Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ukazujesz ludzkie zaganianie. tak! życie to "bal nad bale" i dopóki "orkiestra" gra, zatracamy się w szaleńczym tańcu o "mieć", zapominając "być",
a tymczasem:

tam za oknem złote mlecze
proszą upleć stu słońc wianek
niech ogrzeją serce


i to jest b. ważne ostrzeżenie, za które dziękuję, Izo :))
ściskam serdecznie - Krysia

Opublikowano

a mlecze w tym roku obrodziły wyjątkowo, łąki z daleka wyglądały jak pola rzepaku

zatrzymaj się chociaż na chwilę
nad łąką rozwonnioną majem
choć każdy dzień przynosi tyle
że na nic czasu nam nie staje
trudno wyłamać się z szeregu
wciąż naprzód prędko coraz prędzej
i śmierć dopiero końcem biegu
a łąka woła całym sercem

:)

Opublikowano

Babo, tempo fajne, do zadyszki. I w ogóle - jest ok. Nie podoba mi się:

stu słońc wianek

Wiem, że chodzi o wianek ze stu kwiatów mlecza, ale... jest to niefortunne. W dodatku nie wiem, co zaproponować w zamian:)

Pewnie już wolałabym mleczny wianek

Cieplutko pozdrawiam, pluskam i tak:)

Para:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziekuję za piękną, wonną łąkę, łąki w maju i w czerwcu są najpiękniejsze. I pola. Niedługo mnie zacznie wołać las. Jadnak las darzę największą miłością. Nigdy się nie bałam być sama w lesie, wiem dużo o nim, wiem jak zachować się w czasie burzy. Ten sam las, a o każdej porze dnia jakby inny!
Przyjacielskie pozdrowienia
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dzięki, pomyślę nad tym, dziękuję, jak się domyślam chodzi o budowę zdania. powinno to być coś, co grzeje, ogrzewa, ożywia. Pomyślę, ściskam.
Chyba jednak:
tam za oknem kuszą mlecze
zwolnij upleć złoty wianek
niech ogrzeje serce


- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A jak zachowywać się w lesie w czasie burzy? Bo ja to po prostu truchleję i więcej nic zrobić nie potrafię...
Kochana Oxy, ja mam duży respekt przed burzą, nie bagatelizuję jej; jeśli mam czas, to uciekam z lasu, jeśli nie, to (znam ten las) idę do niskiego zagajnika i staję przy nim ( lub kucam w - pelerynie),
rower na wszelki wypadek stawiam gdzieś trochę dalej, parasolki unikam, na wszelki wypadek. Oddalam sie z tego miejsca dopiero po tym, jak po błyskach doliczę do 5 i usłyszę grzmoty. Jak burza się nieco oddali. Nie powinno się stać na odkrytej zupełnie przestrzeni i pod dużymi drzewami. W czasie wiatru uważac na spadające gałęzie ( nie stać pod starymi drzewami). Wiatr jest tak samo niebezpieczny jak pioruny. Przeżyłam w życiu w lesie cztery burze, które mogę śmiało nazwać wielkimi burzami. Nie chciałabym jednak tego wyniku podwyższać. Lubię burze w bezpiecznym miejscu, w budynku z piorunochronem. Nie ma na świecie (moim zdaniem) piękniejszej rzeczy jak las po deszczu, gdy zaświeci słońce!! A jaki zapach!!
Ściskam Cię serdecznie
- Iza
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To najkrótsza noc w roku! Pamiętaj, że szybko mija, więc tańcz Bajadero, póki czas. Dziękuję, zabierz i mój 'mleczny' wianek,
może jeszcze gdzieś popłynie!
Uściski :))
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Moja babcia, kiedyś mawiała: żyj tak, żebyś miała co wspominać w bujanym fotelu!
Miłe wspomnienia, to jest to, co można z sobą zawsze, wszędzie mieć !! :))
- baba - heej!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena Dwa najpiękniejsze filmy o kowbojach:    
    • @Berenika97 Dzień dobry                                                 Taki miał być ten wiersz chaotyczny , taki był zamiar . Nie wiem czy mi się udał .                                                        Niech ocenia czytelnicy tego wiersza .                                                              Miłego dnia .Pozdrawiam 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Moda na "wody"     Ala z Uralu w wisiorze z koralu,   W końcu urlopu, chodzi w litoralu.   Z językiem na boku,   Bywa tam co roku,   Bo moczy swe stopy w  wyschłym Aralu.
    • @niolek Po przeczytaniu wiersz ten został ze mną na dłużej, mimo jego przykrej natury.   Pierwsza myśl, gdy je zauważam. Trzy to liczba nieparzysta, nie - ja, parzysta - one.   Pierwsze wersy od razu sygnalizują o tym specyficznym uczuciu dysonansu - kiedy interakcja społeczna w naszej głowie ulega analitycznej dekonstrukcji. Sama forma wiersza przekazuje tę nerwową energię gonitwy myśli, kiedy fizycznie jesteśmy częścią rozmowy, lecz chaos w naszej głowie nie pozwala nam się skupić. Wyskakujące gdzieniegdzie pytania oraz przypuszczenia podkreślają bitwę z własną percepcją. W tym samym momencie możemy się zastanawiać, czy dwie pozostałe osoby nas wykluczają intencjonalnie, czy może nawet nie są tego świadome? Dla nich to kolejna pogawędka, a dla nas to cały poemat w naszym wnętrzu.   Jeśli miałbym się czegoś przyczepić to detali gramatycznych - kiedy pojawiają się czasowniki w pierwszej osobie zapiszemy je z końcówką "ę" zamiast "e" np. "Chcę pokazać, że tu jestem, próbuję." Również zamieniłbym "tą", na "tę" w wersie "a widzę tą dwójkę ", ponieważ w piśmie, w bierniku poprawna forma to "tę". "Tą" w bierniku występuje bardziej w mowie potocznej.   Ogólnie ciekawy wiersz, w jakiś sposób do mnie dotarł i został ze mną na dłużej. Pozdrawiam :)    
    • świat był miejscem opartym na pewnych stałych   życie przypominało  ścierny papier czas utkany  pospolitym brakiem   aż letni blask pozbawił ich nocy   rwany sen jak tęskni za człowiekiem  drugi człowiek
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...