Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

waginalny kolor

jej paznokci

wystarczał

aby miała mnie u zarania

ta opowieść liczy tysiące

żółtych karteczek

i paznokcie

odgrywają

zasadniczo

rolę narratora

drapiąc po plecach

wyrażała się epistolarnie

umiała paznokciami

opowiedzieć mi całe swoje życie

wampirzo

zachłannie

tak do końca

retoryka nieskończoności

małe słowa

kojąco - kolczaste

wbijały mi się

jak tysiące igiełek

akupunktura dwojga

uprawiana jak świat

światem

paznokcie w kolorze waginalnym

jakże chciałem je pojąć

wyrwać z niej

i dokonać analizy

semantycznej

cokolwiek miało być

miało być dane

po wielokroć

i dopowiedziane do końca

palcami

oddechami

wydrapane jak w jaskiniach

przez praludzi

słowa balsamiczne

otulające w ekstazie

po latach nie zostałem

dobrym kochankiem

mężem

ojcem

nawet domowym psem

waginalne paznokcie

drapały po plecach

jak po szkle

epatując tyralierą dźwięków

nieprzyswajalnych ludzkiemu

uchu

nie słuchałem ich już nigdy

wtedy i zaraz potem

a wiem od Boga

że brzmiały melodią

nieśmiertelności



Copyright by Andrzej Rajewicz

2012

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Po przeczytaniu wiersza naszło mnie kilka refleksji... A jednak dobrze, że jest miejsce, gdzie możemy dać upust emocjom. Anonimowi, tworzymy siebie na podobieństwo, które nosimy w sercu. To niebywały komfort móc swoje "życie", skasować jednym kliknięciem. A kiedy wrócimy do siebie, znajdziemy tą samą ciszę, z której wyszliśmy. Oba te światy są prawdziwe. Kłamstwo miesza się z prawdą, a my zagubieni od zawsze, plączemy nowe węzły. Ktoś kiedyś powiedział: tak niech będzie tak, nie - nie... dziś mówię tak, a jutro inaczej. Nie jestem kaprysem losu, lecz własną fantazją.   Słonecznego dnia :)
    • Ludobójstwo masowe? Wysokie podatki? Nierówności klasowe? Na tyranię znaczące zadatki?   To wszystko naturalne klęski przecie To wszystko bez wątpienia wyolbrzymienie To wszystko wina Ich,nie wiecie? To wszystko nie powinno targać wasze sumienie   Ten głód z zamierzchłych lat Ta wojna z bezsensownych strat   I wreszcie,cała ta niesprawiedliwość  To ich do śmierci nieposkromiona miłość    Oni bowiem diabły z rogami Oni bowiem Prawdy wrogami   A Prawda względnością się stała A nauka jej kształtowania ni duża,ni mała   Każda katastrofa może stać się wypadkiem A każdy triumf osiągnięciem nie przypadkiem.
    • Wspaniały, refleksyjny wiersz. Brzozy z korzeniami w mundurach zostaną ze mną na długo, i chociaż mówisz o ludziach - myślę o zwierzętach. Dla nich nadal trwa wojna. Nie mają imion i grobów, zupełnie jakby nie istniały. A jednak łzy w oczach umierającej sarny, mówią inaczej.    Znikają drewniane krzyże, pamięć gubi się w lesie. Wciąż słychać strzały mierzone w komorę - kula rozrywa serce.   Nadal lubimy zabijać, żeby zachować pozory, nazywamy śmierć sarny  dbałością o stado -selekcją.  
    • Masy   My, masy embarrasy, z czasem i razem idziemy w postęp oraz rozwijamy zwoje rozwoju i faktem jest, że czynimy tak w znoju.     Na ulicy Bagateli   Kto bogatemu zabroni bagatelizować?     Warszawa – Stegny, 06.04.2026r.
    • @FaLcorN   znam takie miejsce na „K” …

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      można się zakręcić
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...