Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

VIII Ogólnopolski Konkurs Literacki
Złoty Środek Poezji Kutno 2012
na najlepszy poetycki debiut książkowy roku 2011

Organizator:
Kutnowski Dom Kultury

Patroni medialni:
Dwumiesięcznik Literacki Topos
Miesięcznik Odra
Instytut Mikołowski


Regulamin Konkursu

1.Konkurs obejmuje wszystkie debiutanckie autorskie książki poetyckie w języku polskim wydane w roku 2011, które autor bądź wydawca nadeślą na adres organizatora Konkursu w minimum 5 egzemplarzach do 15 kwietnia 2012 r.
2.Jako książkę debiutancką rozumie się pierwszy zwarty druk poety opatrzony stopką wydawniczą i numerem ISBN.
3.Książka debiutancka może być wydana w Polsce lub poza jej granicami.
4.Do książek powinien dołączony być adres i telefon oraz e-mail autora lub wydawcy.
5.Jury Konkursu w składzie: Karol Maliszewski przewodniczący, Krzysztof Kuczkowski, Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Wojciech Kudyba i Artur Fryz, po zapoznaniu się z nadesłanymi na konkurs książkami, przyzna nagrody o łącznej wartości 12 000 złotych. Zakładany podział nagród ufundowanych przez Prezydenta Miasta Kutna określa się w sposób następujący: I nagroda 5000 zł, II nagroda 3000 zł, III nagroda 2000 zł. Wyróżnienia: suma łączna 2000 zł. Jury ma prawo do innego podziału nagród.
6.Oficjalne ogłoszenie wyników Konkursu i wręczenie nagród nastąpi 23 czerwca 2012 roku podczas VIII Festiwalu Złoty Środek Poezji w Kutnie.
7.Niezbędnym warunkiem otrzymania nagrody finansowej jest jej osobisty odbiór przez laureata podczas oficjalnego ogłoszenia wyników Konkursu w dniu 23 czerwca 2012 roku.
8.Konkurs jest realizowany z udziałem środków Prezydenta Miasta Kutna.
9.Adres organizatora Konkursu, na który należy wysyłać książki: Kutnowski Dom Kultury, ul. Żółkiewskiego 4, 99–302 Kutno z dopiskiem: Konkurs Złoty Środek Poezji. Koordynatorem konkursu jest Artur Fryz, e-mail: [email protected], tel. 604 296 487, tel. 24 254 21 37 w. 106

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...