lucjan1949 bieniecki Opublikowano 29 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2012 By się nie powtórzył Zamazane obrazy, życia uschłe drzewa. Ze skręconym konarem drzewo z bólu śpiewa. Ptak ze skrzydłem złamanym, wyrzucony z gniazda, Odrzucona przez siostry spadająca gwiazda. Ból cierpienia na twarzy, wydłubane oko, Wykrzyczana boleśnie rana wnętrz, głęboko. Na koślawych kulasach i chromego piętno, Niepatrzącymi oczy gna myśl beznamiętna. Odrzucony przez ludzi, bo myślą nie zdąża, Paraliżem niewoli, chorego oręża. Twarz ponura, woskowa, z oczami trupimi, Rak ogarnął skry życia, mackami długimi. Chwila zwątpień ponura, samotni piekiełko, Na chorej wyobraźni popękane szkiełko. Myśli chorej utopia zezem w świat spogląda, I pustynią podąża na garbie wielbłąda. Zgięty życiem, chorobą, po drodze utyka, W nos się śmieje pazerność, nachalna i dzika. Zbytku kipi kalectwo gdy bieda kuleje, W todze sędziów od dawna, zbrodnia i złodzieje. Na krawędzi przepaści stanął i się kiwa, Świat. Chorzy przywódcy. Głupota sędziwa. Spadnie albo nie spadnie? Już dawno zasłużył, By się wiekiem XX więcej nie powtórzył. Józef Bieniecki
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się