Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Najpierw próbuje pisać. Ot, nic wielkiego. Musiał to przecież robić już wielokrotnie w szkole. Przyjdzie mu to z łatwością, a jakże.
Więc zobaczymy. Siada przy biurku, wyjmuje kilka tandetnej jakości kartek. Lubi pisać piórem i tu jego pierwszy problem. Podchodzi kilkakrotnie do napisania choćby tylko pierwszego słowa. I nic. Powtarza swoje próby cyklicznie co 2 sekundy szybszym lub wolniejszym ruchem ręki. I tak przez pół minuty. Może to za krótko. Czasami trzeba kilku dni na porządne napisanie choćby jednego zdania. W każdym bądź razie nic z tego. Pióro nie chce pisać, atrament przyschnął, stalówka się rozwala. Trudno. Jedno wielkie trudno.
Jednak po chwili frustracji udało mu się napisać z największym wysiłkiem kilka znaków. Wygląda to jak łza rozpuszczająca kamień serca. Ale nie ma w tym nic poetyckiego. Atrament przesiąka kartkę, całość wygląda nieczytelnie. Żałosne, myśli sobie. Mimo to, w gruncie rzeczy podobają mu się te kartki, może bardziej od pisania piórem. Na pewno bardziej, bo w końcu zamienia nie papier, ale przyrząd do pisania na długopis. Zwykły długopis. Nie ma w nim nic literackiego ani wzniosłego. Każdy nim pisze, ot tak sobie. W szkole na przykład. Na ostatniej kartce lubią wyrażać swoje fantazje. Długopisem właśnie. Ten fakt nieco go przygnębia, ale musi dać za wygraną. Z wygody i konieczności.
Skreślił parę zdań. Zakreślił parę zdań. Skreślił parę zdań. Nie wychodzi mu, musi to przyznać z goryczą i chyba też z pewną irytacją. Nie wie, czy lepiej wyrazi się prozą czy liryką. Balansuje gdzieś pośrodku, z czego nie wynika nic sensownego. W końcu nie wie już, co ma właściwie wyrazić. To jakiś obłęd, myśli sobie. Chcę pisać, umiem pisać, ale nie potrafię napisać.
Ma przecież, jak się wydaje, co niemiara różnorakich odczuć twórczych oraz posiada coś w rodzaj natchnienia literackiego. Ale nie przekłada tego na konkretne pomysły. I tu jego drugi problem.
Słychać długie westchnienie. Jak to jest, myśli, dobre dzieła pisze się z łatwością i lekką ręką, czy też w mozole setek czy tysięcy prób? Nie wie. Zapewne bywa z tym różnie. Ale u niego nie. Wszystko tkwi w tym czarnym punkcie niemocy i pragnienia jednocześnie.
Przełyka powoli ślinę, w ustach czuje jeszcze posmak niedawno wypitej kawy. I zasypia nad kartką w swoim czarnym punkcie. Mimo wszystko w spokoju.

____________________________________________________________________________________________________

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Ot co, Violu. Nie jestem już sam.
    • Bardzo dobrze rozumiem. Może inne historie, ale efekt podobny.   Dowiadujesz się dorastając, że cały ten świat to bullshit. Że to, co widzisz w domu rodzinnym, w szkole, na ulicy, w pracy, oparte jest na Jednej Wielkiej Ściemie.   Uczestniczysz więc w systemie, w który nie wierzysz. Miotasz się między tym, czym życie powinno być, a tym, czym powiedziano, że powinno być.   Cicha rozpacz. Trochę rozumiesz siebie, trochę świat.   Dużo z przypadkowymi ludźmi rozmawiam. Moi Ukochani Nieznajomi. Patrzę w ich oczy i mówię: 'Widzę Cię, Ukryty Buddo. Wiem, że się tam chowasz. Przyjmij moje pozdrowienia'.  
    • @LessLove to lepiej zrób windę w tym zamku:) jesteś sam, co ty zrobisz z tą górą, zrób oddzielne schody i wynajmij:)
    • @violetta Masz rację, może robię sobie na złość, ale jego funkcjonalność wymaga konstrukcji (3) wielopoziomowej. Jestem kasztelanem w tym zamku

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta Violu, spora część pracujących nie będzie wiedziała, co ze sobą zrobić, bo trzeba podjąć ryzyko zmian, nabywać wciąż nowe umiejętności, wejść w konkurencję - powalczyć o siebie. Przeceniasz średniego zjadacza grillowych kiełbasek. Dlatego miliony Polaków i miliardy homo sapiens z radością i wdzięcznością przyjmie rolę "niewolników systemu", który pozwoli im... egzystować. To jest spodziewany skutek zastosowania tego narzędzia w skali makro.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...