Roklin Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Fala świeżych kropli uderza o brzeg Wyspa wita gości milczeniem wulkanu Idzie swoim krokiem nie patrząc na ich bieg Roztacza wokół woń zdziczałych kasztanówCzerwone Słońca na tle podniebnych łąk Przymknięte kielichy wypełnione miodem Ach czarne rysunki wyraz piekielnych mąk Nie mogąc ich dotknąć zachwycam się spodem Czerwone Słońca błyszczą w ciemnym lesie Błękitne motyle chłepczą ciepłe soki Zapach południa długi strumyk niesie Hen hen daleko ku wodom szerokim Czerwone Słońca kiedyś muszą zgasnąć Wśród śpiewów papug i syków jastrzębich Kiedy sterane wysiłkami zasną Ciepły wiaterek nagle wzrok oziębi Bawi zadziwia lecz może przydusić Bezkształtnych melodii kwiecistym wachlarzem Zapachem nocy smakiem cieni kusi Dziki instynkt zmysłom gonić duchy każe Nie opieram się wchodzę coraz wyżej Przedziwne miraże powoli znikają Sprzed ciemnych oczu giną myśli chyże Rajskie ptaki gościom bliskimi się stają Z każdą sekundą obrazy ciemnieją Zbiera czar ze zmysłów mój rozum niestały Dźwięki kształty szybko się starzeją Gasną blaski skarbów mnożą się banały Muszę odpocząć słabymi oczyma Chcę dostrzec proces którego nie wstrzymam Dzisiejszy sen jutro spojrzeniem się stanie A co dziś się przyśni to nowe pytanie 14.07.2012 / 29.07.2012 [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/2725/38828431.jpg[/IMG]
Sylwester_Lasota Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 łoj, przeczytałem :). kiedyś, nie pamiętam już kto, na tym forum napisał, że zamieszczanie tu tekstów nie mieszczących się na jednym ekranie, graniczy z heroizmem :). mówiąc szczerze, mając to w świadomości, też czasami takie tasiemce zamieszczam. ten wiersz, choć równo napisany, wymaga przy czytaniu dużego skupienia, co przy jego rozmiarach, w pewnym momencie staje się nużące, a poza tym sprawia to, że zaczyna uciekać treść i czytelnik (w tym przypadku ja) może czuć się nieco zagubiony w tym co czyta. pochylony fragment, to raczej taka poetyczna fantastyka, którą, zdaje się ma tłumaczyć tytułowy sen. a jeśli już o tytule, to nie udało mi się rozszyfrować rozpoczynającego go skrótu. podsumowując są w wierszu fajne fragmenty, ale giną w przytłaczającej całości. pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
Roklin Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Witaj Sylwestrze! Też zwykle tworzę krótkie utwory, długich po prostu nikomu nie chce się czytać, one zwykle są tylko dla mnie ("Mnie nie trzeba" choćby). Chociaż czuję, że pisząc ten tekst nieco przedobrzyłem (zbyt wiele chciałem w nim zawrzeć). Ta wstawka pisana kursywą, pt. "Czerwone Słońca", to trochę taka improwizacja, trochę fantastyki, a po prawdzie to chciałem na chwilę zatrzymać przewijające się obrazy w miejscu. Ale uznałem, że tak będzie lepiej (dwie daty - pierwsza dotyczy zasadniczej części, druga - "Słońc"). Po części masz rację co do znaczenia tej wstawki czy też wiersza w wierszu w kontekście tytułu, po części wyjaśniają go też dalsze strofki. Tytuł - wybacz, zapomniałem, żeby to wyjaśnić. Otóż oznacza on ni mniej, ni więcej: Opowieści o Małych Czarnych Wojownikach (rzeczona postać, zabawka z kinderniespodzianki, przedstawiona jest na tym zdjęciu na dole). Nawiązuje to poniekąd do "Piosenki wesołego podróżnika", myślę, że to będzie dłuższy cykl utworów. Dziękuję za opinię, zawsze opinie czytelników są dla mnie istotne, ostatecznie po to m. in. zamieszcza się teksty na forum, żeby się uczyć. Pozdrawiam i do następnego :)
teresa943 Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 uf, przedobrzyłeś i to bardzo! "dwa w jednym" trochę męczące. wybacz, nie tym razem ;) serdecznie pozdrawiam, Roklin :) Krysia
Roklin Opublikowano 6 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2012 No cóż... Przykro mi, ale Ty w końcu masz prawo do swojego zdania, które uznaję. Lepsze jest wrogiem dobrego. Pozdrawiam ciepło i do następnego :)
Roklin Opublikowano 7 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2012 Miło Cię gościć, Stepie. Ta zwrotka idzie tak: Muszę odpocząć - słabymi oczyma chcę dostrzec proces, którego nie zatrzymam - Dzisiejszy sen jutro spojrzeniem się stanie - A co dziś się przyśni - to nowe pytanie. Ale rozumiem, skąd ten "zgrzyt" się wziął. Cieszę się, że Ci się spodobał. Do następnego :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się