Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

aż korci sprostować
dorzucić tu grosik
że dzieci w plenerze
to bociek przynosi

bo przecież nagminnie
pojawia się atut
w metryczce wpisano
"nieznany jest tatuś"

ździwiony się drapie
człek głupi po brzuchu
jak dzieciak mieć może
czasem dwóch tatusiów

tu jasne się staje
ustawa w złym guście
bo gender wymyślił
powstały w kapuście



Opublikowano

Słyszałem takowe, lecz z tym się nie zgadzam
albowiem po łąkach (tam też) się przechadzam
wielokroć widziałem bociana jak w dziobie
miał żabę i frunął zapewne by sobie

pospołu z małżonką na deser ją spożyć
więc radzę na półkę te bajki odłożyć
gdyż bocian jak inni, gdy nie jest fujarą
to spłodzi bocianię jak zapłodni starą.


W kapuście dość często znajduję ślimaki
gdyż liście kapusty to dla nich przysmaki
i szarak się trafi, bo on oczywiście
jak ślimak pożera od kapusty liście

a potem, gdy syty to sobie pokica
i spłodzi zajęczę, gdy da mu samica
dlatego stanowczo, że swoim orężem
obstaję przy swoim, bo też jestem mężem.

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

dziecioróbstwu sprzyja nadzwyczaj poróbstwo
jakże to być może pytaj duchowieństwo
od wieków się troszczy o zdrowie duszyczek
zaglądając chętnie zwłaszcza do majteczek
kiedy które zemrze za nic pogrzeb sprawił
potem nadal z Kasię w stodole się bawił
niepiśmienne chłopstwo parafianie rzewni
kto brzuszysko sprawił nieraz byli pewni
milczeć trzeba było i nadal wypada
bo swe gniazdo kala kto o księdzu gada

Opublikowano

@makarios_
Ksiądz to także człowiek
i jak człowiek grzeszy
a kiedy to czyni
to się szatan cieszy

a szatan też bywa
w człowieczej postaci
więc często i gęsto
i ksiądz się zeszmaci

bo kiedy hormony
pospołu ze wzrokiem
dotykiem i chucią
to tylko wyrokiem

zakończyć się może
występek takowy
gdy wszystko to naraz
uderzy do głowy.

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

wyroki rzecz rzadka
chociaż dziecię kwili
zwleka do ostatka
jakoby się myli
tak mijają lata
niekiedy na starość
wyrok zły zapada
wywołując słabość *
poróbstwo wciąż kwitnie
chędożą wciąż klechy
co z tego wyniknie
kto osądzi grzechy

jedyna nadzieja
jest w Bogu co w niebie
zbliża się zawieja
Babilon pogrzebie
On zło wykorzeni
tak jak obiecuje
Szatana pognębi
całkiem spostponuje
dzieci ukochane
przez ojca i matkę
nie będą niechciane
nie będą przypadkiem


* http://www.poezja.org/wiersz,60,149599.html

Opublikowano

@makarios_

Wedle porzekadła,
że Bóg nierychliwy
to wyrok, ten boski
zawsze sprawiedliwy

bo choć i po latach
dopadnie grzesznika,
którego za życia
kara nie dotyka

gdyż ponoć po śmierci
przeżywa katusze
kto diabłu za życia
odsprzedał swą duszę

potomni zaś gardzą
imieniem człowieka
gdy winny przed karą
tchórzliwie ucieka.

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

Szatan i Diabeł Bogu nie służy,
lecz przeciwstawia hardo swą wolę
- od tysiącleci moralność burzy,
aby uprzykrzyć pobożnym dolę.

Karą za grzechy, także poróbstwa,
jest śmierć po prostu - Biblia naucza
- skrywane szatą krasną biskupstwa
- dosięgnie wkrótce władców babusa.

Opublikowano

@makarios_


Wielu z nas uprawia
wyuzdane życie,
którego owoce
przechowuje skrycie

przed żoną i dziećmi
i dalszą rodziną
bo zdrada jak zwykle
jest tego przyczyną

i niby, na co dzień
to człek bogobojny
lecz żywot on wiedzie
hulaszczy i hojny

w ekscesy, o których
nie warto wzmiankować
by mężów uczciwych
(nas?) nie sprowokować.

