Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

bez-szelest


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Lubię cię taką...
Kiedy Bóg rzuca się do stóp - tego starca strapionego w sobie. Dźwiga wielkie maszty, na których płyną ludożercy. Wielcy podbiciele światów, toczący nas flegmą z gardła - na nasze i w naszym dobru.

Naznaczasz się codziennie lekkim makijażem różanej szminki. Nie przeszkadza ci to w błądzeniu wzrokiem po rozwartych kołnierzach. Przeciwnie, widzę te lepko rozchylone usta i znaki lśniące w oczach, błyszczące neonami. Nocą się nasilasz niczym krew w krwioobiegu - wrząc w żyłach.

Nie boli cię...
Ten człowiek śpiący w Tobie. Marynarz, który sznytem zdziera z nich ubrania, nie mając czasu na dzielenie się pocałunkiem. Człowiek ten nieznacznie się wyrzuca w melodramatycznych pozach, z łapami lepkimi od potu.
- Ciężka praca nie powinna dawać ci powodu, do marnotrawienia czasu - szepcząc tak, zrywasz i moje ubranie.

Ciężko mi...
Bo codziennie wlewam w siebie ciepłe litry wstydu i wiary. Wierzę spokojnym rękom. Pewnym siebie oczom, które nastawiają Twój przeze-mnie - moralny maszt wyrosły wprost z serca. Tłumaczę ten zimny pot lejący się po kręgosłupie, ciszą i gniewem - zimną falą rosy.

Jesteś - My
oddzielną pętlą na przekątnej świata.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • rozłażą się słowa w szwach  przygryzam wargę  do krwi  rozsądniej byłoby udawać martwą  kto następny do mojego chłodu   odbite światło w cieniu amarantusa ja zapałka z gorejącą głową  w zgliszczach hoduję bluszcz wilgocią od lat przesiąknięty    nie lubię stawiać kropki zatem krzyżyk na drogę  
    • zgubiłam czas zostawiłam go na zewnętrznej  stronie źdźdbła trawy zatonął z kroplą potu w niedalekim stawie opadł wraz z okruchami ziemi z podeszw butów oddałam go tobie  
    • @violetta „Cóż, każdy ma jakieś problemy”, jak powiedział Connor MacLeod w "Nieśmiertelnym". Wynajmowania nie będzie. Już mam dla kogo.
    • @Sylwester_Lasota @Berenika97 @wiedźma @Gosława @Leszek Piotr Laskowski @.KOBIETA. @LessLove @Gosława   Dziękuje Wam.   Wiersz idzie do śmieci, zmieniłem całkowicie koncepcje, poniżej link do nowej wersji:          
    • Wierzyłam Tobie, w słowa, gesty W ciszę, którą mnie karmiłeś A milcząc, byłeś najlepszy Płakałam, oczami mówiłeś   I czarowałeś spragnionym wzrokiem A ja drżałam, nie wiedząc dlaczego I spłynęła łza pod moim okiem Wyczułam coś złego   Teraz, patrząc wstecz - widzę Że błądziłeś między myślami A ja, choć się nie wstydzę To łkam nad złamanymi zasadami   Bo obiecałeś, ja sama obiecałam Potem płacz i obłąkane oczy Dlaczego tak bardzo Cię kochałam Gdy mrok Twoim umysłem się toczył?   Ta ciemność w Tobie, i te oczy Zgasiły mnie, choć mówiłam, myślałam Teraz serce się na mnie boczy Za bardzo pragnęłam, za bardzo chciałam   Lepiej by mi było bez łez, bez Ciebie Lepsze byłyby słowa milczenia Obwiniam teraz wszystkich i siebie Lecz nie ma to znaczenia...   Mówisz: jestem niewdzięczna, bo płaczę Bo cierpię, bo użalam się nad sobą A ja wiem, że za rok, dwa zobaczę Że to nie Ty, byłeś tą osobą      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...