Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zawsze jest tak samo
ubierasz się w zależności
od pogody wychodzisz
i wracasz kiedy chcesz

nie jestem ciekawa jednak
oczekuję twojego spojrzenia
z każdej strony widzisz
coś innego dopasowujesz
chociaż mnie tam nie ma

bywasz subtelny i czuły
nowy czas jest dla ciebie
kolejnym wyzwaniem
z którym się rozprawisz
za moimi plecami

Opublikowano

Chociaż nie można być do końca pewnym pomiędzy kim są te relacje w wierszu (poza tym że bliskich sobie osób), to jednak podoba mi się i to bardzo ten wiersz. Tym bardziej że z czasem, czy z boku, to już nie tego samego oczekuje się od siebie (nawet jeżeli zawsze jest tak samo). Ale przede wszystkim czegoś więcej spodziewa się przynajmniej jedna z tych osób po sobie względem świata. Kiedy i tak najważniejsza jest miłość i wyrozumiałość w każdy (pogodny i niepogodny) czas. Jak mniemam. I pozdrawiam

Opublikowano

"wychodzisz i wracasz kiedy chcesz" . . rozumiem rozdarcie peelki.
"widzisz coś innego\' - zbyt ogólne, nieco, ale...
"dopasowujesz (pod siebie, tak rozumiem) chociaż mnie tam nie ma"
"nowy czas jest dla ciebie (...) z którym się rozprawisz za moimi plecami"

Ewo, te słowa są b. jasne... niepokoi mnie ta subtelność, bo.. bywa, jakby na pokaz,
a tego chyba nikt w związku nie chce. Można akceptować "z boku", ale w głębi wypala się dziura.
Tak sobie odczytuję.
Pozdrawiam... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wiesz dziś nie modliłem się do Boga.  Wiesz byłem w takim stanie, tak bardzo pod wpływem że zapomniałem modlitwę. Zgubiłem już drugi wers po Ojcze Nasz. Więc do Lucyfera pomodliłem się. Trochę mi go szkoda, trochę wierzę że jego wojna ze Stworcą, z wolą Boga może zostać zakończona, że wciąż pamięta Raj, Niebo, skrzydła które miał. Że i Bóg słyszy i widzi jako wszechobecny jego słowa czyny myśli i wierzę że jest w stanie mieć chęć wrócić w ciepło Bożych objęć, trafić znów do miejsc gdzie grzeje miłość ognia Stwórcy serc. Że jest w stanie gdzie opanowanie się by ludzkość robiła źle by nie karmił go grzech, by nie rósł z kolejną z łez co jak duszy krew po policzku płynie, leje się. Że ma w pamięci dobro, które uspokaja i że ma dość rozedrgania wibracjami wojny, że się uspokoi i będąc spokojnym powtórzy słowa których nauczył nas Syn a potem doda kilka swych gdzie wprowadzą zachwyt Boskie myśli i za uczuciami (Bóg wciąż kocha zbuntowanych) pójdą czyny i wróci pokój między nimi. I przykład weźmie człowiek.  Koniec wojen.  Miłość w sobie noszę.  Pamiętając grzech który rani niematerię wnętrz.   
    • @Łukasz Wiesław Jasiński do loży nie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      esej przeczytam...
    • @Stukacz w tym już więcej ciepła, niż romantyzmu - domieszka sentymentalna
    • @Poet Ka   Przy okazji: w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Żandarmeria Wojskowa nauczyła mnie BAS-u, jako były pracownik Archiwum Akt Nowych miałem szkolenie z Obrony Cywilnej, kompetencje Obrony Cywilnej przejęła Państwowa Straż Pożarna i Obrona Cywilna to nic innego jak Wojsko Cywilne.   Jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i należę do Wolnomularstwa Narodowego - Loża Trzech Braci i gdybyś, moja droga Poetko, byłabyś zainteresowana, to: serdecznie zapraszam na mój esej pod tytułem - "Saga" - nie lubię praktyki błędnego koła - śmiertelnej rutyny, a teraz: dziękuję za miłą rozmowę i kolorowych snów.   Pułkownik: Tajnego Ruchu Oporu - Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór 
    • @Duch7millenium oryginalny wierszyk!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...