Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta bałwan raczej nie pija kawy
    • @Arsis ma nadzieję, że kiedyś się napiję z Toba kawy:)
    • @Simon Tracy Twój tekst to manifest poety przeklętego, z Tobą jako bohaterem. Ukazujesz siebie jako bezdomnego, zdegradowanego artysty atakującego romantyzm. Scena w parku to starcie dwóch wizji sztuki - romantyzmu i brutalnego modernizmu. Świadomie budujesz mit własnej postaci - człowieka żyjącego na marginesie, który wybrał prawdę modernizmu ("Baudelaire, Verlain, Poe, Przybyszewski, Grabiński") nad "kłamstwa romantycznej hucpy".  Podoba mi się ta ostra krytyka kultury masowej, komercjalizacji sztuki i fałszywych wartości współczesności. Ale Twoja propozycja sztuki "pełnej brutalnego naturalizmu, zgnilizny, śmierci i zgorszenia" jako jedynej uczciwej jest kontrowersyjna. Zakończenie - kiedy dziewczyna zemdlała a Tracy wyrzuca książkę wieszcza do kosza - to symboliczny gest odrzucenia romantycznego dziedzictwa i akceptacja własnej roli "przeklętego" outsidera. A gdy się okazuje, że poeta jest postacią uznaną za martwą - to nadaje wierszowi wymiar trochę gotycki - poeta jako żywy trup, widmo własnej legendy. Twój tekst zrobił na mnie duże wrażenie.  
    • @violetta Rozumiem i słusznie robisz. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...