Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ławeczka i KARTECZKI || usiądź i poczytaj poezję, Zbigniew Rossa w Warszawie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

13 września br. o godz. 17:00 zapraszamy Państwa na wyjątkowe spotkanie z poezją, którą można dotknąć, poczuć, doświadczyć. Na 11 piętrze budynku PAST-y, przy ulicy Zielnej 39, odbędzie się spotkanie z niezwykłym artystą, Zbigniewem Rossą, które zainauguruje instalację WARSZAWA PARK PROJECT. Po raz pierwszy w Polsce będziemy mieć okazję doświadczyć połączonej siły sztuki słowa i obrazu, która tworzy niepowtarzalny klimat pozwalający spojrzeć na poezję w zupełnie nowatorski sposób.

Zbigniew Rossa to wyjątkowy artysta, poeta od 1976 roku żyjący i tworzący w stanach Zjednoczonych. Wyjątkowość jego twórczości polega na przenoszeniu utworów poetyckich w przestrzeń, dzięki czemu jego wiersze żyją nie tylko w książkach – można obok nich przejść, można się do nich przytulić, można je nawet postawić na wodzie. WARSZAWA PARK PROJECT to niezwykła instalacja ławeczek, na których znajdzie się poezja Rossy z tomiku zatytułowanego Karteczki. Jest to kolejny owoc artystycznych spotkań poety z malarzami i grafikami. Ławeczki będące elementem instalacji przyjadą specjalnie do Warszawy z Nowego Jorku.

Program:

17:00 spotkanie z autorem, koncert, prezentacja projektu „Karteczki”, 11 piętro budynku PAST-y, ulica Zielna 39, Warszawa

18:30 inauguracja instalacji WARSZAWA PARK PROJECT, patio budynku PAST-y, ulica Zielna 39, Warszawa

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...