Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ścina włosy
zmywa z siebie jej zapach
ściąga pościel
zmienia ubranie
ładuje kolejne bębny pralki

wytrwale drąży tropy
w ogrodzie zagrabia ścieżkę
przejście nasadza żywopłotem

przegląda w świetle szkło
starannie ściera
odciśnięte ślady warg

Opublikowano

Leszku, przekonuje mnie i angażuje aura wiersza, tylko wprowadziłabym drobne zmiany:
- zmienia ubranie, miast ubrania
- jakby winę - dopowiadasz Leszku. Czynności uprzednio wykonane przez peela same w sobie noszą znamiona winy :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mnie również uwiera ostatni wers. Pozostałbym w klimacie obsesyjności, bez próby jego racjonalizowania.
Ciekawy pomysł, musiałbym jednak coś znaleźć w zamian, coś co mogłoby ten klimat "zakręcić". Dzięki i pozdrawiam.
Opublikowano

byłoby o wiele ciekawiej gdyby napisać ten tekst w czasie przyszłym czyli

zetnie włosy
zmyje z siebie jej zapach
ściągnie pościel
zmieni ubranie
załaduje kolejne bębny pralki

wytrwale wydrąży tropy
w ogrodzie zagrabi ścieżkę
przejście nasadzi żywopłotem

a ostatnią strofę w teraźniejszym - bo zanim peel się tym wszystkim zajmie musi coś zrobić z ciałem... jeżeli oczywiście chodzi o zbrodnię ;-)
No tak czy inaczej wiersz zainteresował, ale nie w pełni usatysfakcjonował :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława Czytam to w kluczu tokarczukowskim:  codzienność jako metafora pionu, ciche przejście między tym, co zwykłe, a tym, co istotne. Czytam z przyjemnością.   Pozdrawiam
    • @Stary_Kredens Dziękuję, cieszę się, że to „drugie dno” zostało zauważone. Pozdrawiam serdecznie.
    • Cztery Chorągwie   Dawniej w odległej krainie, zwanej Dziki Polami. Na walne bitwy, ogromne wojska szły na bój stadami. Kraina zaś ta Polska, cała nasza wspaniała, Bronili jej nasi praojcowie, swoimi ciałami, A, że ziemia od Boga nam pod opiekę oddana, To jej za skarby oddać nie dali, Zaś Czas pamięta chwilę wojenki pewny, Gdy pierwszą litewską Tatarzy napadli, Upływ krwi dziadów naszych był ulewny, Trup za trupem, horda tych ludzi tnie, Zmiłuj Boże, tu leży każdego człowiek krewny, Zaś za step, za mgłą, któż tak klnie? Druga kozacka - harde zbóje i wiarusi, Gradem kul z pistoletów, wroga udolnie męczą, Gdzie człowiek znajdzie takich w całej Rusi? To nic, że tak wroga mordują, przed Bogiem klęczą, Kozaka nie zaczepiaj, bo katem on Pana, Chyba żeś Polak, to równa wtedy gadka, Tną, kłują, zwycięstwo, sprawa jawna, A cóż z nimi, cofa się horda chana! Wtem od skrzydła - lwowskiej atak chorągwi, Ludzie sprytu i lisiej walki, Nieliczną, zaś silną kawalerią, Ostrzałem muszkietów, sprawną kompanią, W pień wycinają liczne stada Tatarów, Już ci uciekają, koń o konia dotyka, A wtedy, za gęstą trawą, Polaków elita, Piękne konie, eleganckie zbroje, lwie skóry, Kopie wielkie, ponad mundury, Ofiara z wroga, z krwi marudera będzie obfita, Szarżą, rozbijają ostatnie bękarty diabła, Porażka Tatarów jest należyta, Leżą, znaczna ich część w tej bitwie padła, Zaś pierwsza chorągiew przez wiarusów uratowana.
    • @Stary_Kredens Lubię taką zwyczajność - bez patosu, bez ambicji, z wyczuwalnym dystansem. Bardzo cichy, a przez to wyrazisty tekst.   Pozdrawiam
    • @KOBIETA czekam do wiosny, wiosna może już pojadę do sanatorium:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...