Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przyjdziesz? wiem. nie czekam.
jesteś podła...i straszna.
co? lubisz? tak, pękam.
gramy? smutek? łaska!

mówisz, że czekają?
wiem. bardzo...pamiętam.
ach! kochasz? żyć nie dajesz.
może miłość przeklęta?

tak, tak, kolejny etap.
o! co ty nie powiesz?
tępaku! zły adresat!
nie rozumiesz? człowiek...

Opublikowano

Pomyłku ta kłótnia w ostatniej... narobiłes zamieszania a, z miłościa tak juz jest , po sprzeczkach i nieporozumieniach ,,,kochamy sie bardziej ,,,tylko nie zaprzeczaj?!
Pozdrawiam!
Hania

Opublikowano

"o! co ty nie powiesz?
tępaku! zły adresat!
nie rozumiesz? człowiek... "

"człowiek" trochę rozumie. walka z drugą polową. trochę gra, przepychanka?

ostatnia strofa gmatwa przekaz.
zawikłałeś, ale cenię tekst za emocje.

Za głupawa jestem, żeby do imentu wyczuć i pojąć.

I co? Lepej, żeby głupole nie czytały wierszy! ;-)))!E.

Opublikowano

Racje, chyba nie tylko jednego człowieka, ale on tu najważniejszy (ostatni wers).
Najgorzej, jak w różnych sytuacjach, bo chyba to pokazuje przekaz, ktoś chce się czuć ważniejszy od drugiego,
czy to spotkanie, praca itp.. (tak bardzo ogólnie) Chodziło chyba o zwrócenie uwagi, że obok jest.. człowiek.
Pozdrawiam... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   jak przywołany przed oczy obraz lat pięćdziesiątych lub sześćdziesiątych dane mi było rok temu spotkać miłych znajomych w czerwcowy piątek   :))
    • @Simon Tracy  Tak, z tym wygładzeniem, to prawda, choć nie zauważyłam tego wczensiej:⁠^⁠) Uspokaja się, jak morze.   Dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • "Umieranie"   Opisałbym ją, gdybym mógł – tej granicy jasności smaki, doczesnego życia ten próg; nie mam jak, bo w słowach braki.   Światło pożegnalnej gamy, nadjaskrawo tajemniczej, przejściem wymiarów nieznanych zmienia myśli sens, oblicze.   O dziwo! W miarę zbliżania łagodzi obaw złe lęki. Idziesz w stronę powitania jak do wyciągniętej ręki.   Bez pożegnania odchodzisz, niespodziewanie wołany. Złudzeniami się nie zwodzisz – taki los był ci pisany.   Nieświadom wagi momentu, brniesz w to, co śmiercią się zowie. Siedem ty znasz sakramentów, o ósmym zaraz się dowiesz.   Powoli mgła się zagęszcza widocznością drzwi wizjera. Środkiem ta biel jest jaśniejsza, w mózgu i sercu rozpiera.   Czujesz ulgę zaufania, początkowy lęk zanika. Jakby do domu wracania w twojej jaźni, już umrzyka.   Tego nie wiesz, nie pojmujesz, mijasz punkt – chyba? – wieczności. W stronę światła się kierujesz, bez przymusu, wręcz w miłości.   Ratujący cię nie wiedzą, że prawie już tam wstąpiłeś. „Szczęście pan miał” – ci powiedzą – „całkiem martwym pan już byłeś”.   Teraz dziwną pustkę czujesz, kryształowy, wiatr sterylny. Trochę czasu potrzebujesz, by życiu znów być przychylnym.   W kredycie poprawy większym obietnice w sobie dusisz. Z spojrzeniem na świat jaśniejszym wiesz, że poprawić się musisz.   Czas ten zamienia się w blizny, dużo lżej już śmierć odbierasz. Widzisz życiowe płycizny, kiedy myślisz o tym teraz.   Że byłeś przy bramie bycia, wchodząc w tajniki wszechświata, i powróciłeś do życia... Czy to kara jest, czy zapłata?   Leszek Piotr Laskowski
    • Muzyka ratuje życia zagłusza niechciane myśli legalny narkotyk - ktoś pomyśli to coś więcej   Zalewa me życie w całości w bańce trzyma bezpiecznie nikogo do niej nie wpuści nikt stąd nie odjedzie   Mogę tam siedzieć bez końca nie myśleć 
    • Jak siano, łona iskaj
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...