Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na cóż pani żeś liczyła ?
Gdy tak ładnie się stroiłaś
(malowałaś liczko blade,nakładając nań pomadę)
Że chłop Ciebie przodem puści ?
Zechciej wiedzieć moja miła-
chłopem rządzi inna siła.
Żeby nie wyjść z wprawy-
czasem bywa - ku uciesze i zabawie -
Chłop nie przepuści żadnej babie.

Opublikowano

Ten wiersz trochę jakby remont w domu robili, niby nowa wanna jest ale wody jeszcze ciepłej nie ma. Nie rozumiem czemu pierwszy rym jest niepełny skoro można by drugą zwrotkę zakończyć na "stroiła". Dodatkowo nie sposób zrozumieć czwartej linijki która jest jedną wielką cezurą psującą cały rytm wiersza. Spodziewałem się ze po tym pytaniu retorycznym znajdą się kolejne, a zamiast tego, jak dwa pociągi starające zmieścić się na jednym peronie, w tył wjechała jej kolejna linijka. Ostatnie trzy linijki bez ładu i składu; ciężko znaleźć w nich element poezji.

Widać że mentalnie coś się tutaj dzieje, ale technicznie to mała tragedia.

Opublikowano

fakt,zgodzę się,że można to w ten mniej więcej sposób "na cóż pani liczyłaś,
gdy tak ładnie się stroiłaś "
czwarta linijka - no tu miałem na myśli,ze kobiety przodem się puszcza(tzn.otwiera drzwi,ustępuje miejsca etc )w/g mnie to jedno pytanie jest wystarczające odpowiedź też:) nawet była taka piosenka "facet to świnia"

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @tie-break hollow man Schrödingera... padłem. Tak, tak... Dużo, dużo więcej się widzi - wizualnie i mentalnie gdy się tak jeździ po mieście. @tie-break Jestem po pierwszym czytaniu Twojego miejskiego wiersza - pięknie płynie. Poczytam jeszcze.
    • Biegam po mieście, wynajdując ślady, które tylko zmyśliłam akurat na tej ulicy, na tej stacji metra. Z plakatów, ulotek – prosto na ziemię osypują się uśmiechy. To mogłam być ja, ale mnie nie było akurat w tym pasażu, w bezwstydzie tej bramy.   Vege-bar kusi zdjęciami grillowanej cukinii, marchewki, szparagów; może zostawiłeś na szybie kolor szalika (nawet nie wiem, jaki), albo pod stolikiem skrzypienie butów. Głód ułapił za szyję w samym centrum.    Śnieg osiada bezgłośnie na nagich ramionach modelek z reklamy bielizny dla czarnych kocic. Przyciągają wzrok, gdy stoisz w korku. Ciepło wdrapuje się na szyję na całą długość spojrzenia, choć wilgotne popołudnie już uspokaja puls. Zaciąga wertikale w oknach biurowców. Gdzieś na wysokich piętrach - wyobrażam sobie kroki, do których chłodnego rytmu wiele dni temu dostroiłam każdą frazę.   Teraz słowa jeżdżą windami od nieba do piekła.   Z przejść podziemnych wychodzą w stygnącą mżawkę koślawi bohaterowie bajek, odlepieni od wyklejanki niedbałego przedszkolaka. Wmieszana w ich zagubienie, odwracam głowę jeszcze na kilka sekund. Czy to właśnie twój klakson, twój zgubiony portfel?   Odchodzę od miejsc wspólnych, lecz nigdy nie-naszych, kiedy pierwsze sodówki ostrożnie rozkładają wzdłuż chodników chybotliwe stragany, a wiatr wyprowadza cienie na spacer po Alejach. Od bieli w oczach coraz ciemniej. Zanurzona w ulicznym bezkresie, pachnę wszystkimi miastami, które znasz.  
    • @hollow man 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To niezwykłe uczucie, bycia równolegle w centrum i obok, spokojnego dystansu, gdy nigdzie po nic nie musisz się zatrzymywać, a zarazem uczestnictwa, jesteś częścią tego strumienia i jednocześnie nie jesteś (jak hollow man Schrödingera ;) ) Przypomniał mi się mój stary wiersz o mieście, może go wrzucę ;)
    • @Berenika97 Dzięki, ten wiersz faktycznie sam do mnie przypłynął. Zaskoczył  żatem słownym i został. 
    • @Berenika97 Konkretyzuje... Nie podchodziłem do tego w ten sposób. Ale możesz mieć (jak często) więcej racji niż mógłbym przypuszczać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...