Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To Miasto jest wyśnione…

Wieczór poetycko-muzyczny

Joanny Bąk i Agaty Babicz


Termin: 30 lipca · 20:30 - 21:30

Lokalizacja: Letni ogródek Cafe Foyer - Letnia Scena przy Pompie, pl. Św. Ducha 4
Wieczór poetycko-muzyczny "To miasto jest wyśnione" jest zapowiedzią drugiego tomiku poetyckiego Joanny Bąk pt. „Jeszcze zdążymy”, który ukaże się niebawem dzięki wsparciu Fundacji Bielecki Art.
Joanna Bąk już wpisała się w literacką mapę Krakowa dzięki licznym wieczorom autorskim, a także publikacjom w almanachach (m.in. „Krakowska Noc Poetów”, „ Konfraternia Poetów”, „Bronowicki Karnawał Literacki”) oraz w prasie (m.in. “Dziennik Polski”, “Akant”, “Fragile”, „Gazeta Kulturalna”, „Kraków”). Jej twórczość była prezentowana także na międzynarodowych i ogólnopolskich festiwalach, zdobywała nagrody i wyróżnienia. Artystka wciąż jednak szuka nowych dróg ekspresji, dlatego jej utwory poetyckie często współistnieją z filmem, fotografią, przenikają do dramatów, czy wreszcie stają się muzyczną inspiracją dla piosenki poetyckiej.

Agata Babicz od kilku lat związana jest z krakowską sceną. Jako kompozytorka, wokalistka, pianistka, a także poetka tworzy zarówno autorskie programy, jak również współpracuje z innymi artystami. Tym razem usłyszymy kompozycje muzyczne napisane do wierszy Joanny Bąk.

Interpretacje muzyczne współistniejące ze słowem poetyckim to zaproszenie do świata wyobraźni, do miasta, które nie zawsze jest wyśnione.
Wieczór poprowadzi Jadźka Malina – krakowska poetka, autorka książek poetyckich. Jej wiersze są obecne w prasie literackiej, a także zostały przełożone na język ukraiński, serbski, rosyjski.
***

Joanna Bąk - Absolwentka Filologii Polskiej z Edytorstwem i Komunikacją Medialną Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie oraz Studium Dziennikarskiego. Pisze wiersze, opowiadania, dramaty, powieści. Zajmuje się również fotografią, a także organizacją imprez kulturalnych i festiwali. Wydała tomik poetycki “Pomiędzy”. Jej wiersze, wywiady i eseje ukazały się w prasie tj. “Dziennik Polski”, “Akant”, “Fragile”, „Gazeta Kulturalna”. Zyskała tytuł Honorowego Laureata Międzynarodowego Festiwalu Artystycznego FAMA 2009, literacką przepustkę “Zwierciadła” za dziennik “Z perspektywy domu”. Zdobyła również nagrodę w ogólnopolskim konkursie JESTEM_MAM_GŁOS za tekst dramatyczny Twoje sypialnie, a jej filmowa interpretacja wiersza „Mit” zakwalifikowała się do finału konkursu 15. edycji festiwalu Port Wrocław.
Dzięki Fundacji Bielecki Art wraz z Dorotą Szelezińską wyjechała do Ameryki Południowej realizując projekt artystyczny „Na miotle przez świat – Peru, Boliwia”.
Ma za sobą liczne wystawy indywidualne oraz zbiorowe m.in. w Anglii, Krakowie, Świnoujściu, Jastrzębiu Zdroju, a wykonane przez nią zdjęcia można znaleźć na okładkach książek i czasopism. Funkcjonują także jako ilustracje i montaże (więcej na: www.joannabak.pl)


Agata Babicz -kompozytorka, wokalistka, pianistka i poetka. Do tej pory stworzyła już kilka autorskich recitali (m. in. recital pt. Osobna złożony z własnych kompozycji i tekstów, program Miłosz śpiewany, na który składają się kompozycje muzyczne do wierszy Czesława Miłosza z cyklu poetyckiego pt. Świat- poema naiwne). Współautorka wydarzeń artystycznych na scenach Piwnicy pod Baranami, Cafe Camelot, Cafe Molier, Dworu Czeczów, Centrum Sztuki Współczesnej Solvay, czy krakowskiej Filharmonii i in. Jako poetka została wyróżniona w I- szym Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim "Złoty Środek Poezji" w Kutnie na najlepszy książkowy debiut poetycki roku 2004 za tomik wierszy pt. Doczekiwanie. Wydanie tomiku poprzedziło Stypendium Artystyczne.

