Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stworzenia wiecznie zastrasza,
władzę dzierżąc ponad światem,
lękiem śmiertelnym poraża,
zabójcą będąc katem.

Biblia wyjawią tę prawdę.
Kto ją rozważa z modlitwą,
ten wie, kto sprawcą bezprawia.
Pojął kwestię istotną.

Nie miało być tego wroga,
który bezwzględnie wciąż kosi;
nie miała być znana trwoga,
która diabelnie mrozi...

Pokąd by Boga słuchano,
potąd by ład był i dobroć,
stworzeniom władzę oddano;
przejawiać mieli mądrość.

Wolna wola miała sprawiać
względnej wolności poczucie,
wtem anioł nadobny stawiać
począł się w pysznej bucie.

Wnet rozstrzygnie kwestie sporne
na zawsze - Ojciec wszech stworzeń,
obali zarzuty bzdurne,
by buntu wyrwać korzeń.

Kto Wszechmocnego rozumie,
po Jego wciąż stoi stronie,
tego Jehowa w estymie
ma, na niebieskim tronie.

Wnet Jego Hetman Polowy
sprawcy łeb wraży roztrzaska,
już łuk napina cisowy...
Zniknie hydra bestialska.

Jako ostatni wróg potem
usunie ów podmiot wiersza.
Nie zaleje się nikt potem,
zapewnia Ojciec - Stwórca.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man "Błyszczą w tęczówkach Gdy znikam jak hologram" Mieć i nie mieć, być zaczynaniem Do końca świata, jak śpiewają idioci W disco polo, oni też znają prawdę Odległe nasycenie na łyżeczkach  Wydaje nam ciało, w rozkoszy  Ulotnej przemiłej przemijającej My to, my to przemijanie znaczące
    • @leo chodziło mi o to, że w nowoczesnej formie i niebanalnie 
    • Egzaltacja trawi mózgu mego bruzdy wypalając ścieżki głowie niesie pustki i skutecznie lontem iskra płomień toczy potęgując traumy otwiera mi oczy. Odbiera aktywność konstatację składa jak na nowo życie swoje poukładać jak ogarniać inne mego stanu sprawy jak całować ręce przez które ból krwawi. Rozpoczynam prace których nie ukończę wybijając głowie ambicje wschodzące przeszłość poukrywam z drugiej strony kuli myśląc infantylnie że mnie to  utuli. Postrzeganie życia wzbudza zaniechania bo przekreślam szanse nie do pokonania kontemplacja ciśnie nowe myśli moje analiza zmierza do wiecznych urojeń. Podekscytowany wiecznie niespokojny duch roztrząsa ciało rozpętując wojny trudno imputować jest niezrozumienie słaby rozbryzg umysł a ciało mi mdleje.          
    • Jak to jest być niebytem, który nie pragnie niczego? Jak to jest nie musieć pochłaniać zasobów wzdłuż i wszerz  w nieustannej próbie nasycenia własnego ego?   Przeżuwać etykę i trawić filozofię ciągle  będąc zachwyconym swoim jestestwem jakby miało ono  być z pewnością lepsze od wszystkiego innego?    Jak to jest być nicością, która odnajdzie w sobie  wszystko, czego zapragnie? A że nie pragnie niczego,  to Nic znajduje – odnajduje nicość samą siebie.   Chciałabym zamknąć umysł, o który tak troszczyłam się,  by był otwarty. Odrzucić rozpraszające „chcenia”,  które źródłem są porażki i przyczyną cierpienia.   Zasnąć jako człowiek, lecz obudzić się będąc martwą materią. Choćby wazonem. Jak to jest być wazonem?  Istotą użyteczną właśnie z powodu pustki?
    • @Poet KaNie jestem zapoznany z żadnym z wyżej wymienionych, muszę przyznać
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...