Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia   To manifest życiowy - lista małych i wielkich "tak", które wyznaczają granice i wartości. Przeskoki między różnymi skalami - od fundamentalnego "wzajemnego poszanowania" przez prozaiczne "unikanie cukru" po "rapującą dziewczynę z przedmieścia" - pokazują, że świadome życie buduje się zarówno z wielkich zasad, jak i drobnych, codziennych wyborów. Melisa w kubku ma tu taką samą wagę jak poezja po zmierzchu - bo obie mówią o dbałości o siebie. A finał jest genialny - mądrość i łagodność w jednym - umiejętność odpuszczenia, nieangażowania się w jałowe spory, danie sobie i innym prawa do niedoskonałości. Wiersz brzmi jak oddech ulgi, jak przypomnienie, że można żyć prościej, świadomiej, z mniejszą ilością niepotrzebnego hałasu.
    • ot samemu , umem as to masta at sam
    • @Trollformel   Ten wiersz to gra między istnieniem a nieistnieniem, między stwierdzeniem a pytaniem. A potem ta desperacka prośba o dotyk, o interakcję- "pyknij czoło potrzyj policzki potarmoś włosy" . "Strzałką kursuj po moim tle" - to świetny obraz cyfrowej egzystencji - jesteś tłem, interfejsem, czekasz aż ktoś po tobie poklikuje, wywołuje cię do trójwymiaru. To wiersz o niewidzialności, o potrzebie bycia zauważonym, dotykniętym, potwierdzonym w istnieniu przez drugiego człowieka. Bardzo współczesny i ciekawy.  
    • @lena2_   "Nie bójmy się cieszyć" - to zdanie brzmi jak manifest dla epoki, która zapomniała, że radość też wymaga odwagi. Zwłaszcza gdy wokół tyle powodów do rozpaczy. Twój piękny wiersz to cudowne antidotum.   Pozdrawiam. :) 
    • Dobierałem dla ciebie słowa — aż stały się imionami.   Monsun obiecywał tęczę. Ścieżka — coraz węższa. Morze zieleni zamykało nam usta.   Wczoraj zapukałaś. Smutek trzymałaś w dłoniach jak kruche szkło.   Szukasz bliskości. Ja — snu, w którym zmieścimy się oboje.   Nad ranem sen oddaje ciała światu. Imiona blakną.   Zostaje ślad po cieple — i wąska ścieżka, która nie prowadzi z powrotem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...