Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

[center]biedroneczki wciąż w kropeczki

siedmiokropka już niemodna
chociaż szata jej bławatna
cała w kropki wielu skrzeczy
ale właściwie od rzeczy

bożą krówką nazywana
tak z wieczora jak i z rana
upraszana bywa skrycie
o poparcie należycie

symetrią kropek wskazuje
na tego kto projektuje
mszyce są jej pożywieniem
wcina larwy z namaszczeniem

chroni kwiaty i rośliny
nawet marniutkie byliny
znana jest w Afryce Azji
bywa przy każdej okazji

podziwiana przepędzana
tak z wieczora jak i z rana
ujęła mnie jej poczciwość
zdaje się żuczka nobliwość

[img]http://www.numizmatyczny.pl/photo/biedronka_siedmiokropka.jpg[/img]

Opublikowano

'system systemowo zakłamany
system systemowo okradany
popierany dotąd od stulecia
oszczędnych krzywdzi lecz nie obwiesia'
Zacytowałem, przepraszam Pana,
Logika, Greka, system, Cała kultura
Zachodu, jaka by nie było, a Pan tą Swą
Katarynkę, korbką, w ruch wprawiasz,
Przecież, Pan nie Kopernik, więc Pan
Sobie, odpuść, Statystyki Pan zmieniasz,
W ten, dla mnie przy najmniej, nie do
Przjęcia sposób, już o ignorowaniu,
Myślę, rozmawialiśmy, więc korbę katarynki
Pan se odpuść, Pan se pomyśl,od czasu do
Czasu, a nie statystyki Pan psujesz, są takie
Prawa Murphy'ego, tu link dodaję, by skorzystać.
LINK:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_Murphy'ego
Chyba, żeś Pan jak ja bardzo pokręcony,
W takim razie przepraszam, umówmy się
Wspólnie, do lekarza, to może go uzdrowimy.

Opublikowano

@zamiatacz_ulic

celowy katarynki motyw
ma bowiem przykry być jak skowyt
wszak przykro żyć w systemie podłym
wybacz nie zechcę więc być modnym

ignorowanie to ratunek
najlepsze na wszelki frasunek
jako ten struś łeb chować w piasek
lub głupa urżnąć jak głuptasek

każdy powtarza się codziennie
co całkiem nowe bywa sporne
nie chcesz powtórzeń to nie czytaj
ale też ulic już nie tykaj

jeśli zaczepiam to zasadnie
chociaż nie zawsze idealnie
więc ograniczam się w zaczepce
aby nie godzić w cudze serce

każdy logikę miewa swoją
jako kulturę z paranoją
motywy stałe metanoje
wglądaj ty w swoje i ja w swoje

podlira tutaj krytykujesz
czy autorowi humor psujesz
chcesz aby tobie tak robiono
mieść częściej pro publico bono

jeśli myślisz że kopernicy
jakoby winni być lirycy
to własny serwis utwórz dla nich
i nie pozwalaj mieścić tanich

żadnych statystyk tu sam nie psuję
lecz raczej ten kto nie pisuje
jeden makarios nic nie znaczy
stwierdzić statystyk może raczy

korbę ma każdy na swój sposób
jako i racje swoje zrozum
właśnie dla tego Marphy sławny
trafnością stwierdzeń tak zabawny

lekarzu ulecz siebie najpierw
albo daj spokój innym psiakrew
zajmij się sobą i ulicą
wszak wolność słowa jest prawicą

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie



×
×
  • Dodaj nową pozycję...