilkadziesiąt lat po jego śmierci (np. Ewangelii według Jana).

Kierowani "ręką Jehowy". Pisarze biblijni byli więc kierowani lub prowadzeni "ręką", czyli mocą Jehowy (2 Królewska 3:15, 16; Ezechiela 3:14, 22). Tak jak potrafiła ona sprawić, by Jego słudzy mówili lub milczeli w wyznaczonym czasie (Ezechiela 3:4, 26, 27; 33:22), tak samo potrafiła pobudzić ich do pisania albo od niego powstrzymać, skłonić do poruszenia bądź do pominięcia jakiejś sprawy. W każdym wypadku efekt końcowy był dokładnie taki, jakiego sobie życzył Jehowa.

Jak Bóg kierował pisarzami. Apostoł Paweł wyjaśnił, że w czasach przedchrześcijańskich Bóg przemawiał do swych sług "wieloma sposobami" (Hebrajczyków 1:1, 2). Co najmniej raz - w wypadku Dekalogu, czyli Dziesięciorga Przykazań - udzielił informacji na piśmie, a Mojżesz musiał je tylko przenieść na zwój lub inny materiał pisarski (Wyjścia 31:18; Powtórzonego Prawa 10:1-5). Kiedy indziej dyktował dosłownie to, co chciał podać do wiadomości. Ogłaszając obszerny zbiór praw i przepisów przymierza zawartego z Izraelem, polecił Mojżeszowi: "Zapisz sobie te słowa" (Wyjścia 34:27). Również prorokom często przekazywał do obwieszczenia określone orędzia, które potem zostały spisane i weszły w skład Pisma Świętego (1 Królów 22:14; Jeremiasza 1:7; 2:1; 11:1-5; Ezechiela 3:4; 11:5).

Pisarze Biblii otrzymywali też wskazówki poprzez sny i wizje. Sny, nazywane czasem wizjami nocnymi, najwyraźniej tworzyły w umyśle śpiącego obraz Bożego orędzia lub zamierzenia (Daniela 2:19; 7:1). Jeszcze częściej myśli Boże były utrwalane w umyśle pisarza za pośrednictwem wizji, czyli sugestywnych scen ukazywanych osobie w pełni przytomnej (Ezechiela 1:1; Daniela 8:1; Objawienie 9:17). Niektórzy w tym czasie wpadali w uniesienie. Chociaż nie tracili świadomości, byli tak pochłonięci oglądaną wizją, że obojętnieli na wszystko, co ich otaczało (Dzieje Apostolskie 10:9-17; 11:5-10; 22:17-21).

Orędzia Boże częstokroć przekazywali też anielscy posłańcy (Hebrajczyków 2:2). Odgrywali przy tym większą rolę, niż się nieraz wydaje. Na przykład chociaż o Prawie danym Mojżeszowi powiedziano, że ogłosił je Bóg, to Szczepan i Paweł wyjawili, iż posłużył się w tym celu swoimi aniołami (Dzieje Apostolskie 7:53; Galatów 3:19). Ponieważ aniołowie przemawiali w Jego imieniu, ich wypowiedzi słusznie nazwano "słowem Jehowy" (Rodzaju 22:11, 12, 15-18; Za 1:7, 9).

Bez względu na to, jakim sposobem przekazano określone treści, poszczególne fragmenty Pisma Świętego są jednakowo cenne, wszystkie bowiem zostały natchnione, czyli "tchnięte przez Boga".

Nie ulega wątpliwości, że Jezus i apostołowie oraz inni słudzy Boży konsekwentnie uznawali za natchnione wszystkie święte pisma dodawane stopniowo do Biblii. "Natchnienie" nie oznacza przy tym zwykłego ożywienia wrażliwości i zdolności twórczych (jak to bywa w wypadku świeckich poetów i innych artystów), lecz uzdolnienie do utrwalenia na piśmie nieomylnych wypowiedzi, które mają taką rangę, jak gdyby napisał je sam Bóg. Dlatego prorocy, którzy wnieśli swój wkład w powstanie Pism Hebrajskich, przeszło 300 razy oznajmili, iż ogłaszają orędzia Boże, używając np. zwrotu: "Tak powiedział Jehowa" lub "Oto, co rzekł Jehowa" (Izajasza 37:33; Jeremiasza 2:2; Nahemiasza 1:12). Jezus i apostołowie z przekonaniem przytaczali Pisma Hebrajskie jako słowa samego Boga przekazane za pośrednictwem wyznaczonych przez Niego pisarzy - byli pewni ich spełnienia i uznawali je za ostateczny autorytet w kwestiach spornych (Ew. wg Mateusza 4:4-10; 19:3-6; Ew. wg Łukasza 24:44-48; Ew. wg Jana 13:18; Dzieje Apostolskie 13:33-35; 1 Koryntian 15:3, 4; 1 Piotra 1:16; 2:6-9). Zawierały "święte oświadczenia Boże" (Rzymian 3:1, 2; Hebrajczyków 5:12). W Hebrajczyków 1:1 Paweł objaśnia, że Bóg przemawiał do Izraelitów poprzez proroków, a następnie przytacza fragmenty rozmaitych ksiąg Pism Hebrajskich w taki sposób, jak gdyby wypowiedział je osobiście Jehowa Bóg - Hebrajczyków 1:5-13 - (porównaj podobne wzmianki o duchu świętym w Dziejach Apostolskich 1:16; 28:25 oraz w Hebrajczyków 3:7; 10:15-17).

