Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z mojego okna
widzę wspaniałe centrum
odnowy
mrugający neon obwieszcza
zamieniamy zamiary na czyny
za jedyne
dwie garści odwagi
plus VAT

uzbierałam już dwie pełne garści
zamiarów
ale
zabrakło rąk
aby uzbierać choć trochę
odwagi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jak na debiut, fajnie. Osobiście lepiej czyta mi się bez "odnowy", "jedyne" i "mi", to są szczegóły, ale sama przyjrzyj się, czy nie lepiej.
Pozdrawiam i powodzenia w dalszym pisaniu ;)
Opublikowano

"Promocja"... pomysł na wiersz jest, wykonanie nie najgorsze.
Zastanawiam się, czy potrzebna odwaga, żeby pójść do centrum odnowy.
Może chodzi o koszta, które mogą być niewspółmierne z zamierzonymi efektami.
Serdecznie pozdrawiam... :)

Opublikowano

Bardzo dziękuję za cenne uwagi. Zgadzam się, że "mi" jest zbędne. Kiedy nie ma się dystansu do wiersza to łatwo coś przeoczyć. Jeśli chodzi o to czy potrzebna jest odwaga do wizyty w centrum odnowy, to "centrum odnowy" jest oczywiście metaforą. Jednak wiersz to taki twór, w którym interpretacje mogą być różne.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarze.
Jagódga

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dzień dobry                                                 Taki miał być ten wiersz chaotyczny , taki był zamiar . Nie wiem czy mi się udał .                                                        Niech ocenia czytelnicy tego wiersza .                                                              Miłego dnia .Pozdrawiam 
    • Moda na "wody"     Ala z Uralu w wisiorze z koralu,   W końcu urlopu, chodzi w litoralu.   Z językiem na boku,   Bywa tam co roku,   Bo moczy swe stopy w  wyschłym Aralu.
    • @niolek Po przeczytaniu wiersz ten został ze mną na dłużej, mimo jego przykrej natury.   Pierwsza myśl, gdy je zauważam. Trzy to liczba nieparzysta, nie - ja, parzysta - one.   Pierwsze wersy od razu sygnalizują o tym specyficznym uczuciu dysonansu - kiedy interakcja społeczna w naszej głowie ulega analitycznej dekonstrukcji. Sama forma wiersza przekazuje tę nerwową energię gonitwy myśli, kiedy fizycznie jesteśmy częścią rozmowy, lecz chaos w naszej głowie nie pozwala nam się skupić. Wyskakujące gdzieniegdzie pytania oraz przypuszczenia podkreślają bitwę z własną percepcją. W tym samym momencie możemy się zastanawiać, czy dwie pozostałe osoby nas wykluczają intencjonalnie, czy może nawet nie są tego świadome? Dla nich to kolejna pogawędka, a dla nas to cały poemat w naszym wnętrzu.   Jeśli miałbym się czegoś przyczepić to detali gramatycznych - kiedy pojawiają się czasowniki w pierwszej osobie zapiszemy je z końcówką "ę" zamiast "e" np. "Chcę pokazać, że tu jestem, próbuję." Również zamieniłbym "tą", na "tę" w wersie "a widzę tą dwójkę ", ponieważ w piśmie, w bierniku poprawna forma to "tę". "Tą" w bierniku występuje bardziej w mowie potocznej.   Ogólnie ciekawy wiersz, w jakiś sposób do mnie dotarł i został ze mną na dłużej. Pozdrawiam :)    
    • świat był miejscem opartym na pewnych stałych   życie przypominało  ścierny papier czas utkany  pospolitym brakiem   aż letni blask pozbawił ich nocy   rwany sen jak tęskni za człowiekiem  drugi człowiek
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Robert Witold Gorzkowski Polski bohater! Mój dziadek ze strony mojej matuli był ułanem Pilsudkiego. Cześć i chwała bohaterom.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...