Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dojrzenie małych radości
jest krokiem ku szczęśliwości.
Choć sprawa niby jest prosta,
to nie każdy temu sprosta.

Wiosna przepięknie nas wita,
gdy barwne kwiecie rozkwita.
A urok pierwszej zieleni,
czy każdy z nas to doceni?

Delikatność mchu leśnego,
lekko dłonią muśniętego
lub miękka igła modrzewia
też nie każdego rozrzewnia.

Mały kamyk w słońcu lśniący,
szum fali uszy kojący,
czar słońca zachodzącego,
to też nie jest dla każdego.

Kasztan wśród liści leżący,
grzyb pod igliwiem rosnący,
bogate barwy jesieni,
czy każdy z nas to doceni?

W świetle latarni błyszczące
płatki śniegu wirujące,
świat szronem cudnie okryty,
to nie każdego zachwyty.

Wokół jest pełno radości,
odkryjmy te wspaniałości,
bo wzrok nam ciągle szwankuje,
nie to co trzeba znajduje.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie sposób się nie zgodzić z tym stwierdzeniem.
pozdrawiam.
Opublikowano

Znów to samo z siecią.. ehhh..
Doroto, nie jest to wiersz z "najwyższej półki", ale przeczytałam
go z dużą sympatią dla zawartej treści. Poczytaj piszących tego typu wiersze
na naszym forum, zobaczysz, że to może pomóc w nabieraniu wprawy.. ;)
Pozdrawiam... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • codzienność  często przepada  w nicości  gdy próbujemy  zobaczyć mijający czas  przez pryzmat  gdzie kolory  mijają się z realem  zachwyt nie zamiera    ekranik z nami  delektuje się  wygenerowaną fikcją  przebraną za ...   przechodzi  bez względu na pogodę  z jednej perspektywy  do drugiej suchą stopą    malowane emocje  są prawdziwe  mimo ... że nie zaistniały    umysł zarejestrował  je jako fakt  nie weryfikujemy  żyjemy nimi    po długim pobycie  powrót do siebie  bywa brutalny    4.2026 andrew  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - miło mi że tak pozytywnie widzisz ten wiersz - dziękuję -                                                                                                            Pzdr.serdecznie. Witaj - dziękuje ci bardzo za te tak - miło że czytasz -                                                                                                 Pzdr.
    • @wiedźma - @Lidia Maria Concertina - @Leszek Piotr Laskowski - dzięki - 
    • @Leszek Piotr Laskowski Też kiedyś napisałam o żołędziach, ale bardziej lekko. Twój wiersz jest majestatyczny, ale tak pięknie pochylający się nad tym co małe, zwyczajne, a piękne.  Tyle tu wrażliwości i miłości do natury. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam.
    • "Czas żołędzi nad Utratą " Czas żołędzi pluskających, dojrzałych – tego nie znałem. Ze starych i pięknych dębów spadają i pluskają, więc się zatrzymałem. Rzek rzadka to ozdoba; tajemniczy dźwięk ich plusku mnie zawołał. Jak kamieniem ciskanym spadają na wodę, tworząc lustrzane koła. Lekko falami płynące w dorzeczu dębów szumiących, podkreślają ich urodę. Widzę las kaczych kuprów, w wodzie na wpół zanurzonych, w dnie rzeczki buszujących. Bezwstydnie nad wodą, zadkami wystawione, nas, przechodzących, ironicznie traktują. Dęby masywne, dęby piękne, książęcym dworem pachnące. Dzieci – żołędzie Utraty – z miłości gniazd wypadające, ruszają podbijać te światy. Płyną z nurtem matki rzeki niby żaglowce odkrycia, po nowych pokoleń aprobatę. I tak w podróży bez końca  niesione prądem I cieniem, szukają żyznej przystani. By kiedyś, w słońca promieniach, stać się znów dębów koroną – rzeki wiernymi strażnikami. Leszek Piotr Laskowski.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...