Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szaniec rzucił mi się na szyję.
Ściskał, czułam, że gramolił mi twarz.
Jak bałkański rytmu wąż,
klaskał, mlaskał, szukał oczu.

Nie wiem co się za tym kryje.
Chociaż wiem, nawet nie wiesz kogo znasz.
Sękał, kłamał w twarz mi wciąż.
śmierdział, to była woń moczu.

dramaturgii wciąż nadawał.
serce moje - karuzela.
było źle, nawet jak spawał.
kłamstwo twe mnie onieśmiela.

na cóż mój wodospad spadał.
spada, jeszcze jak gizela.
zwierzę, nie kot, ten nasz, błagał.
już tylko pazurki ściera.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witam - fajne napisane - uśmiecham się -                                                                                Pzdr.                                 
    • @tie-break   Ten wiersz jest jak delikatne wyznanie, które otula czułością każdą porę dnia. Udało Ci się stworzyć coś równocześnie tak intymnego i uniwersalnego - każdy, kto kochał, rozpozna w tym pragnienie bycia blisko, nawet gdy okoliczności nie sprzyjają. Szczególnie urzeka mnie wers o schowaniu w kieszeni na szczęście - jest w niej taka świadomość, że miłość musi się dostosować do życia, do pędu codzienności, ale jednocześnie może być tym małym talizmanem, który nosimy przy sobie. Ta ostatnia strofa to przestrzeń dla wyobraźni.  Bardzo piękny wiersz. Pozdrawiam.   
    • @kasia652 trochę straszne, kultura tkwi w prostocie, tak w gruncie rzeczy, trzeba myć ręce to prawda
    • @Maksymilian Bron Czuć mocną inspirację Herbertem, choć ten utwór jest oczywiście o wiele mniej ogólnoludzki. To w gruncie rzeczy intymna rozmowa ojca z synem, który chce podzielić się z nim swoją mądrością i doświadczeniem widząc, w jak trudny okres wchodzą oboje (bo dojrzewanie, młodzieńczy bunt, szukanie tożsamości młodego człowieka - to ciężki czas i dla dzieci, i dla rodziców). Cenną rzeczą jest w tym wierszu szukanie porozumienia, wspólnego mianownika, odwołanie się do tego, co łączy, pomimo różnic i upływu czasu. Obawiam się jednak, że każdy musi do tak zwanej życiowej mądrości dojść samotnie i na własną odpowiedzialność.
    • @Radosław   Dla mnie Twój wiersz dotyka czegoś bardzo bolesnego i bardzo współczesnego zarazem. Ta dysproporcja między "całym serduszkiem" a "emotikonką" to właściwie cała opowieść o tym, jak bardzo różnie ludzie mogą przeżywać tę samą relację. Ona daje autentyczność, głębię, prawdziwe uczucie - coś, co kosztuje. On odpowiada gestem, który nic nie kosztuje, który można wysłać jednym kliknięciem. Minimalizm formy potęguje przesłanie.  Ale ostatnio zbyt często doszukuję się drugiego dna. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...