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

upadły ród ludzki
goni za uciechą
wyraz dając chuci
spokojony klechą

bo skoro on może
kropidła dobywać
ja też pochędożę
aby nie marnować


niemoralność wzrasta
również z tej przyczyny
że wabi niewiasta
lubiąc rękoczyny

poza tym demony
za tym wszystkim stoją
u młodych hormony
niewymownie broją

cóż z tym niewiniątka
wspólnego zaś mają
że się nieproszone
na świecie zjawiają

jeszcze większa krzywda
maluchom się dzieje
gdy dotyka wzgarda
ale mam nadzieję...

http://www.poezja.org/wiersz,60,148753.html

Opublikowano

@makarios_

Bez względu na państwo
ani na część świata
zawsze się pod dywan
występki zamiata

i czym wyższej one
dotykają sfery
tym bardziej tuszują
największe afery

bo czy to polityk,
sportowiec, uczony,
ksiądz czy nauczyciel
za sprawą mamony

lub poprzez koneksje
partyjnych kamratów,
pociotków, kuzynów
lub innych wariatów

można się oczyścić
lub uciec od kary
i jeszcze niewinność
ogłoszą fanfary.

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

nic co ściśle tajne
na zawsze nie będzie
na nic straże czujne
fałsz na wierzch dobędzie

widzi wszystko z góry
nic się nie ukryje
daremnie znów któryś
jako Piłat myje

ma przy tym aniołów
bez przerwy czuwają
widzą gdy spod stołów
w łapę sędziom dają

wkrótce Sędzia Ziemi
wykona wyroki
sprawiedliwość ceni
więc podejmie kroki

szczęśni którzy łakną
więc sprawiedliwości
Jehowie przytakną
pozbierają kości

pozostanie miejsce
po bezbożnych typach
nikt nie będzie więcej
udziału brał w stypach

Opublikowano

@makarios_

Sprawiedliwość boska
tych ocen dokona
lecz ta nasza, ziemska
jest tak zniewolona,

że kto w polityce
dzierży jakieś stery
zamiecie pod dywan
i nie ma afery

i jeszcze medalem
odznaczy się łotra
bo łotr ów kolesiem
innego kumotra

i nowe ogniwo
dopięte w łańcuchu
a sprawca z lubością
się drapie po brzuchu

i myśli, co jeszcze
i kiedy przekręci
bo nad nim czuwają
kolesie, nie święci.

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

nie przeczę nie przeczę
jako jest na świecie
spryt ich nie urzecze
Sędziego jak wiecie

nieraz już dokazał
i dokaże wkrótce
że na hańbę skazał
podłego w pobudce

polityków zgraja
rozwydrzonych wielce
daremnie się stara
wielbić złote cielce

krzyż wisi na łotrze
sprawa dobrze znana
niebawem doń dotrze
niebieska nagana

biada wam bogacze
wieści list Jakuba
za gaże żebracze
doświadczycie cuda

spokoję wzburzenie
psalmem który wieści
nie będzie gnojenia
wkrótce Bóg poszczęści

Opublikowano

@makarios_


Światem rządzą moce
świeckie oraz święte
co jednym jest prawe
drugim pominięte

nie zawsze, więc prawda
w blasku glorii gości
bo zawsze ją można
ukryć i po złości

wypisywać o niej
bezeceństwa strony
tak żeby aparat
władzy był chwalony

bo choć gołym okiem
widać, inną rację
trzymającym władzę
zdusić demokrację

to jak splunąć za się
lub innym pod nogi
gdyż im nie podskoczy
mały i ubogi

lecz wszystko się kiedyś
ukróci, przemieni
i podniosą głowy
dzisiaj ciemiężeni.

