Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

idę
patrzę w chmury
drzewa idą
domy idą
wiosenne szybujące
przymierzają powietrze

czasami z takich krótkich
wysokich podróży
spadam nagle niebezpiecznie
w warczące ramiona skrzyżowań
przestrzelony piskiem opon

płacąc
mandat za nagłe porażenie wiosną

Opublikowano

. za przymkniętym oknem


mandat zbiorczy centralny
wszyscy kiedyś
znajdziemy
za szklącą się szybą..
a w tej chwili czytam sobie
znaleziony
własnościowy wiersz Luny..
i mi miło
jak tak siedzę sobie
ze zwichniętą kostką
z kipiącą nie wiadomo czym
zimą jeszcze..czy już wiosną..
za przymkniętym oknem

Opublikowano
Mandat

idę patrząc w chmury
drzewa domy szybują wiosennie
przemierzają powietrze

czasami z takich krótkich
wysokich podróży
spadam nagle niebezpiecznie
w warczące ramiona skrzyżowań
przestrzelony piskiem opon

płacę za nagłe porażenie wiosną




:))
a wg mnie tak, ale to Twój wiersz :)))))
buziak!

tytuł jest integralną częścią wiersza, a więc jeśli to nie wynika z zamierzonej konwencji nie powtarzamy go w puencie. tu nie wynikał
:D
Opublikowano

- oj Megi wynika ! parę porażających mandarynów.. w konwencji życia , w swoim żyjątku buliłem ,
więc jakby tu , i teraz.. Twój wiersz mój wiersz Ty zdun ja glina razem piec postawimy
mandat zapłacimy.. (nudzę się na parapecie.. i tak ględzę)

dzięki za wiersz uważkę i całą wizytę Ran

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jakaś niekonsekwencja-
idę,patrzę w chmury(raczej pod nogi)
drzewa idą,domy idą-
czyli ja stoję(wynika z prawa fizyki i definicja kiedy ciało jest w ruchu)
drugą strofe jakoś trawię :)



gratuluję SZTUCE pewnie jest w jesiennym nastroju

pozdrawiam
Opublikowano

> cogito13

'jakaś niekonsekwencja-
idę,patrzę w chmury(raczej pod nogi)
drzewa idą,domy idą-
czyli ja stoję(wynika z prawa fizyki i definicja kiedy ciało jest w ruchu)
drugą strofe jakoś trawię :)
(cogito13)


- fizyczny dyskutancie, wersetowanie to nie fizykowanie, a poezja to irracjonalne pastwisko..
to tyle co mi przyszło do głowy przy wypasie.. i granuluj.. dalej SZTUCE w wiosennym nastroju,
a trawienie się zlepszy..

i dzięki za kryty namiot krytki.. Ran

ps. czytałem Twój blok wierszy i sam wiesz że są niezłe.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. Młodość to nie okres w życiu tylko stan umysłu. Te słowa w Polsce są najbardziej kojarzone z o. Leonem Knabitem OSB, tynieckim benedyktynem, który często powtarzał: „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”. Warto jednak wiedzieć, że podobną myśl wyrażało wielu myślicieli, m.in.: Samuel Ullman (amerykański poeta i przedsiębiorca) w swoim słynnym eseju „Youth” napisał: „Młodość to nie okres w życiu, lecz stan umysłu”. Albert Schweitzer (niemiecki filozof i lekarz), który stwierdził: „Młodość to nie czas życia, ale stan ducha”. O. Leon Knabit spopularyzował tę myśl w Polsce, pisząc pod tym tytułem także książkę.
    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...