Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

już wiem że gra pozorów
to domena nawet tych
którzy rozumieją swoje krzesło

przykuty ciężarem słów
ja i jestem
możesz tylko udawać
zamienianie stołków
fantazje na temat
mógłbym i byłbym
uwznioślają łkające ego
tak poturbowane
bagażem doświadczeń
nigdy nieprzeżytych
zaspokaja Cię zupełnie
naiwność przeciętnego posiadacza
belek w oku

wiara ma moc urzeczywistniania marzeń
rzeczywiście można tak sobie pomarzyć
odpływasz w niebyt wątłych wartości
rzucając w kąt najcenniejsze co posiadasz
twoja wersja wydarzeń zdjęta już z moich oczu
wciąż jednak budzi respekt i motyle w brzuchu
Ty nic
mamtowdupizm powinien być w słowniku
zaraz po haśle survival

pan Bóg nas kocha jest źródłem miłości
esencją z której wypływa szczęście
niczym smak z liści herbaty
pytam więc z pokorą w sercu
rękami na piersi
czemu zostawiłeś mi same fusy

Opublikowano

Prawdę mówiąc to mam problem z ogarnięciem tych niektórych tekstów. Do postawienia zupełnie od nowa, czy na przykład wprowadzenie interpunkcji, wyizolowanie zdań ma sens? Trup, czy reanimacja się opłaca? ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



z tego zlepku słów powstałoby parę mniejszych tekstów bo każdy fragment mówi jakby o czym innym, co nie byłoby złe gdyby łączyło te fragmenty jedno konkretne uczucie czy przeczucie, gdyby sprowadzały się do jednego. interpunkcja niczego nie załatwi / jeśli chcesz to zostaw/ ja bym proponował usunięcie i wrzucenie na warsztat / coś może pomyślimy / trzeba tam najpierw zaglądać / a nóż ktoś będzie chciał pomóc / niech tam reaguje na zmiany /

póki co tekst przeżywa śmierć kliniczną / zajrzałem do Twoich innych i lepiej sobie radziłeś z próbą przekazania myśli niż tutaj / rozsypało się / wiersz jest jak instrument - ciągle się do niego wraca żeby coś zmienić w starym repertuarze coś dodać czegoś nowego się nauczyć /

t

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      niestety z wiekiem ta sztuka staje się trudna , pomimo że mamy to wrodzone i jako dzieci otwarte wszystkie zmysły, ucisk społeczny i psełdo nauka sprawia że cieżko przestać myśleć a co się z tym wiąże coraz trudniej spać. a jeszcze jakieś niedorozwinięte ludzie grożą że cie zamkną, za samoleczenie lub brak pieniedzy i pracy. Masz prawo do życia ale kup sobie wodę do picia.
    • @Berenika97 dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie 
    • Mam zaklęcie: Olewam to - taka reakcja organizmu Tak jest, tak odcinam się szybko od głóbców Szybciutko czuję ich, zanim o nich wiem Krzyczy mi głowa, ostrzegając przed trądem Nieczysty! Nieczysty! Nieczysty!   myślą w innych kategoriach, nie znają jak plami zła myśl nieodpowiedzialnie używają słowa, znaczenie wodząc  na pokuszenie, na stracenie i trąd z tego, trąd jest z nich   bawią się w znawców dobrego z natury nic to, niczego takiego Sekstus nie zobaczył bawią się w znawców złego z natury to też ułuda i mgły, ulicznych grajków  kłamców poetów, etyków-trądu świat
    • Słowa ranią słowa zabijają Po raz kolejny zabiłeś mnie...   Autor fotografii: M. Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Co powiedziawszy, rozejrzał się wokoło. Najpierw spojrzał w lewo i za siebie, następnie w prawą stronę i za siebie raz jeszcze. Tak, jakby oczekiwał czyjegoś przybycia, względnie widział coś lub kogoś, co było - lub kto był - awidoczne bądź awidoczny dla oczu Mrocznego Lorda. Wspomniany prawie nie zwrócił na to uwagi, niemal zupełnie skoncentrowany na swojej złości z powodu straty miecza świetlnego. Powód irytującego dlań uśmiechu jego dawnego mistrza stał się dla Sitha zrozumiałym dopiero wtedy, gdy otaczającą ich przestrzeń naznaczyły swoim pojawieniem się - a tym samym swoją obecnością - postacie mistrzów Jedi, którzy wskutek intrygi, uknutej przez Darth'a Sidious'a, a zarazem wskutek jego własnej zdrady,  stracili życie na początku wojny klonów. Chciał zadrwić, ale Moc, która przywróciła równowagę jego umysłowi, zamknęła mu usta poczuciem wstydu. Znacznie przewyższającego ten, kiedy został pokonany przez Obi-Wana na wulkanicznej Mustafar i kiedy leżał bezbronny, utraciwszy możliwość dalszej walki.    - A ci? - zastanowił się na widok trzech osób, które pojawiły się jako ostatnie - kilka chwil za mistrzem Yodą.     - To założyciel naszego zakonu - Obi-Wan skłonił się nisko przed Jezusem - i budowniczy naszej świątyni. Po czym dodał, zwracając Vaderowi energię kpiny:    - Czyżbyś go nie rozpoznał?     Dwie pozostałe postaci - kobieta i mężczyzna - zbliżyły się doń, trzymając się za dłonie. Zachowując całkowite swobodę i spokój zupełnie tak, jakby nic o nim wcześniej słyszały. Jakby emanujący odeń Mrok robił na nich żadne wrażenie ani wywarł jakikolwiek wpływ. Zupełnie tak, jakby go wcale nie czuły. Dopiero podszedłszy blisko, rozdzieliły się i obeszły go wkoło, ruszywszy w przeciwnych kierunkach.    - Darth Vader - blondynka w szatach Jedi ni to stwierdziła, ni zapytała.    - Zdrajca nad zdrajcami - dorzuciła, spojrzawszy na towarzysza. - Mężu?    - Żono - przybyły wraz z nią mężczyzna odwzajemnił równie spokojne spojrzenie.     - Pora ci na spotkanie z Mocą - emanacja Obi-Wana uśmiechnęła się po raz następny.       Kartuzy, 26. Lutego 2026 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...