gabriel p. Opublikowano 1 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2012 Naszła mnie chęć by nakreślić Mojej lubej serca pani Krótki utwór o miłości By usidlić wyrazami Niemniej jednak w głowie pusto Jakby kto obuchem zdzielił Wszelkie piękne kolokacje W jakiś wstrętny absurd zmienił Zawsze miałem w arsenale Multum słówek wszechpotężnych Teraz jakby na złość znikły Choćbym nie wiem jak się prężył Choćbym prosił słownik płakał Tezaurusa chciał przekupić Nie wróciły myśli jasne I poczułem się jak głupi Nagle mgła z umysłu zeszła Powiał rześki wiatr odnową Po co tworzyć poematy Skoro jest się z tą osobą
deszcz On Opublikowano 2 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2012 bardzo milo sie czyta .. slychać milość ...dla której braknie słow bo jest tak wielka i potężna ... brawo
Nata_Kruk Opublikowano 2 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2012 To.. naszła.. jakoś wierszowi nie przystoi... poza tym, zabawnie, wierszyk z humorem potraktowany... pozdrawiam... :)
gabriel p. Opublikowano 2 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za tak ciepły komentarz :-)
gabriel p. Opublikowano 2 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wena naszła i poszła, a naszła zostało ;-) dziękuję za odwiedziny :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się