Piotr Trysła Opublikowano 15 Stycznia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2013 dziś zrozumiałem swoją nieobecność nie ma mnie w zegarze ani w sercu nie ma mnie w snach w myślach w kalendarzu nie ma pojawiam się nieznacznie wołany na obiad w przejściu podziemnym i na spacerze przy książce jestem podczas parzenia herbaty czasem w trakcie jej picia znikam łatwo zostają po mnie buty wiersz telefon nie zostawiam pustego miejsca ani śladów warg zapachu w pościeli niecierpliwości nie narzucam się ani nadto ani gwałtownie mam zacienione miejsce z boku można mnie ukryć tak łatwo spytasz: co się stało? nic nic się nie stałoczy tak już bywało? nigdy tak mocno trysla.blogspot.com
Sede Vacante Opublikowano 15 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2013 Świetnie mi się to czyta. Metafory smakowite, bardzo ciekawe. "Fabuła" wiersza pod mój gust. Wyalienowanie z rzeczywistości, uczucie zagubienia, odtrącenia. Poszukiwanie drogi - to coś dla mnie. Wersyfikacja taka, a nie inna sprawia, że mimo iż mamy do czynienia z długim wierszem, cały czas czytam go spokojnie, oddech po oddechu, bez uczucia znużenia. Jeśli autor taką wersyfikacją chciał sprawić, by czytający delektował się wierszem powoli, bez pośpiechu, to się udało. Krótkie wersy, ale zawierające wielobarwne obrazy, głębokie przesłanie. Jak dla mnie, bardzo przemyślany wiersz, słowo po słowie budowany na spokojnie, bez chaosu, a przy okazji bardzo intrygujący.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się