Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Spieszą sami nad ranem
Brzask delikatna mgiełka
Weekendowy kochanek
Weekendowa singielka

Tłumiąc zatęchłe echo
Z pustej lodówki świtem
Ona wyjmuje mleko
On piwa wzdycha psytem

Znów za tydzień ich skuszą
Anonse portalu Randki
W sieci przecież być muszą
Ich połowy czy ćwiartki

Za którymś tam weekendem
Trafią na siebie pewnie
Chwilę z sobą pobędą
Rano wrócą do siebie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Sekretarki,windy, banki, mobilność, kariery, piętra, .
Zauważam, że tworzą atmosferę samotności emocjonalnej.
I zapętlenie w dążeniu do zmiany, której i tak się boją. Ja ich nie oceniam, ale widzę ich smutek.

Cieszę się, że można to odkryć w tym tekście i dziękuję za trud

Pozdrawiam
Opublikowano

Dyźku, na boga! Jaki tu smutek? Jeśli chciałeś nim posmutnić - nie wyszło. To zabawna, lekka dykteryjka. Mruży oko na dzisiejszą modę i trochę przypomina stare wierszyki dla dzieci o zwierzątkach. Czyj to był podobny? Zaćmienie... Nie wiem, dlaczego chcesz być tak serio. Nie udaje się. Widać...! Uścisk. Elka.

Opublikowano

Gdzieś już napisałem, że albo z moich puent albo ze mnie.
Dobry humor i szczęście mam upchane nawet w kieszeniach
I chyba mi z sentencjami i smutkiem nie po drodze. Osobowość nawet w powadze wyłazi mi dziurą z kieszeni.

Dziękuję Elu chyba moje smutki są udawane. Nawet wbrew intencjom.

Poważnie ściskam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziękuję za uważne odczytanie i interpretację. Dla mnie to pragnienie ma bardziej konkretny, jednolity sens, ale cieszę się, że wiersz otwiera różne odczytania. Pozdrawiam ciepło.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Migrena   Trafnie diagnozujesz, dlaczego tak łatwo wchodzimy w relacje online - w sieci możemy wykreować się na kogoś lepszego, bardziej błyskotliwego, unikając „brudu” fizjologii, nieśmiałości czy codziennej rutyny. Ale ta czystość jest sterylnością laboratorium, w którym uczucie nie ma jak naprawdę oddychać.   Koniec relacji w sieci to „błąd systemu, cichy , powtarzalny, nie do naprawy” - kogoś się po prostu usuwa, blokuje, wymazuje z pamięci podręcznej. Ta techniczna chłodność sprawia, że ból jest paradoksalnie trudniejszy do przeżycia, bo zostaje sprowadzony do poziomu niedziałającej aplikacji. Obraz mężczyzny, który wchodzi na profil tylko po to, by „dotknąć martwego piksela , który kiedyś był jej okiem”, jest genialną definicją współczesnej żałoby. Masz rację - zostaje martwy profil, okno czatu, które „nigdy się nie zaświeci”. To nowa forma tortury - widzieć czyjąś aktywność, „mruganie routera”, mając świadomość, że dla tej osoby już nie istniejemy. Technologia nie leczy samotności - pozwala nam udawać, że żyjemy. To wiersz o tym, że w świecie pełnym powiadomień, najgłośniejsza i najbardziej przerażająca jest cisza w miejscu, gdzie kiedyś był drugi człowiek.   Świetny tekst!
    • @Nata_Kruk   my się Nata różnimy:)   Ty kochasz formy krótkie a ja rozwlekłe.   nie chcę się tutaj negatywnie poisywać ale mógłbym wkleić szkic mojego wiersza.   haiku.   tylko Ty byś się zdenerwowała a ja ośmieszył.     jak zwykle biorę sobie Twoje słowa do serca:)   dziękuję:)      
    • @bazyl_prost to cudownie, bo myślałam, że mnie nie lubisz:)
    • @Radosław... można, na pewno.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...