Jezus niezachwianie wierzył w nieomylność świętych Pism, czego dowodzą chociażby Jego słowa: "Pisma nie można unieważnić" (Ew. wg Jana 10:34, 35) czy też wypowiedź: "Prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało" (Ew. wg Mateusza 5:18). Saduceuszom oznajmił: "Jesteście w błędzie [w sprawie zmartwychwstania], gdyż nie znacie ani Pism, ani mocy Bożej" (Ew. wg Mateusza 22:29-32; Ew. wg Marka 12:24). Był gotów dać się aresztować i nawet ponieść śmierć, ponieważ wiedział, iż w ten sposób spełni się spisane Słowo Boże, Pismo Święte (Ew. wg Mateusza 26:54; Ew. wg Marka 14:27, 49).

Wypowiedzi te odnoszą się rzecz jasna do przedchrześcijańskich Pism Hebrajskich. Nie ulega jednak wątpliwości, iż podobnie zapatrywano się na Chrześcijańskie Pisma Greckie, które także uznawano za natchnione (1 Koryntian 14:37; Galatów 1:8, 11, 12; 1 Tesaloniczan 2:13). Apostoł Piotr przy pewnej okazji zaliczył listy Pawła do pozostałych Pism - 2 Piotra 3:15, 16. A zatem jedne i drugie Pisma składają się na spójne i harmonijne Słowo Boże (Efezjan 6:17).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • CZARNE ŚWIATŁO

       

      Michał spojrzał na tablicę informacyjną przed największym centrum handlowym w jego mieście.

      Miejsc parkingowych 450

      Miejsc wolnych 0.

      Idą święta!

       

      Michał z ławki ustawionej przy wejściu patrzył na tłum klientów centrum osiągający  stan wrzenia. Pełen wózek - to chwila poczucia spełnienia.

      Bo być to kupić!

       

      W te święta rodzina wyznaczyła ich spotykanie w jego domu. Tak będzie też brat z jego bliskimi. Michał rozmawiał z nim o nadchodzących świętach. Brat wspomniał, że bardzo wiele zmieniło się w jego rodzinie od poprzednich świąt. Mówił o braku porozumienia ze swoim najmłodszym synem.

       

      Michał trzyma w dłoniach kupiony w centrum 1000 elementowy zestaw puzzli. Jest to dla niego najważniejszy tegoroczny jego zakup świąteczny.

       

      Przyszedł je tu kupić po tym, gdy wczoraj przypomniał sobie już odległy czasem obraz, kiedy patrzył na swoją żonę i ich córki bawiące się latem na nadmorskiej plaży. Budowały wtedy zamek z piasku. Obok piaskowego zamku usypały wysoki kopczyk ze znalezionych tu kamyków. Zamek stał u podnóża wielkiej góry. Popatrzył wtedy na usypany przez dziewczynki kopiec kamyków. Były tam kamyki jasne i ciemne.

       

      Na wspomnienie rozmowy z bratem, powróciła do niego tamta myśl:

      Czy można podzielić ten kopiec kamyków na dwa kopce? W jednym miałyby być tylko te jasne a w drugim tylko te ciemne. Pytanie śmieszne. Oczywiście, że tak. Ale jest jeden warunek, że zaprzęgniemy do tego materię i myśl. Myśl może mieć różną postać. Może to być myśl córeczek bawiących się kamyczkami albo myśl mechaniczna, zaprogramowana w czujniku, który potrafi rozpoznać jasny lub ciemny przedmiot i zaprogramowanego, sprzężonego z nim manipulatora, który chwyci i przeniesie kamyk na właściwe miejsce. Jest to myśl mechaniczna będąca jednak owocem myśli człowieka inżyniera, konstruktora robota.

