Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Uciekam
Udając, że TO nie wlecze się za mną
Nie oglądam się
Tam nic nie ma - mówię
Te kilkanaście lat to przecież mniej niż ułamek sekundy
TEGO nie było

Ale czasem dogania mnie, dopada
Chwyta za głowę, siłą odwraca twarz
i każe patrzeć sobie prosto w oczy

Chcę zobaczyć puste oczodoły, czaszkę, z której dawno zlazła już skóra
Bezzębne usta
Tak, jakby TO umarło już dawno
Jeśli twierdzi, że było, niech spoczywa przysypane grubą warstwą piachu
Przywalone głazem, niech nie wyłazi jak robactwo na wierzch

Tylko czasami widzę żywe spojrzenie przewiercające mnie na wylot
I wtedy wiem, że To zżerało mnie jak nowotwór, skrycie, po cichu, bezboleśnie
Otwarto narząd i oto ukazało się w pełnej krasie
rosło
namnażało się jak robactwo
lęgło się i osaczało
w końcu wylało się jak ropa z przeciętego wrzodu

i gdyby nie ON
zżarłoby mnie, wchłonęło w siebie
JEGO obecność sprawiła, że zaledwie zamoczyłam się, zanurzyłam stopę,
Prześlizgnęłam się po tym łajnie

Które czasem chwyta mnie
Odwraca mackami moją głowę i każe patrzeć sobie prosto w ohydną twarz
Z której spadły już wszystkie maski

Odór zgnilizny
To jedyne, co czuję

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Los poskąpił cudów i mocy  Pod władzą Saturna namacalnie surowy  Białko oka nabrzmiałe żyłkami  Człowiek w końcu dotarł do swych granic    Czucie się niekochanym, samotnym, przegranym...   A więc to w takie miejsca przeszłość prowadzi   To całe szalone piękno w wierszach i eksperymenty odbijające piękne i szalone życie Aż do dobitnej depresji, inercji    Czasem jeszcze się zdarza... Piękno  Zachwyt Studium osobnych, rzadkich przypadków    Teraz interesuje mnie Dobro Nie chcę zboczyć ze srogiej drogi  Karma wyjaśnia te szarpiące się losy  Widma Głosy    Mgła - piękna metafora iluzji    Wszystko się zaczęło od Piękna i Iluzji Taki był początek świata  Wymawiałem wtedy marzenia Podczas gdy rozgrywał się dramat    Pauza    Dramat istnienia dusz nazbyt swobodnych  Dusz przypominających podziemnego człowieka  W których gra melodia straty       
    • @Ajar41 Zuzanna w kurorcie w Sopocie Chce płacic w dolarach i złocie  Choć jest wielka dama Pierze majtki sama I wiesza je na każdym płocie.                      
    • Wyruszyły we trzy: Największa Marija Najśmiglejsza Pinta Najdzielniejsza Niña   Hej, hej, jak długi rejs Zbiega i znów się wspina Na stromej fali grzbiet Z piaszczystych wzgórz "Dziewczyna"   Zdobędą Nowy Świat Rozbije się Maria Gdzieś zaginie Pinta Sławna będzie Niña   Rei Lavrador, twój las Szkutnicy zaprzedali "Dziewczyna" czesze lok W lusterku morskiej fali   Karaka Marija Karawela Pinta Najszczęśliwsza Niña Z piaszczystych wzgórz te trzy     Rej Lavrador – Król Rolnik (Dionizy I) obsadził wybrzeża Portugalii lasami, z których drewno wykorzystywano do budowy statków morskich w dobie wielkich odkryć. "Santa María", "Pinta", "Niña" ("Dziewczyna") – uczestniczki pierwszej wyprawy Kolumba.  
    • Na co mi Twoje łzy    I sny    I wszystkie  Smutki świata    One nie przyniosą  Ukojenia    Ani nie zagłuszą Sumienia    Odejdę bez pośpiechu  Jeszcze tej nocy 
    • @kasia652 poruszający wiersz...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...