Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Leon_Zawiadowca
Wystarczy poczytać tu i tam... :)

Niektóre bodźce, powodujące wydzielanie endorfin, to:

-śmiech,
-wysiłek fizyczny - intensywny wysiłek powoduje wzmożone wydzielanie endorfin, objawiające się euforią biegacza
-niedotlenienie - na tej drodze istnieje hipoteza działania euforyzującego alkoholu na organizm poprzez zwiększone powinowactwo tej substancji do tlenu (patrz również: euforia biegacza)
-niektóre (głównie pikantne) przyprawy
-w niektórych przypadkach akupunktura
-opalanie
-czekolada
-niektóre substancje psychoaktywne
-orgazm

Życzę szczęścia :))))))))))

Opublikowano

@Marlett

Hmmm... Jednak ten opis, choć tak szczegółowy nie oddaje istoty sprawy... To tak, jakby powiedzieć:

"Życie pozostaje w ścisłym związku z jedzeniem chleba. Aby żyć należy otworzyć usta, wsunąć kawałek chleba, odgryźć kęs i przeżuwać przez pewien czas. W tym czasie amylaza ślinowa rozpoczyna rozkład zawartej w chlebie skrobii, uwalniając prostsze cukry. Proces ten jest kontynuowany po przełknięciu kęsa, który trafia do żołądka a następnie do jelit. Tam uwolnione cukry i inne substancje odżywcze są wchłaniane i transportowane przez krew do komórek, gdzie zawarty w nich węgiel jest wykorzystywany jako budulec makrocząsteczek obecnych w komórce oraz w procesach przemian energetycznych niezbędnych dla podtrzymania funkcji komórki"

To wszystko prawda, ale czy to jest właśnie Życie? Redukcjonizm przydaje się w nauce, ale chyba jednak nie służy wyrażaniu emocji... ;-)

Opublikowano

@Marlett
Dokładnie to samo można powiedzieć (w kolejności rozmiaru) o:
Wszechświecie
Drodze Mlecznej
Słońcu
Powłoce ozonowej
Chmurach
Drzewach
Zwierzętach
Trawie
Bakteriach
Wirusach
DNA
Białkach
Atomach
Kwarkach
Gluonach
Superstrunach

Ale co z tego wynika dla naszych wierszy? One są z innej przestrzeni niż astrofizyka czy biochemia, chociaż są w niej osadzone organicznie. Teza wiersza nie została obalona :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wszystko trafne, choć to najważniejsze...,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      nie wiem, czy się podpisuję... Ale na pewno skłoniło do przemyśleń. Pozdrawiam  
    • @Rafael Marius ludzie mordują, też się rozbierają, też chodziłam tak nago po śniegu:) i się w nim kopałam, nie zarobiłam  nic:)
    • Z wysiłkiem księgę pod połą płaszcza trzymałem By przed niepożądanym zasłonić ją wzrokiem; Przez przystani stare uliczki przemykałem Z rozedrganym spojrzeniem i nerwowym krokiem.   Matowe okna, skryte wśród cegieł odartych Zerkały podejrzliwie jak gna mnie potrzeba. Na myśl o tym co kryją, czułem nieprzeparty Zew zbawczego widoku błękitnego nieba.   Nikt nie widział jak wziąłem tę rzecz, a mimo to,  Echo tego śmiechu w mej głowie wciąż krążyło, Mogłem tylko zgadywać z jak ciemnych światów zło  Czaiło się w tomiszczu, które mnie skusiło. Każdy krok cięższy - mury jednakie i mroczne -  A w dali za mną człapały stopy niewidoczne.    I Howard (Fungi from Yuggoth, sonet nr. 2. Teraz widać, że to poemat w odcinkach w formie sonetów. Jeszcze niedawno nie wiedziałem, że Lovecraft był też poetą, a co dopiero że takim...):   I held the book beneath my coat, at pains To hide the thing from sight in such a place; Hurrying through the ancient harbor lanes With often-turning head and nervous pace.   Dull, furtive windows in old tottering brick Peered at me oddly as I hastened by, And thinking what they sheltered, I grew sick For a redeeming glimpse of clean blue sky.   No one had seen me take the thing—but still A blank laugh echoed in my whirling head, And I could guess what nighted worlds of ill Lurked in that volume I had coveted. The way grew strange—the walls alike and madding— And far behind me, unseen feet were padding.
    • @hollow manSuper ! Dopisz część trzecią...Tatuś Pozdrawiam:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ten ragment mnie  najbardziej poruszył, bardzo autentyczny . Utożsamiam się . Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...