Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie ma ludzi bez wad
Nie ma dusz bez skazy
Jest tylko jeden swiat
Gdzie rzadza choroby, zarazy.

Chore umysly, chore idee
Rosna tu w sile zdobywajac potege
Porzadne osoby , choc jest ich niewiele
Sa tutaj skazane ma potepienie, glod i lazege.

Nie ma tu szczescia ani radosci
Nie ma przyjazni , zaufania , milosci
Nikt nie roni lez gdy nie ma ochoty
Jest to swiat beznadzieji, ostoja glupoty.

Opublikowano

Może tak sprówać z polskimi fontami i bez rymów (bo te tutaj nieco rażą banalnością, albo nawet ...biggrin.gif ).
Poza tym wiersz bazuje na bardzo, ale to bardzo oklepanym temacie!

Zaliczam ten wiersz do pierszych prób, dlatego moja uwaga: nie tędy droga
Krzysztowie!
Życzę dalszych prób (może bardziej owocnych?).

Pozdrawia azalek smile.gif

Opublikowano

Bo jakby na to nie patrzec to ten wiersz jest jednym z pierwszych hehe ...
rymy to kwestia gustu a temat nie dziwne ze oklepany .... aktualnie trudno znalezc temat ktory niebylby oklepany...

no i za fonty to przepraszam ale aktualnie jestem za granica i nie mam dostepu do plyty z windowsa heh... ale niedlugo to sie zmieni...

No i azalek moglbys od czasu do czasu jakies mile slowo powiedziec wink.gif

Opublikowano

Nie ma tego, nie ma tamtego...
Ci są tacy, tamci nijacy...

Jak dla mnie nie ma klimatu, głębi uczuć, albo czegoś w tym stylu,
a rymy naprawdę oklepane...

ja tak sądzę,


Pozdrawiam,
Kai Fist

P.S.
Miłe słowa Ci powiem:
Fajnie, że piszesz!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tom - urządzenia. Kain... e - zdąż, rumot.    
    • @Trollformel   To znaczy, że jeszcze dużo przede mną. :)))) Oberwać od lecącej muchy - inspirujące, jak się okazało. :))
    • @Maciej Szwengielski Próbuje mnie Pan obrazić, bo najpierw nazwał mnie ignorantem, teraz sugeruje psychiatrę i twierdzi, że jestem niedouczony, no fajnie. Już o kulturze dyskusji pisałem, prawda? Ale bez obawy, szanowny Pan jest za cienki, by mnie obrazić. Natomiast usiłując mnie obrazić, daje Pan jedynie świadectwo swojego wychowania.  Mam b. gruntowne wykształcenie w kilku dziedzinach oraz osiągnięcia poważne, też w kilku. Tyle, że lubię sobie pogadać ;)  Tak, zawód księdza jest identyczny, jak każdy inny. Przez długie wieki, dopieszczani przez bidotę tak materialną, jak i intelektualną, narobiło się Wam pod kopułkami, żeście są rzeszą nadprzyrodzoną. Przecież Wy jesteście ponad, prawda? Przedstawiciele Boga(Sic!). A biskupi, to już sami przechodzą siebie. Czy Pan widział biskupa w autobusie, albo w kolejce do kasy sklepowej? Ja nie. No przecież taki hierarcha z hołotą w kolejce stał nie będzie, prawda? Kiedyś, a był to chyba rok 1990, prowadziłem tygodnik, już w nowej Polsce. I co tydzień, wracając do domu, zachodziłem do kościoła i dawałem 1 numer księdzu proboszczowi. On b. się cieszył i żywo wszystkim interesował. Ale raz jego nie było, i zastałem takiego młokosa ale już w sutannie, przed trzydziestką. Przedstawiając się i witając, wyjąłem dłoń. Niestety, kapłan stał jak świeca, a moja dłoń pozostała w powietrzu. Opowiedziałem mu o naszej robocie, zapytałem, czy może przekazać numer proboszczowi. Chłopak, przepraszam - kapłan, entuzjastycznie podjął rozmowę, że słyszał, że też czyta i takie tam. Szybko pożegnałem się, a facio wyciągną rękę na pożegnanie. Niestety, teraz jego dłoń pozostała w powietrzu ... 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annna2... przywykłam prawie, że u Ciebie jest podwójne czytanie... po polsku, a potem.. po polsku... ;) ehhh... gwary... żeby nie przekład, nie wszystko bym zrozumiała. Treść bardzo. mi.! i od razu mam w głowie...       
    • @APM   Wiersz zaskakuje w ostatniej strofie - przez dwie pierwsze jesteśmy po stronie kogoś zapraszanego do świata, a nagle odkrywamy, że mówiący jest sam, przy piecu, tuląc się do siebie. Ten zwrot zmienia znaczenie całości wstecz -  "wyjdź, pobiegnij, otwórz pamięć" okazuje się nie instrukcją, lecz tęsknotą.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...