Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przebiegam nieskończoną amfiladę dwóch pokoi
przede mną chichot łkanie za mną kroki
echo?
zdrapuję ze ścian strupy odłażącej tapety
smugami krwi spod paznokci rysuję łzy na twarzach
demonów aniołów bliskich zapomnianych
malowanych grzybem

czas odmierza się niedopałkami z przepełnionej popielniczki

w moim domu straszy
potykając się o meble - nie tu je stawiałem
przez wytartą w dywanie dziurę
prywatną windą zjeżdżam w objęcia piwnicznego mroku
aby przytulić się do potwora z dzieciństwa

J.E.S.

Opublikowano

Autor wiersza dobrze się bawi.
Gdybyście lepiej znali autora wiersza, nie mielibyście wątpliwości.

Żeby mnie poznać, musielibyscie udać się na portale, na których mnie zbanowano.
Nie podpowiadam.

W tej chwili autor alchemicznie opiekuje się portalem, link [url=http://www.osme-pietro.pl/search.php?search_id=active_topics,] Ósme piętro[/url] dopóki go nie zbanują.

Portal poezja org. jest jedynym, którego autor się nie obawia ze względu na martwotę moderatorów.
Pogaśli biedacy, ale tak ładnie ich zabalsamowano, że wciąż myślą, że żyją.

Proponuję kilka eksperymentów.
Zamiast szpilek w dupę, na przyklad bluzg pod imieniem wymienionym jako nazwisko moderatora.

W przypadku zombi, eksperyment może się nie powieść.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Tak, rozdźwięk jest w moim przekonaniu :) Pozdrawiam :)
    • @violetta przychodzi mi na myśl "umarła klasa" Tadeusza Kantora... Ale to tylko moje wyobrażenie...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Starzec ;) To zależy w czym. Bo śmiejących się warto naśladować (ale nie należy ich prześladować! :)). Cierpiących nie naśladować ale pomagać im, jak kto potrafi i jakie ma możliwości, to oczywiste. Dzięki, również pozdrawiam:)       @LessLove ... Dziękuję     
    • @Migrena   Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...