Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Drwale   Traktem drałował trywialny troglodyta w drogich trampkach i trykotach. Przy drodze na trawie trio drwali trąbiło na drewnianych trąbkach i przygrywało na drumli. Trawę od traktu dzieliły druty. Drganie swym trwaniem trwożyło drażliwego tryka, który drapał przy drutach drwa.   Po drugiej stronie podrygiwał drętwo na trampolinie druh drania drepczącego traktem. Trochę to trwało, zanim droga zadrgała i rozległo się try try. Z trabanta wysiedli dwaj trajkoczący jak drozdy dresiarze, obwieszeni drogocennymi trofeami zrabowanymi trupie dramaturgów. Wtranżalali draże i dropsy.   Troglodyta i jego druh podreptali do drwali i razem przetransportowali drwa. Ułożyli je na trawie. Rozdrapujące wcześniej drewno zwierzę potruchtało do trio drwali. Trykało ich rogami. Chwilę później, taranując druty i trakt, ruszyło w stronę trabanta i zatrwożonych dryblasów.    Drwale zaryglowali drażliwego tryka w drwalni. Drżący ze strachu dresiarze stali się obiektem drwin druhów. Zdruzgotani usiedli przy tryskającym skrami ognisku. Trwali tak do brzasku.
    • tak strasznie się opiłam rymem że teraz padło mi na uszy mam kręćka w oczach, łupie we łbie no słowem - nie przestaje suszyć   razi jaskrawość fonetyczna a we łbie syczą mi bąbelki i każdy pęka razem z głową na sto tysięcy razów ciężkich   było nie czytać tyle, ciurkiem przewidzieć rychłą katastrofę ooo, białe  myszki siadły w wersie złożyły napis  - rymożłopek    
    • @Migrena Ten wiersz po prostu obezwładnia Wszedł we mnie jak ten „siwy dym z tanich fajek” i zostawił z gęsią skórką. Stworzyłeś niesamowicie duszny, surowy, a przy tym genialny obraz ludzkiego dramatu. Metafory z Bogiem szukającym klucza czy nocą liczącą więźniów jak rozsypane drobne to poetycki majstersztyk najwyższej próby. Pokazałeś realizm, który boli, ale od którego nie da się oderwać oczu.   Wielki ukłon :)  
    • @Nata_Kruk dziękuję za sugestię:) pozdrawiam:)
    • @Berenika97 Bereniko 97 jestem w teorii zwolennikiem naprawiania. Skuteczności i efektów innymi słowy. Pragmatyki dobrych zmian na lepsze. Ale to w teorii, bo w praktyce ja sam również wielu, oj wielu rzeczy nie umiem naprawić i na własnym podwórku i szerzej. Gdybym umiał, a maglowali i przepytywali, naprawdę nieco aż przesadnie i za długo, to im, którzy są już dawno dałbym i to dałbym za friko odpowiedź. Ale i ja nie umiem, szukam jeszcze, mniej ostatnio, ale szukam ale i ja znaleźć nie mogę niestety ://
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...