Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

palca opuszkiem
na którą dróżkę
zaczniemy walca

w nieznanym kroku
trącisz obłoku
wirującym dym

płomień osiądzie
w gałęziach wątle
zmieni zieleń w cień

wiatrem grzechocze
liście ochocze
niosą twój tren

jesień nastaje
czas lasu skrajem
ścieli nam dzień

spacer promieni
zniknie bez cieni
pora na sen

źrenic kotarą
okryci parą
będą nas mienić

w lśnieniu tych słów
już jeden duch
brzask uwiedziemy

Opublikowano

nim mój palca opuszek
lekko muśnie jej brzuszek
zanim porwie szaleńczy nas rytm

będę grzeczny łagodny
wyprasuje sam spodnie
spod żelazka nie wzniesie się dym

poodkurzam fotele
nawet łóżko zaścielę
i kominek wyczyszczę jak chcesz

gdy zobaczysz olśniona
wpadniesz w moje ramiona
szepcząc bierz mnie bierz słodki zwierz


ale czy będzie tak na pewno?

Opublikowano

Ale urokliwie, Stanisławie. Mam wrażenie, że w tym wersie jest o jedno "m" za dużo?

wirującym dym

Zrobiłabym "wirujący dym"... Ale może nie rozumiem składni, jaką sobie tu obmyśliłeś?

Cieplutko, na palcach, pozdrawiam,

Para:)

Opublikowano

lekko spóźniony, dziękuję za pozostawienie śladu - życzenia odwzajemniam :)

Anno - masz rację, ale gdy się zorientowałem i przeczytałem na głos uznałem, że tak zostanie. Moim zdaniem obie wersje mają poprawną składnie. w tej powyższej dodając w domyśle "trącisz obłoku/(im) wirującym"
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Jestem zauroczony klimatem, najbardziej może ostatnim wersem. Jest światełko tunelu, a z własnego też doświadczenia wiem, że sprzyjająca logistyka odgrywa ważna rolę w sprawach gospodarczych, wojskowych, ale też prywatnych. Liczę na happy end:) To kiedyś napisałem w temacie:   Światem rządzi logistyka, i z niej często też wynika, dobrze znana nam nauka żeby szczęścia blisko szukać, a przewaga w takim względzie, że w potrzebie, zaraz będziesz, nawet, jak jest wielu chętnych, tym wyprzedzisz konkurencję.   Pozdrawiam M.  
    • @Dariusz Sokołowski   Intrygujący obraz - od niezrozumiałej melodii, przez proces "układania jej w sobie", aż po nadzieję na wyrażenie tego, co niewypowiedziane. Podoba mi się metafora - "srebrna nić" smutku. 
    • @simsalabim Podoba mi się, z obserwacji to przeważnie gryziony jest własny partner / mąż, ale to w wersji realnej, a nie aforyzmu poetki. Pzdr/. Dobre wejście i witaj na forum.
    • Wczorajszy głos nie miał jeszcze twarzy- był dźwiękiem. Dziś znalazł ciało. Luiza nacisnęła klamkę, a kot Leon przemknął przez uchylone drzwi, by wydać jej tajemnicę. Zastygł w połowie drogi, rozciągał się kilka sekund, w których łatwiej było im patrzeć na kota niż na siebie. - Witaj, podróżniku! Męski ton nie był głośny. Po prostu sprawił, że cisza przestała należeć wyłącznie do Luizy. Kucnął - gładził kota z odruchem wyćwiczonym przez samotność. Przez chwilę oboje milczeli. - Dzień dobry, to Leon - odpowiedziała, zastanawiając się, czy człowiek zaczyna mówić do kota z czułości czy dopiero wtedy, gdy brak drugiej osoby zaczyna mieć własny dźwięk? Przedstawili się sobie z ostrożnością ludzi, którzy wiedzą, że imię jest pierwszą rzeczą, jaką powierza się nieznajomemu: Mateusz, Luiza. Zwierzę owinęło ogon wokół jego kostki, Leon wybrał za nich.
    • Oto ci Pelu karaś arak ulepi - co to.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...