Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy w dążeniu do celu
Napawać się chęcią
Poddawać się marzeń kartelą
Unosić się za pomocą helu

W obłokach wyobraźni
Na skraju jaźni
Wędrując po Arkanii
Idealni ludzie wymyślani

Cel niczym oaza
Na środku pustkowia
Jak dla grabarza
Piękna uroku nowia

Chęć dobiegnięcia do pnia
Który z każdym krokiem o dwa się oddala
Kiedyś nadzieją teraz nienawiścią mnie to napala
Moje życie już tak nie gna

Czy cel w życiu zatracając
Dryfować na niego nie zważając
Dzień do dnia podobny
Dzień co dzień sromotny

Jak odróżnić jeden od drugiego
Wszystkie zachodem zakończone
Wszystkie smętnym żywotem oznaczone
Odechciewa się tego wszystkiego

Czemu rozumu zostawić odłogiem nie można
Nie myśląc krok za krokiem z bestroska
Głupota zaletą niczym medal się lśni
Promyk nadzieji w moim sercu tli

I niech szlag jasny to trafi
Nie rozprawiam nad tym dalej
Z rozumem jak w pustej hali
Weź mi kurwa wódki nalej

To wyjście jednorazowe
Czas smutków tylko oddalające
A cechy me ponaglające
Każe wnet rozwiązać sprawy owe

Więc z czystym rozumem
I sumieniem na sztandze
Powiem mojej ukochance
Wypierdalaj z tłumem popłochem

Agora żywiołem Twoim
Niegdyś dla mnie teraz na swoim
Całym światem mnie okrzyknęła
Zanim znaczenie tego pojęcia pojęła

Sam sobie zostawiony
Jak w schronisku pies
W sobie zastawiony
Ty o tym dobrze wiesz

Korona cierniowa z miłości na mej głowie
Nikt mnie już nie skrzywdzi nikt nie powie
Żem doświadczenia nigdy nie zaznał
Całym tym chorym zachowaniem kasłał

Choć może warto fortunie
Drugiej szansy użyczyć
Może lawina szczęścia lunie
Może umie dobrze nam życzyć

Opublikowano

Radosławie, '' ... bużąca... ''?
Niech mi Autor łaskawie wybaczy, ale tylko to mnie ruszyło.

Miejsce poezji jest w dziale '' Poezja '', pozwólcież Prozie skonać w spokoju na tym forum zasłużonym :)
W końcu to: '' poezja.org/ '', a nie '' proza.org/ '', niech więc proza zdycha bez fałszywego współczucia, kurwa jego mać!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Chwast"   Chwastem zwany, nielubiany, wyrasta, choć nieposiany. Żadną chlubą on dla pola, lecz taka to jego dola.   Wśród plantacji się przebija, traktowany jak ta żmija. Zboże to czy kukurydza – dumę rolnika zawstydza.   Aby pozbyć się go z pola, pryska chemią, ile wola. Wszystko żywe śmiercią piszczy,  rolnik w myślach chwasty niszczy.   Pszczoły padają i chrząszcze, biedronki, żuczki, chrabąszcze, po ziemi żabki i traszki, w locie motylki i ważki.   On nie widzi tego wcale, w wyobraźni widzi fale – wiatrem kołysane zboże, pływające plonów morze.   Z roku na rok mniej faluje, nie wie rolnik, co się psuje. Pola strute umierają, coraz mniej mu plonów dają.   Chemia – chwastem najgroźniejszym w modnym rolnictwie dzisiejszym.  Nie pokrzywa, – oset mały – chemia zniszczy świat nasz cały!.   Leszek Piotr Laskowski  
    • marzysz śnisz  spoglądasz  nieśmiało w siebie  w plany marzenia    a tam  tam na niebie  zdobywają księżyc    już  wracają na ziemię    może i ty  nabierzesz odwagi  będziesz …   pokażesz się  w świetle    pamiętaj jesteś  na …podobieństwo    4.2026 andrew  Lot na drugą stronę księżyca  
    • Moje życie to istne szaleństwo, Świat wokół też zwariował. Kocham życie takim, jakie jest, Kocham barwy serca i czerwień róż. Będę jak łabędź – rozłożę skrzydła, a Ty przyjdź do mnie po nich. Dla miłości nie ma rzeczy niemożliwych. Zapadła noc, tańczymy w kaloszach, choć na dworze susza. Och, czy to ja? Czy on? A może oni? Kto to wie? Nie jestem pewna, kim naprawdę jestem. Bądź sobą, bo jesteś słodziakiem. Kocha się raz i żyje się raz... ach, sama już nie wiem.                                                                                                                            Lovej. 2026-04-09                  Inspiracje . Nasza tożsamość 
    • Portyk odsłania w porannym słońcu schody kamienne wciąż doskonałe co proszą buty niegdyś wspaniałe by znowu z gracją nimi przebiegły Na ścianach farby spękane białe fason trzymają starych zwyczajów choć płoną one w chamskich napisach głupich wioskowych przechwałek wyznań Na dachu blacha w starości leży zamiast karpiówki w gont ułożonej wykusz przybrany w ozdobnej szacie smuci me oczy w szarej poświacie Z werandy w okno ciężko wchodzimy szybko wpadamy na złogi gliny którą do wnętrza nanieśli chłopi czyszcząc obejścia żywej miernoty Oczy zza drzewa wejście lustrują do czego Państwo się dziś szykują kto im pozwala przekroczyć poły tej starej bryły - Boskiej Stodoły Otchłań w drzwiach widzę światła brakuje ciemność oczami przefiltrowuję i nie potrafię z ludzkiej mej woli patrzeć w ambonę mrocznej budowli  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...