Jadźka Malina - poetka. Autorka tomików Szukam ciemna (1996), Zanim (2007), Strona obecności (2010). Debiutowała w czasopiśmie „Filipinka” w 1992. Od tej pory jej wiersze ukazały się na łamach m.in. „Odry”, „Frazy”, „Dziennika Polskiego”, „Poezji Dzisiaj” i „Knjiazevnika” (Serbia). Ponadto są zamieszczane w wielu edycjach zbiorowych i wydawnictwach pokonkursowych. Tłumaczona na język serbski przez Biserkę Rajcić oraz ukraiński przez Oleksandra Gordona. W 2010 roku wyróżniona Nagrodą Starosty Powiatowego w Myślenicach za całokształt pracy twórczej.
Należy do Myślenickiej Grupy Literackiej Tilia, którą obecnie kieruje.


WSTĘP WOLNY

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wierszyki Przyznam że patrząc wstecz to haha mnie również niepokoi. Ale tak to już jest, że nic na to nie poradzę. :) @Berenika97 Cieszę się, że tak to odbierasz. Zacząłem pisać poezję niecały miesiąc temu bo nie miałem czasu na malowanie, być może to dlatego. Pisząc chcę, żeby czytelnik widział, a potem myślał samodzielnie. Duża część współczesnych wierszy, nieważne jak ładnie napisanych wprost mówi co myśli, brakuje mi w nich miejsca na wyobraźnię. Cieszę się że po przeczytaniu coś zostało a nie weszło i wyszło.   Dziękuję za komentarze i pozdrawiam 
    • @aniat.Dla mnie to bardzo trudny wiersz o bardzo trudnej relacji. Ta więź jest pełna zranień. Intruz - to ktoś, kto wchodzi w bliskość, ale nie potrafi jej przeżyć w zdrowy sposób. Bardzo możliwe, że wskutek trudnej przeszłości - nie umie budować, a jedynie dążyć do samozagłady, bo jedynie wtedy czuje się widzialny. W tym przerażeniu przed zniknięciem, nie potrafi znaleźć równowagi, ale desperacko przystępuje do działań destrukcyjnych, niszczycielskich. Więc kontroluje, odbiera, zamyka, zniewala, bo inaczej by nie istniał, jest pusty w środku, a peelka jest jedynie dostarczycielką energii. Przychodzi mi na myśl narcyz - dlatego, że oni właśnie "zabierają obrazy i układają je we wnętrzu", bo sami nie mają duchowego potencjału, nie umieją tego wnętrza niczym wypełnić. Dobrze to również oddaje metafora rozpychającego się słońca - peelka gaśnie, intruz kwitnie.   Końcówka jest powalająca. To jest ostatni etap zawłaszczenia, gdy ofiara całkowicie traci kontakt ze sobą i nie jest w stanie autonomicznie funkcjonować. Znika jej samoświadomość, poczucie wartości, wyrwano jej z rąk wszystkie życiowe stery. Tej kobiety już nie ma, jest tylko przedmiot zaprojektowany do uległości i strachu, aby narcystyczne ego nie rozsypało się w konfrontacji z prawdą.
    • @Jacek_Suchowicz   @vioara stelelor Prawda i w punkt. Człowiek przyzwyczaja się do odczuć związanych ze stratą, do tego stopnia, że już tylko się uśmiecha do przemijania.  
    • Były to trzy koty Babuni. – Ach któż jak one robił unik? Z pazurami skakał na łeb? – Pamiętasz?                   – Nie mój czas, więc ja nie, Ale opowieścią mej Mamy, Ciut Babci…, wchodzę fantazjami, By zobaczyć dom kocim okiem, Herbaty, sufity wysokie, Młynek do kawy, filiżanek Bateria, dla chorych rumianek… I „Cerber” dawniej nad tym czuwał Łby do się najczulej przysuwał, Także zdawał się… – stąd dlań imię, Czasem smakołyk łapą wyjmie, Intruza stanowczo oprycha W nagrodę po trzykroć micha, Zwłaszcza gdy która na łeb spadnie Orząc pazurami nieładnie, = Brzydko, lecz nie niesprawiedliwie Bo tylko tym co „w duszy żywie Zamiar wrogi temu domowi, że skrycie człek myślą nie złowi…” Człek nie, lecz złapie instyktem kot I hop na głowę w ramach psot. By na ciepły piec jako leżę Wracać. – Okiem kocim stąd mierzę, To znaczy sobie wyobrażam, Czym usypiając się rozmarzam…   Zaczęte w Dzień Babci, 21 stycznia 2026, więc to nie do końca o kotach, ale o części „magii” babcinego domostwa. Grafiką „Koci Cerber” ilustrował „Perchance”, pod dyktando Marcina Tarnowskiego.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • mimo że inspirowany książką nie wydaje się eklektyczny   bywa że słowa do kogoś marzną ostrą krawędzią ranią jak lód z czasem topnieją a nawet słabną gdy żałujemy za późno już   Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...