Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

emocjonalnie
rozsnuwam narkotyczne wizje
odmawiam modlitwę
rozpalam krąg świec
pamiętam aby zapalić ogarek
jak budda
obłaskawiam demony
by je poskromić

z czcią
podnoszę przedramie
pocałunek ostrza
leniwe kapanie
skwierczy
gaśnie jedna ze świec
kap
nawoływanie
kap
szemranie o szybę
kap
krucze pacnięcie w parapet
czuję, już jest

najpierw obecność
tuż poza kątem widzenia
ciepły oddech
pazury skrzące na szyi
zasłania mi oczy
tlące gorączką
wtedy dopiero spogląda mi w twarz
druga dłoń wędruje niżej
przenika przez skóre
chwyta za serce
zaciska, pompuje
obiecuje kolejnym razem je wyrwać
zabrać ze sobą
ślady
długo jeszcze za nią iskrzą się bólem
następnym razem gdy przyjdzie
będe gotowy
zawrę duszę
jednym słowem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos Bardzo podobają mi się zbudowane obrazy.   Na początku wszystko wydaje się piękne i bajkowe.  Czujemy się bezpiecznie, jednak " licho nie śpi i żaden czart nie czuwa" .Z tego wyczytuję, że największe niebezpieczeństwo  jest wtedy, gdy czujemy się bezpieczni i kierujemy się swoją wolą, bo nikt nad nami nie " czuwa". Konfrontacja tego będzie na polanie. " Nie otwierając oczu" , czyli idąc na " ślepo" i " rąk nie splatając " czyli bez wsparcia można wejść w pozornie bajkowy klimat wprost do bram piekieł.  Mimo lekkiej formy przesłanie jest bardzo dobitne. Dla mnie to bajkowy klimat z wartościowym przesłaniem.  Mądrze napisane. Pozdrawiam   
    • Link do piosenki - tym razem ładnej ;)     Niech zakwitną serca, niech żyją Pogodnie, radośnie, wesoło Niech w niebiosa szczęśliwe zawyją Chylę przed nimi zachmurzone czoło   Niech dotykają siebie, płoną oczy To dla nich wieczność nieogarnięta Dla mnie łzy gorzkie, ból tęsknoty Dusza w łańcuchy żalu sprzęgnięta   Niech ziarno prawdy zasiane będzie W ich sercach jak w czarnej glebie A z niego niech piękno się wydobędzie Piękniejsze niż moje – w obiecanym niebie   A jak kwiaty – to koniecznie róże Jak krew czerwone, soczyste, wilgotne I upojenia, pragnienia, burze Nie jak dla mnie – smutne, samotne   A na cmentarzach niech umarli śpiewają I studzą żar dotknięciem zimnym, szarym Niech zęby ich weselną pieśń grają Mnie tren – ostatni w tym życiu koszmarnym   Niech płaczą radośnie, niech pamiętają Bo zbudzili we mnie ból spełnienia A oni, choć szczęśliwsi nie mają Tego daru gorzkiego natchnienia
    • @Wiechu J. K. dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poet Ka Wszystko się zmienia w tykaniu zegara i w świecie po tamtej stronie lustra. :)
    • @Gosława Czyli życie nieokiełznane!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...