Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

gesty topniały w półuśmiechu,
żałosnym oczekiwaniu.
tej pory roku nie da się odczarować.
zawsze separujemy się wcześniej, zawsze
zamarzam jak posąg z wyrazem wątpliwego triumfu.

ulewam się już do połowy piersi,
odkryta twarz zauważa słońce,
jeszcze nie grożę palcem,
pachnie popsutym mięsem.

co zrobić z czasem, zegar tyka,
tykaniem mnie nie zadowolisz.
ja chciałbym wrzątku w sercu,
płukania żołądka, popłuczyny dotknięć,
po których od końca marca mam wysypkę,

tam gdzie nie dochodzi słońce,
gdzie nie dochodzę.

Opublikowano

Nie jest to łatwy w odbiorze wiersz, ale czasem warto przeczytać coś trudniejszego, co przykre, a jednak spotyka ludzi.
Ciekawy zapis, ładnie budowany nastrój. Świetna puenta.
W ósmym wersie, bardziej byłoby dla mnie zrozumiałe "już" - zamiast "jeszcze", ale może tak ma być.
Na pewno to nie debiut w wierszowaniu, witamy na naszej seledynowej łączce!
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Opublikowano

"Szczelina" jako coś, w co powpadało zbyt wiele ważnych spraw.?. chyba nie tylko..
Dawidzie, jest nieźle. Dla mnie, druga najsłabiej wypada.. szczególnie to popsute mięso.
Pomijam obydwa "zawsze" w I- szej. W III- ciej.. "zegar tyka".. zaraz po tym.. "tykaniem".. hmm.
Chyba zbędne "ja". Te "popłuczyny".. : / Reszta do zaakceptowania.
Przepraszam za grzebanie. Puenta i dla mnie dobra.
Baba pisze o.. już, za.. jeszcze.. to akurat mi pasuje, w sensie... jeszcze nie, ale może zacznie.
Serdecznie pozdrawiam... :)

Opublikowano

Na wstępie - dziekuję za komenatrze i liczne (chyba) odwiedziny!

Tak, tak, to nie debiut w wierszowaniu. Musi być "jeszcze" i już :)

tyka tykaniem - widzę, że obok, czułem że muszą się zetknąć.

o te potknięcia też sie potykam, rzeczywiście, brzmi tknąco niezachęcająco, ale, no cóż!

ostatni komentarz pana Sylwestra uderza w 9, a to już blisko do 10, albo i nie?
może lepiej zostać gołosłownym.
:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...