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

zaiste jest prawdą
że moce złe rządzą
traktując ze wzgardą
tych co w troskach brodzą

strajki rewolucje
nic nie dały dotąd
daremne dyskusje
zaiste są pokąd

rządzi człek człowiekiem
na jego nieszczęście
stając się bydlakiem
okrutnikiem przecie

śpiewano przez wieki
na nieszporach prawdę
że będzie dzień wielki
co ukróci wzgardę

psalmy Kochanowski
szlachetnie przełożył
by nieznośne troski
każdy mądrze zdzierżył

aż przybędzie znowu
Mesjasz rządzić światem
Bóg powierzył Słowu
władzę - nosi diadem

Objawienie wieści
czego wnet dokona
ludzkość w małej części
przenigdy nie skona

rozdział dziewiętnasty
oznajmia co z resztą
znikną wszelkie kasty
razem z swą asystą

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

wątpić rzeczą ludzką
jedynie odpowiem
cierpliwość anielską
mieć trudno albowiem

zło złości prawego
gniewa go wszelako
Jezus więc dlatego
chwali tych jednako

co łakną zaznawać
tu sprawiedliwości
godzi się wyznawać
przykre wątpliwości

inaczej przerodzą
się w cynizm w niewiarę
niecne myśli płodząc
za skrywanie za karę

wątpliwość jest po to
aby ją rozwiewać
wiedzą zgodną z prawdą *
by się móc spodziewać

tego co nastąpi
według oznajmienia
Miłość w to nie wątpi
dla chwały Imienia

* Ew. wg Jana 17:17 + 2 Tymoteusza 3:14-17

Opublikowano

@makarios_

Zbrójmy się, więc w silną wolę
dajmy przykład hartu, męstwa
cnót na wszelkim bezeceństwem
a wytrwamy do zwycięstwa

choćby miało to trwać wieki
dzieci nasze lub ich dzieci
doczekają takiej chwili
gdy na niebie im zaświeci

