Szymon_W. Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Straszny los był Orfeusza, Który dotarł, jak się rzekło, Tam, gdzie nędzna ludzka dusza Dobrze wie już, czym jest piekło; W najciemniejszą otchłań wkroczył Światło niosąc ideału, Choć mówili mu prorocy, Że ideał to za mało; Blask tych oczu, lutni dźwięki, Dla umarłych nazbyt trudne, Skazały go na udręki Rozczarowań i sny złudne; Czy więc po to jest marzenie - Eurydyka! Moja miłość! - Aby dostrzec w tył spojrzeniem, Że jej nigdy z nim nie było?
Oxyvia Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Bardzo smutna interpretacja mitu o wielkiej miłości małżeńskiej... Wprawnie napisana ballada.
Czarna Wstążeczka Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2011 ostatnia zwrotka wystarcza. reszta jest zbędnym ględzeniem. wiersz niedopracowany rytmicznie. inwersje denerwują.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się