Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z krzepkim powietrzem stawialam kroki
Gdzie zwarty ocean dzwiga swoja mase
Krzyczacy cud Boga.

Najpierw sprowadzilam morze by dzwigac
Nad zmarlymi ciezar ziemi
I fale kwitnely przy mojej modlitwie
Rzeki pomnozyly swoj piach.

Gdzie strumienie,gdzie sol i pelny
Solidny,uparty zlowiony losos
Ograniczajac odplyw nadciagajacym przyplywem
Dotarlam do mocno osadzonych ponad wzgorz.

Na drugi dzien wstalam i zobaczylam
Skok ptakow drapieznych uruchamiajace szpony
Krwawe upierzenia wzdluz wybrzerza
Leza jak gole,zywe sciegna.

I na trzeci dzien plakalam:"wystrzegaj sie
Lagodnie wyrazajacej sowy,usmiechu fretki,
Schylajacego sie w powietrzu niespiesznie jastrzebia
Zimnych oczu i cial na obreczy stali
Na zawsze zgietych,usmierconych.

I zrezygnowalam,na czwarty dzien
Ta zla i nie nawrocona glina
Budowala olbrzymi mit dla mezczyzny
Mglistego olbrzyma.

Zrobione,skrzydlaste rekawice albatrosa
Przetrzasniete popiolem na ziemi
Gdzie Koziorozec i utrapienie chwili decydujacej
Wyleglo rozpuste-podobna jak zaklety Feniks
W nieuschnietym drzewie.

Feniks spalil sie jako chlodny mroz
I podobny legendarnemu duchowi
Plochliwy i zagubiony ptak widmo
Wrzucony w tepy ocean.

Tak,na piaty dzien ponownie zamienilam
Nature ludzka i bol krwi.

W szosty dzien,w pospiechu pojechalam
Tworzyc dziela Boze
Ostrogami szarpnelam konska krew.

Przez krew zyjemy:gorac,zimno
Pustoszyc i odkupic swiat
Bedzie trwac ten blady mit.

I przez krew Chrystusa mezczyzni stali sie wolni
Choc w zamknietych calunach ich ciala leza
Pod obrzuconym burzliwym morzem.

Chociaz Ziemia ma ukolysany ponizej ciezar
kosci te nie moga dzwigac swiata.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • plaża była pusta rozciągnięta jak język sucha od słońca i wiatru ona miała sól na ustach i oczy zbyt jasne jakby widziały więcej niż trzeba on niósł w sobie noc ciężką jeszcze nie do końca przeżytą piasek parzył stopy wchodził między zęby zgrzytał w środku szli za daleko tam gdzie nie było już śladów tylko wiatr i własny oddech dotknął jej nagle jakby coś w nim pękło bez ostrzeżenia odpowiedziała od razu jak ogień który nie ma już powrotu ich ciała nie były delikatne ścierały się jak kamienie mielone w gardle rzeki sól wchodziła w skórę w oczy w usta wszystko szczypało wszystko było za bardzo on wbijał dłonie w jej plecy jakby chciał się utrzymać przy czymś żywym jakby pod skórą było coś co mogło go ocalić ona ciągnęła go niżej w piasek w siebie w ciemniejsze miejsce nie było rytmu tylko uderzenia nierówne głodne krew przyspieszała szarpała się jak zwierzę zamknięte w za małym ciele morze obok uderzało i cofało się jakby coś pamiętało ale nie chciało powiedzieć krzyknęła raz krótko jak przecięcie potem już tylko oddechy ciężkie rozbite leżeli długo lepcy od soli i piasku jak po walce słońce wypalało z nich resztki myśli nie patrzyli na siebie bo było za blisko fala doszła wyżej dotknęła ich stóp zimna obca jakby coś sprawdzało czy jeszcze żyją i kiedy wstali nie byli już tacy sami jakby morze coś w nich zabrało i zostawiło miejsce które nie chciało się zamknąć              
    • @Alicja_Wysocka Zgoda !! Ujęła myśl...    
    • @Leszczym Chyba chcesz zredukować jakąś tendencję ale mało kto rozumie że ta tendencja jest bez sensu...
    • @Migrena No i elegancko :⁠-⁠)
    • @Mel666 ... pięknie się złożyło bo wczoraj jutro dziś  będzie dalej żyło   zwłaszcza że  ciebie taką zobaczyło   taniec koła zatacza to wieczność oznacza ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...