gwiazda blaskiem obwieszczając
o nowinie, o przemianach
jakich tego jeszcze nie wiem
bo ich nie mam w moich planach.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • na miarę spojrzenia   chciałam uszyć sukienkę z wody nie z jednej - z kawałków, z tej co osiada rosą na trawie albo udaje spokój w szklance wody i z tej, która dziurawi ciszę w deszczu przykładałam do niej światło jak taftę ale ona nie chciała mieć talii ani długości, chciała się rozlewać marszczyć w dłoniach i spływać chłodnym jedwabiem   więc została tylko na chwilę do przymierzenia przez oczy bo tylko one potrafią „nosić” coś, czego nie ma   zszyta nićmi niedopowiedzenia jej ceną byłby zachwyt trzeba było stanąć i patrzeć aż przestanie istnieć a potem znów jest wodą          
    • @Łukasz Wiesław Jasiński, @Poet Ka, @Benjamin Artur dzięki
    • Grubas za biurkiem pochylał się nad stertą papierów, zaznaczając krzyżykami punkty, do których szykował zlecenia dla recenzenta. Łącznie pięć hoteli, z tego jeden chylący się ku upadkowi, wchodził w rewir planu Mrocznego. Odwrócił się w stronę okna, głąby gruchały pusząc pióra na parapecie. Machnął gwałtownie ręką, przestraszone ptactwo wzbiło się do lotu. - W czasie dobrobytu nikt już ich nie je. - Wyrzucił od niechcenia spoglądając w dal, tam gdzie widmo kreowało przyszłość. - Ekchem! - zniecierpliwiony poprawił cylinder - Więc jednak ,,Poświata'' będzie w rankingu dla jednogwiazdkowych suteren - zaśmiał się chrapliwie, tytoniowy dym zasłonił miniaturę zamku, stojącego na brzegu blatu. - Ta ruina jest wylęgarnią pluskiew, sprawdź dokładnie, czy coś z tym zrobili. - Dostają to w pakiecie usług hotelowych szefie. - Gromki sarkastyczny śmiech wypełnił obskurne pomieszczenie. - Lokaju wracamy do starych zakamarków - unoszący kurz, zarysował postać. Podróż była krótka, podziemnymi korytarzami dotarli do hotelu numer jeden z listy. - Mamy czerwone światło do wejścia. Teren z trupią czaszką i piszczelami. Tym hotelem zarządza mięsożerca, musimy być ostrożni, a w zasadzie ja. - Spojrzał przymrużonymi oczami na Lokaja, mglisty oddech unosił się z jego ust.   - Bezcieleśni Panie mają łatwiej. Wysoki właz ustąpił ze zgrzytem, siła umysłu Lokaja nie poszła na marne. Przenikliwa wilgoć, zapach stęchlizny wymieszany ze szczurzymi odchodami odurzył ich wspomnieniem ostatniego pobytu w podobnym miejscu. Mroczny zasłonił rękawem nos. Kilka kroków dalej, natrafili na komorę, w której składowali zapasy. Dzieci roślin przebierały w lekkim rozkładzie szczątki psów i kotów. Spod sporej sterty wystawała ludzka ręka. Mdłe światło świec drgało w rytm patykowatych rąk. - Co my tu mamy. Nepid dawno nie robił im kontroli. - Odkąd zmienili nazwę, dopuszczają takie normy Panie.   Rozsypane nasiona po posadzce wypuszczały kiełki. Lokaj podniósł jedno i schował do peleryny. Smugi światła z wąskich okien rozbijały się o piaskowe stopnie schodów w górę. Umorusana szata Mrocznego przesiąkła do kolan posoką, pogromca gwiazdek był gotowy na wszystko. Damy w czerwonych sukniach siedziały przy stolikach. Upudrowane twarze na biało, zakrywały płaty odpadającej skóry. Długimi pazurami podkradały z półmisków białe kulki, larwy wiły się w ustach, hacząc o najnowszy wynalazek w postaci zdrutowanych ludzkich zębów. Elitarna grupa mięsożerców przy następnym stole zabawiała się w grę na czaszki. Niejeden stracił przy tym oko. Wykręcanie kocich głów nie było ich specjalnością, a celowanie do nich kijem graniczyło z cudem. Usiedli obok zapajęczonego stolika. W najgłębszym zakamarku sali. - Czym mogę służyć? - Kelnerka z gniazdem na głowie pochyliła się przed twarzą Lokaja. Poczuł jej odór, myła się w poprzednim stuleciu.   - Ekh! - krztusił się wyziewami zgorzeli z kości. Odskoczyła, jakby zobaczyła ducha. - O przepraszam! - wrzasnęła piskliwie. - Nie wyczułam pańskiej obecności, proszę wybaczyć. Odpalił cygaro dmuchając kółka przed sobą. Peleryna poruszyła się, a kobieta wrzasnęła ponownie. - Łapy precz! - Pasmo materiału opadło na smukłe nogi z pajączkami, grube żylaki mogłyby służyć za makaron. - Lokaju, tego rodzaju obsługi nie musimy sprawdzać. Zamówili dania dnia, śledząc kelnerkę wzrokiem. Ciągnęła się za nią biała nić. W kieszeni peleryny resztki ziemi łączyły się z nasionkiem. - Lokaju masz rozerwaną kieszeń. - Maleństwo wyskoczyło na blat stolika, gaworząc coś w języku roślin. - Będziemy mieć znowu towarzystwo. - Uśmiechnął się szeroko, a roślinka usiadła obok jego ręki.   Kelnerka postawiła duży półmisek z takim impetem, jakby rzucała go z drugiego końca pomieszczenia. - Podano do stołu - zniesmaczona widokiem taniej siły roboczej, skrzywiła przyschnięte usta. Przegoniłaby dziecko, gdyby tylko oddaliło się od przybyszy.   - Rachunek ureguluje szef, proszę pani. Wielką pieczęcią przy bufecie podsumowali swoją obecność. Hotel otrzymał miano prestiżowego, obsługa na najwyższym poziomie z nieziemskimi wykwintnymi daniami. Z doniczki przy wyjściu zniknęła ziemia, a mały podopieczny beknął sobie na zdrowie. Następny obiekt do sprawdzenia zaznaczony flagą na mapie.
    • @Tomasz.O ... bez pospiechu, do nieszporów. Dzień można przeciągnąć  :)   Dziękuję za komentarz, pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...