makarios_ Opublikowano 9 Sierpnia 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Sierpnia 2014 Nauczyciel oczerniony kłamstwem zawartym w świadectwach, konał w mękach, pohańbiony. Nikczemność tkwiła w oszczerstwach. Zagubiony, osłupiały Jan wpatrywał się w twarz Mistrza - nawet setnik sposępniały wyznał prawdę głosem z wnętrza. Płakać nad sobą zabraniał świadomy chwili dziejowej i zapalczywość poskramiał wobec gromady udzielnej. Prawda Boża nie oszpeca świadków miażdżonych nikczemnie - istotna dola człowiecza gdy hańbę cierpią szlachetnie. http://www.poezja.org/wiersz,1,148993.html
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się