Rafal Bielan Wierzbicki Opublikowano 7 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2011 Niech zapłoną widoki, które drążą oczy, Otrą się o ścianę, chwiejną i pochyłą. Trawa przylegnie do ziemi pod stopami, statyw z balkonu wskaże południe. Przywołaj gładkie powietrze, zwietrzałe myśli do nawilżenia. Mogę uciec w zarośla klisz i pozbyć się ujęć, kadrów, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Pod ochroną nocy wyślę je za odległość, w stronę galaktyki niewidzialnej z okna, w której nie ma wody, szkieł, powiększalnika. Nie ma perspektywy i światłocieni. Spojówka zatrzyma rozpędzoną przestrzeń. W obiektywie rozproszę skupiony, spięty świat.
eleanor abernathy Opublikowano 7 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2011 Przekombinowany jak dla mnie. Pozdrawiam
Oxyvia Opublikowano 7 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2011 W moim odbiorze to wiersz o pamięci, o subiektywnym zapamiętywaniu momentów przez jednego człowieka, o mgnieniach w naszych umysłach, ale też być może o całej naszej pamięci, składającej się z takich właśnie iluzji "niefotograficznych". Podoba mi się, jak zazwyczaj. :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się