       

      A czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą? Wykorzystując na to dowolną ilość czasu, dowolną ilość i postać energii czy zmiany takich parametrów jak ciśnienie, temperatura, wilgotność i temu podobne.

       

      Tamtego dnia snuł dalej swoje rozważania.

      A teraz masz stworzyć strukturę DNA – nośnik informacji genetycznej organizmów żywych. Czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą?

       

       Michał zamierza zadać takie pytania swojemu bratankowi, studentowi renomowanej uczelni.

      Planuje tą właśnie kwestię uczynić zasadniczą osią ich świątecznego dyskursu. Dla niego samego, jego osobiste przekonania w tej kwestii, stanowią fundament jego światopoglądu.

       

      Z informacji przekazanych przez brata wie, że codzienne drogi jego syna nie wiodą go już do kościoła, dołączył do wyznawców teorii o nie istnieniu Boga, wyznawców bankructwa wiary i głosicieli potrzeby wyzwolenia się z jej pęt.

       

      Zestaw puzzli jest Michałowi niezbędny ku temu, by bratankowi pokazać przez porównanie z czymś, czego poziom trudności jest sobie w stanie wyimaginować, poziomu złożoności, jaką niósł w sobie proces powstawania na naszej planecie pierwszych struktur DNA – nośników informacji genetycznej organizmów żywych.  Zestaw puzzli jest mu potrzebny po to, by pomóc bratankowi odpowiedzieć na pytanie, czy zadanie ich ułożenia można wykonać przy wykorzystaniu wszystkiego, co jest dostępne, za wyjątkiem myśli? Tak w zamyśle Michała puzzle mają wspomóc wyobraźnię jego bratanka.

       

      Michał wie, że nie musi objaśniać mu różnicy w poziomach skomplikowania pomiędzy tworzeniem struktury DNA – nośnika informacji genetycznej
      a ułożeniem 1000 elementowych puzzli. Michał wymyślił, jak go zapytać o szansę ułożenia puzzli bez wsparcia  ze strony procesu myślenia.

       

      Michał położy je przed bratankiem, poprosi o ułożenie ich a potem wyłączy światło w pokoju. Bratanek ma to wykonać w całkowitej ciemności. W podobnych realiach prawdopodobieństwa zapewne mogły powstawać kiedyś pierwsze struktury DNA, przy uczynionym założeniu o ich powstawaniu bez udziału myśli stwórczej.

       

      Michał patrząc na nie podlegające zasadom zdrowego rozsądku reguły zachowania przedświątecznego tłumu, problemy brata z jego synem, a także zjawiska społeczne, których doświadczał w ostatnim okresie, nabiera przekonania, iż świat jest spowity w strumieniach czarnego światła.

       

      W strumieniach tego fałszywego światła , to co przez wieki było czarnym dziś staje się białym.

       

      Jego optymizmu nie budują oferowane z regałów galerii najnowszej generacji 50 calowe ekrany czarnego światła.

       

      Czeka nas jeszcze finał. A w nim dotrą do nas rachunki latarników czarnego światła, wystawione za chwile iluzji, które nieuchronnie prowadzą nas ku zgubie – pomyślał Michał.

