Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jeśli będziesz chętna dobijemy targu
w moim fachu pięć minut po godzinach
może być dla ciebie wniebowstąpieniem

niesiona w ramionach zapomnisz o lęku
kilometrach niepowodzeń źle lokowanych uczuć
na poddaszu będzie nam miękko i bliżej do stratosfery
ziemskiego przyciągania w krągłości bioder pulsowaniu świateł

zaplątani w warkocze komet odkryjemy się bezwstydnie z nieufności
i nim zaśniemy słodko zmęczeni będziemy jak nenufary z ogrodu moneta

nakładać siebie na płótno w naturalnej scenerii
szpatułkami języków poprzez przesmyki
embrionalnych kłębków

delikatnie zasypiać
i budzić się

Opublikowano
na poddaszu będzie nam miękko i bliżej do stratosfery
ziemskiego przyciągania w krągłości bioder pulsowaniu świateł

zaplątani w warkocze komet odkryjemy się bezwstydnie z nieufności
i nim zaśniemy słodko zmęczeni będziemy jak nenufary z ogrodu moneta

nakładać siebie na płótno w naturalnej scenerii


Najbardziej smakowite wersy.. uniesienie upadłych ;)
Opublikowano

No, tu lepiej, bo nie ma przekleństw.. nie lubię ich w wierszach.
Ogólnie, przyjemna treść.. pewnie drobiazgi zmieniłabym, np. słowo "słodko", pominęłam.
Forma, niczym funkcja rosnąco - malejąca.. ;).. to nie zarzut.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie zdążyłam skomentować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      .   Jest też takie powiedzenie, bardzo potoczne, które przyszło mi do głowy po przeczytaniu. Nie przytoczę. :))) I to prawda- trzeba mieć w sobie odwagę i siłę.  Pozdrawiam.     
    • oto historia Marty O. gdy sięgam pamięcią wstecz, różnie o niej mówiono: dla jednych dziwaczka, dla innych wariatka, zakompleksiona pijaczka   urodziła się nad rzeką numer dwa w drewnianej chałupie gdzie wszyscy mieli wszystko,głęboko w dupie   urodziła się milcząc blade wątłe dziecię nie wiedziała wtedy nic o tym zasranym świecie   życie zaczęła wśród mętów i wyrzutków społecznych ojca nie znała wcale -gdzieś po drodze się zgubił matka narkomanka - podobno dawała w żyłę siostra prostytutka - o ile się nie mylę   Marta dorastała w obskurnej melinie paliła ukradkiem skręty kupione w kantynie chodziła do lumpeksów - kupowała ciuchy cała wioska się śmiała z tej dziwnej dziewuchy   chłopaka miała jednego sąsiad z naprzeciwka seksualny kogucik - taka męska dziwka   zdradzał ją co chwila szlajał się nocami pił wódkę pod sklepem z miejscowymi pijakami   pewnego dnia odszedł i nigdy nie wrócił Marta zrozumiała, że ją drań porzucił   wzięła sznur do ręki, poszła do stodoły zawiązała pętlę, stanęła na belce   nie modliła się skacząc wiedziała co będzie   życie się skończyło kostucha zebrała żniwo   ludzie nie płakali Marty już nie było   ziemia pochłonęła zimne wątłe ciało tak skończyła Marta...   przekręcam stronę w gazecie
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Longinus Trafiony, zatopiony, a właściwie - dogoniony i zjedzony....uffff
    • @Natuskaa dziękuję  @Berenika97 dziękuję 
    • @Sylwester_Lasota   Skoro poeta sam pisze takie piękne anty-reklamy samego siebie, to znaczy, że jednak warto zaryzykować. "Pokój wynajęty wśród wierszy" to absolutnie moje ulubione określenie. Wiersz się świetnie czyta. Tyle w nim lekkości. Super! :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...