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @DawidMotyka Super  Nie wiem dlaczego nie lubimy pokoju i wybieramy Hitlera, Putina i innych...   Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia  ... gdyby tak ktoś  zwyczajnie przytulił  uśmiechnął się  bez powodu  kotu otworzył  drzwi na wybieg    wojna szukająca łupu by posmutniała    pomyślała  lepiej rozruby szukać  w innym wymiarze nie na ziemi  ...  
    • A Maja jeno z siksą! woła i białowąs. Kiszone jaja ma
    • CZARNE ŚWIATŁO   Michał spojrzał na tablicę informacyjną przed największym centrum handlowym w jego mieście. Miejsc parkingowych 450 Miejsc wolnych 0. Idą święta!   Michał z ławki ustawionej przy wejściu patrzył na tłum klientów centrum osiągający  stan wrzenia. Pełen wózek - to chwila poczucia spełnienia. Bo być to kupić!   W te święta rodzina wyznaczyła ich spotykanie w jego domu. Tak będzie też brat z jego bliskimi. Michał rozmawiał z nim o nadchodzących świętach. Brat wspomniał, że bardzo wiele zmieniło się w jego rodzinie od poprzednich świąt. Mówił o braku porozumienia ze swoim najmłodszym synem.   Michał trzyma w dłoniach kupiony w centrum 1000 elementowy zestaw puzzli. Jest to dla niego najważniejszy tegoroczny jego zakup świąteczny.   Przyszedł je tu kupić po tym, gdy wczoraj przypomniał sobie już odległy czasem obraz, kiedy patrzył na swoją żonę i ich córki bawiące się latem na nadmorskiej plaży. Budowały wtedy zamek z piasku. Obok piaskowego zamku usypały wysoki kopczyk ze znalezionych tu kamyków. Zamek stał u podnóża wielkiej góry. Popatrzył wtedy na usypany przez dziewczynki kopiec kamyków. Były tam kamyki jasne i ciemne.   Na wspomnienie rozmowy z bratem, powróciła do niego tamta myśl: Czy można podzielić ten kopiec kamyków na dwa kopce? W jednym miałyby być tylko te jasne a w drugim tylko te ciemne. Pytanie śmieszne. Oczywiście, że tak. Ale jest jeden warunek, że zaprzęgniemy do tego materię i myśl. Myśl może mieć różną postać. Może to być myśl córeczek bawiących się kamyczkami albo myśl mechaniczna, zaprogramowana w czujniku, który potrafi rozpoznać jasny lub ciemny przedmiot i zaprogramowanego, sprzężonego z nim manipulatora, który chwyci i przeniesie kamyk na właściwe miejsce. Jest to myśl mechaniczna będąca jednak owocem myśli człowieka inżyniera, konstruktora robota.   A czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą? Wykorzystując na to dowolną ilość czasu, dowolną ilość i postać energii czy zmiany takich parametrów jak ciśnienie, temperatura, wilgotność i temu podobne.   Tamtego dnia snuł dalej swoje rozważania. A teraz masz stworzyć strukturę DNA – nośnik informacji genetycznej organizmów żywych. Czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą?    Michał zamierza zadać takie pytania swojemu bratankowi, studentowi renomowanej uczelni. Planuje tą właśnie kwestię uczynić zasadniczą osią ich świątecznego dyskursu. Dla niego samego, jego osobiste przekonania w tej kwestii, stanowią fundament jego światopoglądu.   Z informacji przekazanych przez brata wie, że codzienne drogi jego syna nie wiodą go już do kościoła, dołączył do wyznawców teorii o nie istnieniu Boga, wyznawców bankructwa wiary i głosicieli potrzeby wyzwolenia się z jej pęt.   Zestaw puzzli jest Michałowi niezbędny ku temu, by bratankowi pokazać przez porównanie z czymś, czego poziom trudności jest sobie w stanie wyimaginować, poziomu złożoności, jaką niósł w sobie proces powstawania na naszej planecie pierwszych struktur DNA – nośników informacji genetycznej organizmów żywych.  Zestaw puzzli jest mu potrzebny po to, by pomóc bratankowi odpowiedzieć na pytanie, czy zadanie ich ułożenia można wykonać przy wykorzystaniu wszystkiego, co jest dostępne, za wyjątkiem myśli? Tak w zamyśle Michała puzzle mają wspomóc wyobraźnię jego bratanka.   Michał wie, że nie musi objaśniać mu różnicy w poziomach skomplikowania pomiędzy tworzeniem struktury DNA – nośnika informacji genetycznej a ułożeniem 1000 elementowych puzzli. Michał wymyślił, jak go zapytać o szansę ułożenia puzzli bez wsparcia  ze strony procesu myślenia.   Michał położy je przed bratankiem, poprosi o ułożenie ich a potem wyłączy światło w pokoju. Bratanek ma to wykonać w całkowitej ciemności. W podobnych realiach prawdopodobieństwa zapewne mogły powstawać kiedyś pierwsze struktury DNA, przy uczynionym założeniu o ich powstawaniu bez udziału myśli stwórczej.   Michał patrząc na nie podlegające zasadom zdrowego rozsądku reguły zachowania przedświątecznego tłumu, problemy brata z jego synem, a także zjawiska społeczne, których doświadczał w ostatnim okresie, nabiera przekonania, iż świat jest spowity w strumieniach czarnego światła.   W strumieniach tego fałszywego światła , to co przez wieki było czarnym dziś staje się białym.   Jego optymizmu nie budują oferowane z regałów galerii najnowszej generacji 50 calowe ekrany czarnego światła.   Czeka nas jeszcze finał. A w nim dotrą do nas rachunki latarników czarnego światła, wystawione za chwile iluzji, które nieuchronnie prowadzą nas ku zgubie – pomyślał Michał.  
    • @Annie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...